Pełnoziarniste placuszki na jogurcie z nutą cytryny

Pełnoziarniste placuszki na jogurcie z nutą cytryny



Dzień dobry :-) Poniedziałek witamy placuszkami. Mam w domu dwójkę ich fanów i jak tylko chwilę nie ma, to zaraz się domagają, a mama myśli i tworzy, żeby było coś innego, choć powiem Wam, że nawet jak bym robiłam im ciągle takie same, to i tak by wcinały ;-) Tym razem placuszki z mąki pełnoziarnistej z dodatkiem soku z cytryny i syropu klonowego. Były naprawdę pyszne, polecam i miłego poniedziałku wszystkim życzę :-)

Składniki:

  • 400 g jogurtu naturalnego gęstego 
  • 2 jajka L
  • 3 łyżki syropu klonowego
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 2 szklanki mąki pełnoziarnistej
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia


1. W misie miksera ubijamy cała jajka na puszystą masę, dodajemy jogurt naturalny i syrop klonowy, miksujemy do połączenia się składników.
2. Następnie dodajemy sok z cytryny, miksujemy, na koniec dodajemy porcjami mąkę i między nią sodę i proszek do pieczenia. Wszystko miksujemy. Jak by masa była bardzo rzadka, to możemy dodać dosłownie troszkę mąki.
3. Na patelni rozgrzewamy tłuszcz do smażenia (placuszki smażymy na małej ilości tłuszczu), łyżką nabieramy porcje ciasta i formujemy placuszki. Smażymy z obu stron na rumiany kolor.
Podajemy z owocami, dżemem lub jogurtem :-) Smacznego :-)





Rysa - Igor Brejdygant

Rysa - Igor Brejdygant



Moje pierwsze spotkanie z twórczością Igora Brejdyganta i jakże udane :-) Byłam bardzo ciekawa książki i dzięki uprzejmości Wydawnictwa Wab mogłam książkę przeczytać i zrecenzować dla Was jeszcze przed premierą, a ona już 22 sierpnia. 

W Warszawie w opuszczonym budynku zostaje znalezione ciało bezdomnego alkoholika, sprawa wydaje się dość prosta, bo alkoholik, to wydaje się, że albo przesadził właśnie z alkoholem, albo podczas kłótni z kimś o tzw flaszkę doszło do nieszczęścia. Wszystko było by i może proste, gdyby ciało denata nie było tak zmasakrowane. Sprawą zajmuje się komisarz Monika Brzozowska, której cała ta historia trochę "śmierdzi", wydaje się jej, że chodzi tutaj o coś więcej jak tylko porachunki kloszardów, tym bardziej, że wyniki toksykologiczne wskazują w organizmie obecność różnorakich substancji. Jest tego już pewna, gdy w takich samych okolicznościach ginie kolejny mężczyzna. Ofiary różni stan majątkowy, bo drugi mężczyzna to właściciel firmy deweloperskiej uznany za magazyn Wprost za jednego z najbogatszych Polaków, zajął on na liście osiemdziesiąte miejsce. Zagadka komplikuje się jeszcze bardziej, gdy ginie kolejna osoba. Okazuje się, że wszystkie tropy związane są z jej przeszłością, a ona sama zostaje wplątana w bardzo niebezpieczną grę. Wracają błędy przeszłości, jej mroczna historia, okazuje się, że tylko się jej wydawało, że poradziła sobie z przeszłością. Co wydarzyło się 15 lat temu? Kiedy powstała rysa? Czego Monika nie pamięta? 

