"Zdrowa i promienna skóra. 60 potraw dla pięknej cery" Agata Ziemnicka, Julien Sosso

"Zdrowa i promienna skóra. 60 potraw dla pięknej cery" Agata Ziemnicka, Julien Sosso



Która z nas nie chce mieć promiennej, gładkiej i pięknej skóry. Bardziej niż kosmetyki na pewno pomoże nam odpowiednio dobrany pokarm, który powinien dobrze naszą skórę odżywiać do wewnątrz, a kremy i inne cudowne smarowidła mogą wspomóc nas od zewnątrz, bo niestety same one nam nie wystarczą. Autorka książki Agata Ziemnicka z zawodu dietetyczka i psycholożka, oraz Julien Sasso -Francuz, który przeprowadził się do Polski, zajmuje się logistyką i jest facylitatorem biznesowym, oprócz tego uwielbia gotować, opracowali 90 dniowy program, który odżywi naszą skórę, nawilży, nada piękny kolor, ochroni przed słońcem i wesprze cerę problematyczną. Powiem tylko tyle, że dania zaproponowane przez autorów są pyszne.


Książka to trochę teorii na temat urody, kobiecego piękna, tego jaki mamy wpływ na naszą skórę i jakie czynniki wpływają na nią pozytywnie i jakie negatywnie. Poznamy witaminy, które są potrzebne naszej skórze, oraz znajdziemy tutaj mnóstwo pysznych przepisów na ciekawe dania dobrane odpowiednio do tego jaki efekt chcemy osiągnąć. 


Przepisy podzielone są na następujące kategorie: dla utrzymania młodości skóry, znajdziemy tutaj potrawy bogate w selen, witaminę E, C i te z grupy B, cynk oraz krzem. Na śniadanie możemy zjeść Owsiankę Pocachontas, następnie sałatkę Kopciuszek, Bowl Roszpunka, lub wypić sok Arielka :-) Następne są przepisy dla gładkiej skóry i tutaj znajdziemy takie z witaminą A i beta-karotenem, oraz witaminą D, wapniem i jodem. Do wyboru mamy śniadanie zimowe lub letnie, bowl, sałatkę, sok i koktajl. Kolejny rozdział z przepisami to promienna skóra, gdzie prym wiedzie witamina E, C, tłuszcze roślinne oraz witamina A i beta- karoten. Tutaj możemy zjeść owsiankę Wenus lub Kasjopeja, zjeść księżycową sałatkę i wypić sok Wielki Wóz ;-) Kolejny dział to nawilżona skóra, następny odporna na działanie słońca, na utrzymanie zdrowego kolorytu i na końcu jest skóra problematyczna. Znajdziemy tutaj też przepisy na dressingi, oraz listę zakupów. 




Podsumowując: Powiem Wam, że to bardzo fajna książka z ciekawymi przepisami. Idealna na prezent, pięknie wydana. Przepisy proste, opatrzone cudnymi zdjęciami, wyglądają bardzo apetycznie. Takie do zrobienia wszystkie po kolei, bo ciężko się zdecydować na jedno. Na pewno są też zdrowe i dostarczą wielu witamin naszej skórze. Do tego oryginalne nazwy, aż uśmiech maluje się na twarzy :-) Przepisy zainspirowane porami roku, składniki ogólnodostępne takie które znajdziemy na każdym bazarku. Znajdziemy tutaj odżywcze koktajle, misy mocy, omlety, owsianki, świeżo wyciskane soki owocowe i warzywne oraz pyszne sałatki. Ja polecam Wam tą książkę bardzo, dla mnie rewelacyjna. Nawet jak nie chcecie robić programu dla skóry, to warto kupić ze względu na ciekawe, zdrowe, kolorowe i pyszne przepisy :-)



Tytuł: "Zdrowa i promienna skóra. 60 potraw dla pięknej cery "
Autor: Agata Ziemnicka, Julien Sosso
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Stron: 198
Cena okładkowa: 44,90 zł
Wydawnictwo: Burda Książki