W książce znajdziemy mroczną historię, dramat, walkę z przeszłością, napięcie w oczekiwaniu na finał. Autor bardzo ciekawie poprowadził historię Moniki pod kontem psychologicznym, czasem jej postać jej trochę denerwująca. Akcja z każdą stroną nabiera tempa, dzieje się dużo i szybko, ale to dobrze, bo czytelnik się nie nudzi, a emocje towarzyszą nam do samego końca. Książka o której na pewno będzie się długo pamiętało. Mam nadzieję na kolejne książki autora, które na pewno przeczytam z ogromną przyjemnością :-)


Tytuł: "Rysa "
Autor: Igor Brejdygant
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Stron: 384
Cena okładkowa: 36,99 zł
Wydawnictwo: Wab


Mini pizze z kabanosem, cebulką i kukurydzą

Mini pizze z kabanosem, cebulką i kukurydzą



Dzień dobry :-) Odpoczynek się skończył, więc wracamy do innych przyjemności jakimi jest pichcenie ;-)
Moje starsze dziecko marzyło o mini pizzach, więc w sumie dawno nie było, to zrobiliśmy. Ciasta idealnego na pizzę poszukuję już chwilę, tym razem skorzystałam z tego przepisu (klik). Ciasto fajne, puszyste nawet na drugi dzień, dałabym tylko więcej soli :-), nie trzeba czekać długo na wyrośnięcie, bo rośnie jak szalone. Polecam i miłego piątku wszystkim życzę :-)

Składniki rozczyn:

  • 5 dkg drożdży
  • 2 łyżki cukru
  • 1 szklanka ciepłej wody
  • 3 łyżki mąki


Reszta:

  • 0,5 kg mąki pszennej
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 0,5 szklanki ciepłej wody
  • 1 łyżeczka soli


Sos:

  • 3/4 szklanki passaty 
  • oregano
  • bazylia
  • 2 ząbki czosnku


Dodatkowo:

  • kabanosy ( u mnie jedno opakowanie z chilli a drugie klasyczne wieprzowe)
  • kukurydza
  • czerwona cebula
  • świeża rukola
  • starta mozzarella


1. Do miseczki wkruszamy drożdże, dodajemy wodę i cukier, mieszamy, żeby składniki nam się rozpuściły. Na sam koniec dodajemy mąkę, mieszamy i odstawiamy na chwilę. Jak na ruszy, to dodajemy resztę składników i wyrabiamy ciasto. Jeśli jest klejące (moje było) to dodajemy trochę mąki. Jak będzie już gładkie i nie będzie się lepiło nakrywamy ściereczką i odstawiamy na 30 minut.
2. W międzyczasie przygotowujemy sos: wszystkie składniki dajemy do miseczki (czosnek przepuszczamy przez praskę) i mieszamy.
3. Kabanosy kroimy na drobne kawałki, cebulkę w piórka, kukurydzę odsączamy z zalewy.
4. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Jak ciasto będzie wyrośnięte (po 30 minutach) odrywamy po kawałku i formujemy mini pizze, które smarujemy sosem i nakładamy resztę składników, na końcu posypujemy startą mozzarellą. Ciasto możemy też rozwałkować i kubkiem wycinać okręgi. Tak robimy do skończenia się ciasta.
5. Mini pizze pieczemy w 180 stopniach około 20 minut (do zrumienienia się). Podajemy ze świeżą rukolą, ketchupem, sosem z czym kto lubi.
Z podanych składników wychodzi około 30 sztuk (zależy od tego jakie duże będziemy robić). Smacznego :-)







Ciasto czekoladowe z malinami, borówkami i kremem

Ciasto czekoladowe z malinami, borówkami i kremem



Dzień dobry :-) Dzisiaj zostawiam Was na kilka dni z pysznym ciastem z kremem czekoladowym, malinami i borówkami i kremem śmietanowym, na to starta gorzka czekolada. Przepis syn wypatrzył na blogu I love bake. Jest naprawdę pyszne, polecam Wam go bardzo. Przepis trochę zmodyfikowałam pod siebie. Ja jadę na kilka dni naładować baterie, a Wam życzę miłego dnia :-)

Blaszka 23x33 cm

Składniki ciasto:
  • 4 jajka L
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki kakao
  • szczypta soli


1. Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę, stopniowo dodajemy cukier, cały czas miksujemy. Potem po jednym żółtku.
2. Mąkę, mąkę ziemniaczaną, kakao i proszek do pieczenia przesiewamy. Dodajemy do masy, miksując delikatnie. 
3. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia, przelewamy ciasto. Pieczemy w 170 stopniach około 20 minut. Studzimy.