Babka z herbata Matcha

Babka z herbata Matcha



Dzień dobry :-) Jak Wam minął weekend? My trochę odpoczęliśmy, córa chora, więc musieliśmy przesiedzieć w domu niestety. Ostatnio nawiązałam współpracę z Panią Dorotą, która prowadzi sklep internetowy zielony kubek z zieloną herbatą. Sama ją importuje bezpośrednio z japońskiej plantacji. Herbaty mają certyfikat ekologiczny i są wysokiej jakości :-) Tak powstała też ta babka. Zrobiłam ją na wzór tej. Babka wyszła pyszna, nawet nie wiedziałam, że z herbatą może tak smakować. Nawet moja córcia zajadała się ze smakiem i tylko wołała, że chce zieloną babkę :-) Mogę Wam w związku z tym ją polecić, jest naprawdę super. Herbaty też Wam polecam, są naprawdę super. Mam też dla czytelników bloga rabat na całe zakupy -10% - hasło: babeczki :-) Rabat ważny do grudnia :-)

Składniki:



1. Miękkie masło utrzeć z cukrem na jasną, puszystą masę. Następnie dodajemy po jednym jajku, cały czas miksując. 
2. Zmniejszamy obroty miksera i dodajemy mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia. Miksujemy do połączenia się składników.
3. Ciasto dzielimy na pół. Do jednego dodajemy kakao, a do drugiego herbatę matcha. Miksujemy. 
4. Blaszkę 12x30 cm smarujemy masłem i obsypujemy mąką. Na zmianę nakładamy ciasta, najpierw zielone a potem ciemne. Ciasto pieczemy w 180 stopniach około 60 minut. Czy upieczone sprawdzamy patyczkiem. Studzimy.
Przed podaniem możemy zrobić polewę czekoladową lub posypać cukrem pudrem :-) Smacznego :-)






"Tylko raz w roku" Agnieszka Lingas - Łoniewska

"Tylko raz w roku" Agnieszka Lingas - Łoniewska



Książki autorki uwielbiam, jeszcze żadnej nie czytało mi się źle. Tak też było z jej najnowszą pozycją "Tylko raz w roku" Piękna historia dwojga ludzi, którzy spotykają się przypadkiem i zakochują się w sobie :-)

Ela przypomina sobie Wigilię w którą to rodzice powiedzieli jej, że się rozwodzą. Ogarnia ją wielki smutek. Wychodzi na spacer, podczas którego poznaje studenta architektury Kamila. Młodzi zakochują się w sobie. Dziewczyna musi jakoś pogodzić się z tym, że jej rodzice założyli
nowe rodziny, a Kamil musi znaleźć sposób jak przeciwstawić się zaborczej matce, która robi wszystko by rozdzielić go z Elą. To niestety nie jedyne problemy z jakimi będą musieli się zmierzyć. Czy ich związek przetrwa? Jakie trudności napotkają na swojej drodze? 

"Tylko raz w roku" to momentami bardzo wzruszająca opowieść. Dramaty, problemy, smutek czy ból towarzyszą naszym bohaterom na każdym kroku. Autorka pokazuje, że los czasem wystawia nas na ciężką próbę. Historia bardzo życiowa, realna, bohaterowie tacy, których lubi się od razu. Od czytania ciężko się oderwać i jak to bywa z książkami autorki i ta u mnie była na jeden wieczór. Opowieść zmusi nas do refleksji, a czas spędzony  na czytaniu będzie należał do bardzo przyjemnych. Jeśli lubicie książki z motywem świątecznym, z odrobiną magii, nie do końca przesłodzone, to polecam. Warto sięgnąć po tą pozycję :-)



Tytuł: "Tylko raz w roku "
Autor: Agnieszka Lingas - Łoniewska 
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Stron: 232
Cena okładkowa: 39,90 zł
Wydawnictwo: Burda Książki
"Miłość leczy rany" Katarzyna Bonda

"Miłość leczy rany" Katarzyna Bonda



Katarzynę Bondę zna chyba każdy. Ja do tej pory z jej twórczością styczności nie miałam, czytałam wiele dobrego o jej powieściach i zachwalała mi ją bardzo moja przyjaciółka, która chyba wszystkie książki tej autorki przeczytała. Do tej książki materiały zaczęła zbierać prawie dwie dekady temu. Chciała ją napisać jeszcze przed serią poświęconą Saszy Załuskiej, ale pojawili się ludzie, którzy postanowili do tego nie dopuścić. Grożono jej rodzinie, nagabywano ją i straszono. Autorka jednak nie odpuściła i po latach wróciła do tematu. Tak powstała powieść "Miłość leczy rany".

Przed laty w kazachskim Uralsku dochodzi do krwawej zbrodni. Giną szefowie lokalnego gangu. Na zabójcę zostaje wydany wyrok. Szuka go Interpol, oraz grupa zawodowych zabójców ...

 W Górach Sowich na dyskotece "U Koniuszego" Igor zauważa Tośkę Petry, młodą, ślizną studentkę, którą właśnie rzucił chłopak. Oboje spędzają ze sobą noc. Chłopak jest znanym znachorem i nauczycielem jogi na Dolnym Śląsku. Z Tośką dzieli życie od czterech lat. Ludzie tłumnie do niego przybywają po pomoc. Wszystko byłoby super, tylko ma sekret, którego nie chce wyjawić narzeczonej. Wie ona tylko, że zanim zaczął się ukrywać to zabił. Czy okaże się, że Igor i zabójca z Kazachstanu to ta sama osoba? Co się stało, że musiał kogoś zabić? Gdy w końcu wszystko wyjdzie na jaw, to czy uda się go uratować? 

"Miłość leczy rany" to książka, którą czyta się z zapartym tchem. Jak do mnie przyszła, to przeraziłam się tymi ponad 740 stronami, ale mignęły one sama nawet nie wiem kiedy. Sama historia wciąga niesamowicie. Książka jest wielowątkowa, oparta na autentycznej historii. Jest to powieść o wielkiej miłości (Tosia jedzie do Kazachstanu i szuka dowodów, pomocy, żeby tylko ocalić ukochanego, ta podróż jest bardzo niebezpieczna, ale ona się nie boi), jest też zbrodnia, skrzętnie ukrywana tajemnica i nadzieja. Dzieje się tu naprawdę wiele. Nie jest to romans, ale kryminał z wątkiem miłosnym. Polecam Wam bardzo, idealna na jesienne, długie wieczory :-) Książka rozpoczyna nową serię Wiara. Nadzieja. Miłość" cieszę się bardzo i czekam na kolejną opowieść z serii :-) 


Tytuł: "Miłość leczy rany "
Autor: Katarzyna Bonda
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Stron: 744
Cena okładkowa: 49,90 zł
Wydawnictwo: Muza
Muffiny na kefirze z jabłkiem i żurawiną

Muffiny na kefirze z jabłkiem i żurawiną



Dzień dobry :-) Dzisiaj mam dla Was przepis na pyszne muffiny z jabłkami i żurawiną. Zrobione z dodatkiem kefiru. Moje dzieci uwielbiają, muffiny znikają w ekspresowym tempie. Polecam i miłego piątku Wam życzę :-)

Składniki na około 18 sztuk:

  • 3 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki cukru trzcinowego
  • 1 szklanka kefiru
  • 3 jajka M
  • 120 g masła
  • 1 łyżeczka proszku d pieczenia
  • 1 łyżeczka sody
  • 1/2 łyżeczka cynamonu
  • 3 jabłka
  • 100 g żurawiny
  • cukier puder do posypania


1. Masło roztopić i ostudzić. Jabłka obrać, zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Żurawinę posiekać na drobniejsze kawałki.
2. Do jednej miski dajemy składniki mokre i mieszamy je. Do drugiej miski dajemy składniki suche i też je mieszamy.
3. Do mokrych dajemy suche  mieszamy. Na końcu dodajemy jabłka i żurawinę. 
4. Piekarnik nagrzewamy do 200 st. C. Do papilotek nakładamy nasze ciasto, tak prawie do końca i pieczemy przez 20 minut. Przed podaniem posypujemy cukrem pudrem :) Smacznego :-)