Składniki krem:
  • 700 ml śmietanki 30%
  • 3 - 4 łyżki cukru pudru
  • 150 g gorzkiej czekolady 70%
  • 1,5 łyżeczki żelatyny 
  • 1/4 szklanki gorącej (nie wrzącej wody)
  • owoce (maliny, borówki około 500 g)


Dodatkowo:
  • starta gorzka czekolada do dekoracji


1. Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej, studzimy. Żelatynę rozpuszczamy w gorącej wodzie, studzimy. Owoce myjemy.
2. Śmietankę ubijamy na sztywno i dzielimy na dwie części, jedną wkładamy na chwilę do lodówki. Do jednej dodajemy łyżkę cukru pudru i rozpuszczoną wcześniej czekoladę. Delikatnie mieszamy i wykładamy na ciasto, wkładamy na chwilę do lodówki.
3. Do drugiej połowy ubitej śmietany dodajemy 2-3 łyżki cukru pudru (zależy jak słodko lubimy) i wlewamy wystudzoną, rozpuszczoną żelatynę. Mieszamy dość sprawnie, ciasto wyjmujemy z lodówki, układamy na kremie czekoladowym owoce i na owoce wykładamy masę śmietanową. Całość wkładamy na noc do lodówki. Przed podaniem dekorujemy startą czekoladą :-) Smacznego :-)





Trudne tematy dla mamy i taty. Anna Jankowska

Trudne tematy dla mamy i taty. Anna Jankowska



Dziś mam co dla każdej mamy i każdego taty. W życiu codziennym natrudzimy się ile wlezie, żeby nasze pociechy wyrosły na wartościowych i mądrych ludzi. Łatwe to niestety nie jest, bo żyjemy w nieco zwariowanym świecie i jest to nie lada wyzwaniem dla każdego rodzica, żeby właściwie podejść do sprawy. Czasem mamy wszystkiego serdecznie dość, popełniamy błędy, jesteśmy bezradni, ale jesteśmy rodzicami i nie wolno nam się poddawać, bo tylko my rodzice wiemy co jest dla naszego dziecka najlepsze i jak mamy go wychować. Żeby nam trochę sprawę ułatwić, no może podpowiedzieć na pewno znajdziemy różne poradniki, które nam mogą pomóc. Wiem, nie każdy lubi poradniki, ale po niektóre naprawdę warto sięgnąć, nawet, żeby po prostu przeczytać, a nuż może niektóre porady nam się przydadzą :-)

Fajnym poradnikiem jest ten "Trudne tematy dla mamy i taty" Anny Jankowskiej. Książka zawiera mnóstwo pytań i odpowiedzi dotyczących wychowania dzieci i problemów z tym związanych. Są to problemy teraźniejsze takie jak np. uzależnienie od komputera, przemoc w szkole, molestowanie czyli zły dotyk, akceptacja odmienności. Poradnik nie zrobi z nas od razu idealnych rodziców, którzy na wszelkie problemy znajdą rozwiązanie, ale na pewno podpowie jak podejść do sprawy i pozwoli nam niektóre sprawy po prostu zrozumieć, a to już dużo. Dużym plusem jest naprawdę tak w sumie cała masa omawianych zagadnień i są one różne, a każdy omawiany problem jest tutaj szeroko opisany i poparty konkretnym przykładem. Zagadnienia są różne, począwszy autorytetu rodzicielskiego, poprzez emocje (miłość, uczciwość, szacunek, lęk, czy zazdrość), sprawy rodzinne (kłótnie rodziców, finanse, przemoc, molestowanie), ważne wydarzenia w życiu rodziny (rozwód, utrata pracy, nowy członek rodziny, choroby, śmierć), po relacje z otoczeniem (tolerancja, przyjaźń, kradzież, nauka, wiara, czy egoizm). Każdy temat rozpatrywany jest zarówno z perspektywy rodzica, jak i dziecka.




Książka naprawdę profesjonalna i napisana w dość ciekawy sposób. Omawia ona naprawdę wiele zagadnień i proponuje różne rozwiązania. Napisana bardzo przystępnie, autorka proponuje/podpowiada wiele rozwiązań danego problemu, podpowiada jak się zachować, na ile możemy pozwolić naszemu dziecku. Na pewno nie jest to lekarstwo na każdy problem, bo takie cudowne chyba nie istnieje, ale może nam pomóc trochę zrozumieć nasze dziecko lub podpowiedzieć kilka ciekawych rozwiązań, które możemy spróbować wprowadzić, a nuż coś pomogą. Mnie książka bardzo się podoba, na pewno mi się przyda. Już widzę, jak mój syn lgnie do komputera, czasem siedziałby przy nim cały dzień, na razie jakoś dajemy radę z ograniczaniem mu go, ale co będzie za chwilę, zobaczymy. Książka to na pewno świetna pozycja :-)





Tytuł: "Trudne tematy dla mamy i taty "
Autor: Anna Jankowska
Okładka: twarda
Stron: 248
Cena okładkowa: 39,90 zł
Wydawnictwo: Zielona Sowa

Gulasz wieprzowy z papryką, ogórkiem kiszonym i pieczarkami

Gulasz wieprzowy z papryką, ogórkiem kiszonym i pieczarkami



Dzień dobry :-) Dziś bardziej męskie danie, choć nie powiem, też zjadłam ze smakiem. Mąż chodził od kilku dni i pojękiwał, że ma ochotę na gulasz. Mimo upałów w końcu mówię, kupuj co trzeba i robimy. Nawet nie było z tym gotowaniem tak źle, a gulasz wyszedł pyszny, więc miałam przynajmniej na dwa dni obiad z głowy :-). Polecam i miłego dnia życzę :-)

Składniki:

  • około 800 g szynki wieprzowej
  • 500 g pieczarek
  • 2 większe papryki czerwone
  • 2 większe papryki białe lub zielone
  • 1 słoik ogórków kiszonych (taki litrowy)
  • 2 większe cebule czerwone
  • 90 g koncentratu pomidorowego
  • około 500 ml bulionu warzywnego
  • 2 łyżeczki słodkiej papryki
  • 1/2 łyżeczki kurkumy
  • sól
  • pieprz
  • mąka
  • olej do smażenia


1. Na samym początku przygotowujemy sobie bulion. Pieczarki myjemy kroimy w plasterki, cebulę obieramy i kroimy na pół, a potem w piórka. Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy cebulę, oraz pieczarki, solimy i smażymy. Usmażone przekładamy do większego garnka.
2. Papryki myjemy, wyjmujemy gniazda nasienne, kroimy w paski i podsmażamy na tej samej patelni co pieczarki. Jak będą w miarę miękkie, przekładamy do pieczarek.
3. Mięso myjemy, kroimy w większą kostkę, na tej samej patelni co smażyliśmy poprzednie składniki rozgrzewamy olej, do miski dajemy kilka łyżek mąki. Mięso dajemy do mąki, żeby go w niej obtoczyć i potem wrzucamy na patelnię. Smażymy do momentu, aż ładnie nam się zarumieni. Usmażone mięso wrzucamy do garna z resztą składników.
4. Do wszystkiego wlewamy bulion, dodajemy cały koncentrat pomidorowy, słodką paprykę i kurkumę, mieszamy. nakrywamy pokrywką i dusimy około 25 - 30 minut, co jakiś czas mieszając, żeby nam za bardzo nie przywierało. Sprawdzamy też czy mięso jest miękkie. Tak z 10 minut przed końcem duszenia dodajemy pokrojone w paski ogórki kiszone. Na sam koniec doprawiamy solą i pieprzem. Smacznego :-)





Kosmiczne dziewczyny. 50 historii niezwykłych kobiet, które przyczyniły się do podboju kosmosu.