"Upiory spacerują nad Wartą " Ryszard Ćwirlej

"Upiory spacerują nad Wartą " Ryszard Ćwirlej



"Upiory spacerują nad Wartą" Ryszarda Ćwirleja to pierwsza część trylogii o poznańskich milicjantach. W książce autor idealnie pokazał czasy PRL-u. Wódka lejąca się strumieniami, kolejki przed sklepami, czy załatwianie spraw za flaszkę ;-) Skąd ja to pamiętam ;-)

Jest lato 1985 roku. Dwaj wędkarze wydobywają z Warty zwłoki młodej dziewczyny. Ktoś obciął jej głowę. Chwilę później pracownik baki piaskarskiej wyławia z wody foliową reklamówkę w której jest głowa kobiety. Jak się później okazuje nie pasuje ona jednak do kobiety, którą znaleźli wędkarze. Sprawą zajmują się poznańscy milicjanci z wydziału dochodzeniowo - śledczego KW MO - porucznik Mirosław Brodziak i chorąży Teofil Olkiewicz. Ekipą śledczą kieruje kapitan Fred Marcinkowski. W sprawie pomaga im młody milicjant Mariusz Blaszkowski. Na mieszkańców Poznania pada strach, zastanawiają się czy w mieście zaczął grasować seryjny morderca? Czy milicji uda się go ująć?

"Upiory spacerują na Wartą" to kryminał z czarnym humorem w tle. Czytało się fajnie, jest to moje pierwsze spotkanie z autorem i myślę, że zapoznam się z jego twórczością bliżej. Kryminalna zagadka jaką tutaj znajdziemy jest ciekawa i na pewno intrygująca. Fabuła wciąga, jest trochę za dużo akcji, ale da się ogarnąć. Można podczas czytanie również nieźle się ubawić. Autor ciekawie przedstawił życie w latach PRL. Wszystko dokładnie jest opisane i aż można poczuć ten klimat tamtych lat. To taki sentymentalny powrót do tamtych czasów dla osób, które te czasy pamiętają. Do tego opisy Poznania i ciekawi bohaterowie. Super lektura, polecam :-)


Tytuł: "Upiory spacerują nad Wartą "
Autor: Ryszard Ćwirlej
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Stron: 480
Cena okładkowa: 42,90 zł
Wydawnictwo: Muza
"Jestem Normalsem. Super Zera kontra Zbuntowani" Greg James, Chris Smith

"Jestem Normalsem. Super Zera kontra Zbuntowani" Greg James, Chris Smith



Murph Cooper to zwykł chłopak. Chodzi on jednak to wyjątkowej szkoły w której to prawie każdy ma super moc. On jest chodzącym dowodem na to, że nie. Odkąd został Normalsem wraz z przyjaciółmi z Super Zer walczył ze zbirami na całym świecie. Niestety za chwilę, bycie bohaterem będzie dla niego niezwykle trudne. W ściśle tajnym więzieniu najniebezpieczniejszy na świecie złoczyńca chce go dorwać. Powiem Wam, że będzie się działo ;-)



"Jestem Normalsem. Super Zera kontra Zbuntowani" to już druga książka z przygodami chłopca imieniem Murph. Mój syn uwielbia. Jest idealna dla młodych czytelników, dla chłopców i dziewczyn. Bardzo zabawna z wartką akcją i super dialogami. Przygody jakie przeżywają bohaterowie wciągną młodego czytelnika bez reszty. Lekko napisana z ciekawymi ilustracjami. Jeśli chcecie swoje dziecko przekonać do czytania to ta książka jest do tego idealna, bo lektura go nie znudzi. Proponuję zacząć czytać od pierwszej części w której to lepiej poznacie uczniów szkoły w której rządzą super moce. My polecamy, dawno tak dobrze podczas lektury się nie bawiliśmy, a mamy już kilka ciekawych serii wydanych przez Wydawnictwo Zielona Sowa, które uwielbiamy :-) Książka polecana dla dzieci w wieku 9+


 Tytuł: "Jestem Nomalsem. Super zera kontra Zbuntowani "
Autor: Greg James, Chris Smith
Okładka: miękka
Stron: 400
Cena okładkowa: 34,90 zł
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Chłopski garnek

Chłopski garnek



Dzień dobry :-) Moi panowie uwielbiają dania jednogarnkowe. Jeśli chodzi o chłopski garnek, to robię go już od roku i dopiero doczekał się wykonania. Przepis znalazłam tutaj (klik), zmodyfikowałam pod siebie. Danie jest pyszne, sycące i super rozgrzewa, więc na tę porę idealne. Polecam, my na pewno jeszcze nie raz zrobimy bo jest super :-) Polecam i miłego dnia życzę :-)

Składniki:

  • 3 szklanki bulionu warzywnego
  • 1 puszka czerwonej fasoli
  • 1 puszka krojonych pomidorów
  • 2 średnie żółte papryki
  • 400 g kiełbasy u mnie podwawelska
  • 300 g wędzonego boczku
  • 3 marchewki
  • 3 średnie ziemniaki
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżeczka ziół prowansalskich
  • 1 łyżeczka oregano
  • 1/2 pęczka natki pietruszki
  • 1,5 łyżeczki słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki ostrej papryki
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • pieprz
  • 1/4 szklanki śmietanki 30%
  • 1 łyżka oliwy


1. Kiełbasę kroimy w plasterki, boczek kroimy w paski. Paprykę kroimy w paski, cebulę w piórka, marchewkę w półplasterki, ziemniaki w większą kostkę.
2. W większym garnku rozgrzewamy oliwę, wrzucamy pokrojony boczek i smażymy do momentu, aż wytopi się nam tłuszcz. Dorzucamy kiełbasę i cebulę. Smażymy jakieś 5-6 minut.
3. Teraz dodajemy marchewkę, paprykę i czosnek. Smażymy aż warzywa zaczną robić się miękkie. 
4. Następnie dodajemy ziemniaki, doprawiamy solą, pieprzem, dodajemy obie papryki (słodką i ostrą), zioła prowansalskie, posiekaną natkę (część zostawiamy do oprószenia przed podaniem) i oregano. Mieszamy.
5. Wlewamy gorący bulion i musimy zagotować. Jak ziemniaki będą robić się miękkie dodajemy czerwoną fasolę, pomidory i cukier.  Mieszamy i gotujemy na wolnym ogniu około 8 minut. Następnie dodajemy śmietankę, gotujemy jeszcze 2 minuty i gotowe. Podajemy posypane natką :-) Smacznego :-)

Jeśli chcielibyście zakupić produkty na to danie przez internet, to polecam zapoznać się z rankingiem supermarketów online TopSpozywcze.pl






"Hotel Ostatniej Szansy" Nicki Thornton

"Hotel Ostatniej Szansy" Nicki Thornton



Seth jest pracownikiem Hotelu Ostatniej Szansy. To kuchcik oraz chłopiec od zadań takich jak "posprzątaj, przynieś, wynieś, podaj itd. Jedynym jego przyjacielem jest czarna kotka o imieniu Czarnocka. Pewnego dnia do hotelu przybywa kilku dziwnych gości, wtedy Seth ma pomóc przyszykować kolację dla gości. Podczas przyjęcia umiera otruty deserem doktor Thallomius. Okazuje się, że ten deser przygotował właśnie Seth. Prowadzone jest śledztwo w trakcie którego chłopak robi wszystko, żeby udowodnić, że jest niewinny, ale czy się mu to uda? Czy dowie się, kto zamordował doktora? Jakby tego wszystkiego było mało do akcji wkracza magia ...

Książka przeznaczona dla czytelników w wieku 9+. Jest to prawdziwa powieść kryminalna z morderstwem. Oczywiście nie ma tu żadnych brutalnych scen, ani kałuży krwi, ale jest ten trup. Do wyjaśnienia morderstwa żaden z gości hotelowych jak i pracowników nie może go opuścić. Bohaterów w książce mamy wielu i tak naprawdę każdy z nich mógł zabić Torpora Thallomiusa. Jest też właściciel hotelu wraz z córką, którzy sympatyczni nie są i wzbudzają raczej mieszane odczucia. Akcja toczy się szybko, autorka umiejętnie wodzi nas za nos i w pewnym momencie do akcji wkracza nawet magia. Zakończenie jest na pewno intrygujące i zaskoczy czytelnika. Autorka wiele wątków pozostawiła otwartych, więc możemy się spodziewać kontynuacji opowieści o zdolnym kuchciku imieniem Seth :-) Mam nadzieję, że takowe będą :-) Książka idealna dla dzieci i dorosłych :-) Polecamy :-)


Tytuł: "Hotel ostatniej szansy "
Autor: Nicki Thornton
Okładka: miękka
Stron: 352
Cena okładkowa: 29,90 zł
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Makaron z boczkiem i suszonym pomidorem

Makaron z boczkiem i suszonym pomidorem



Dzień dobry :-) Makaron z boczkiem i suszonym pomidorem to propozycja obiadu na szybko. Często jest tak, że musimy szukać czegoś co jest proste i mało czasochłonne. Do makaronu dodałam troszkę śmietanki, tarty ser grana padano i dużo natki pietruszki :-) Polecam jest naprawdę smaczny :-) Miłego dnia :-)

Składniki na 3 porcje:

  • 400 g makaronu
  • 10 plasterków boczku wędzonego
  • 10 sztuk suszonych pomidorów
  • 1/2 pęczka natki pietruszki
  • 1/2 szklanki śmietanki 30%
  • ser grana padano
  • sól
  • pieprz


1. Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu. Boczek koimy w paski, tak samo pomidory. Natkę siekamy.
2. Na rozgrzaną patelnię wrzucamy pokrojony w paski boczek. Jak wytopi się nam z niego tłuszcz dorzucamy suszone pomidory, podsmażamy chwilkę i dodajemy nasz ugotowany makaron.
3. Teraz dodajemy śmietankę i natkę pietruszki, dusimy jeszcze chwilkę, żeby śmietanka trochę nam zgęstniała. Doprawiamy solą i pieprzem.
4. Przekładamy na talerze i posypujemy tartym serem garna padano :-) Smacznego :-)




Danie jest pyszne ale i trochę kaloryczne ;-) Więc jeśli wolicie coś zdrowego to polecam Wam soki, które otrzymałam od firmy NUJA. Soki pozyskiwane są metodą cold press. W paczce były takie oto soki :-)


Soki to tzw. dieta sokowa, którą dla oczyszczenia organizmu możemy robić raz w miesiącu. Wtedy to oczyszczanie jest najbardziej efektywne. Soki mamy wypijać najlepiej co 2-3 godziny, możemy wtedy pić dużo wody. Jeśli czujemy duży głód, to możemy zjeść dodatkowo jakiś owoc lub warzywo, możemy wypić herbatę i czarną kawę.
Ja nie stosowałam tej diety, soki próbowałam tylko pod względem smakowym!



Soki są bardzo smaczne. Najbardziej smakował mi  Moje Piękno ten z kolendrą, cytryną, jabłkiem i młodym jęczmieniem i drugi mój faworyt to Moja Miłość czyli malina, truskawka, jabłko i świeża mięta. Pozostałe też są bardzo dobre. W sokach wyczuwamy listki mięty, czy pestki malin i widać, że są one naturalne. 


Do wyboru mamy jeszcze sok: Moje Szczęście czyli jabłko, imbir, kurkuma, cytryna i sól himalajska, Moja Rozkosz czyli pomarańcza, burak, jabłko, imbir i cytryna, Moja Młodość i tutaj znajdziemy jarmuż, chlorellę, cytrynę i jabłko.


Jest też Moja Supermoc i tutaj króluje ananas. marchew, cytryna i jabłko. Soki są orzeźwiające, najlepiej przechowywać je w lodówce. Soki są super, możemy je potraktować jako rzeczywiście dietę oczyszczającą lub po prostu jako przekąskę. Soki bardzo smakowały również moim dzieciom. Moge je Wam więc spokojnie polecić :-) Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej na ich temat, zapraszam na stronę firmy Nuja :-)
Copyright © 2016 kruche babeczki , Blogger