Kosmiczne dziewczyny. 50 historii niezwykłych kobiet, które przyczyniły się do podboju kosmosu.



"Kosmiczne dziewczyny" to pięknie wydana książka o kobietach, które przyczyniły się do podboju kosmosu. Książka przedstawia historie 50 kobiet, które wytyczyły drogę podróżom kosmicznym. Pokazując przy tym, że nie jest to temat zarezerwowany tylko dla facetów.Książka to pięć rozdziałów od przedpola podróży kosmicznych poprzez zaranie ery kosmicznej, stacje, promy kosmiczne, życie i działalność w kosmosie, po przyszłość podbojów kosmicznych. Każdy temat to kilka kobiet, które z największymi zasługami. O każdej z pań znajdziemy mnóstwo informacji. Książka to też mnóstwo faktów i tematów, o których nawet nie mieliśmy pojęcia. Poczytamy tu przede wszystkim o tym, kto pierwszy przekroczył barierę dźwięku, kto pierwszy przebiegł maraton w kosmosie. Ja o wielu paniach przedstawionych w książce nawet nie miałam pojęcia. Cieszę się, że taka książka powstała, lekko napisana, przystępnym językiem i na pewno w chęcią przeczytają ją też Panowie. Dodatkowym jej atutem są piękne i odważne obrazy, które namalowali studenci London College of Communication. Polecam, świetna książka dla wszystkich i dzieci i dorosłych :-)






Autorka Libby Jackson jest jedną z największych brytyjskich ekspertek w dziedzinie kosmilogii i kierowniczką programu kosmicznego brytyjskiej agencji kosmicznej UKSA. Jej kariera naukowa rozpoczęła się w wieku 17 lat, gdy złożyła podanie o pracę w NASA. Kilka tygodni później siedziała w Mission Control w Huston. 




Tytuł: "Kosmiczne dziewczyny. 50 historii kobiet, które przyczyniły się do podboju kosmosu "
Autor: Libby Jackson
Okładka: twarda
Stron: 144
Cena okładkowa: 49,90 zł
Wydawnictwo: Kobiece

Naleśniki pełnoziarniste z budyniem czekoladowym i owocami

Naleśniki pełnoziarniste z budyniem czekoladowym i owocami



Dzień dobry :-) Naleśniki każdy lubi, u mnie w domu wszyscy, a szczególnie dzieci - wiadomo. Najchętniej jadłyby właśnie je i wszelkiego rodzaju placuszki. Tym razem zrobiłam naleśniki z mąki pełnoziarnistej, dodałam dwie łyżki zwykłej, do tego ugotowałam budyń czekoladowy i dodałam owoce. Pysznie wyszło, naleśniki zniknęły wszystkie i już zamówienie mam na kolejne :-) Miłego dnia :-)

Składniki na około 8 naleśników:  
  • 2 szklanki mąki pełnoziarnistej (około)
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 1-2 łyżki cukru pudru
  • 1 1/2 szklanki mleka
  • troszkę wody gazowanej ( ja daję na oko, ale wychodzi tak nie pełna szklanka)
  • 1 jajko (można dodać 2)
  • olej do smażenia  


Farsz:
  • 1 budyń czekoladowy 40 g bez cukru
  • 2 - 3 łyżki cukru
  • 500 ml mleka 2%
  • owoce (u mnie borówka i malina)
  • polewa czekoladowa

1. Do misy miksera wbijam jajko, dodaję wodę i miksuję. Następnie dodaję cukier, porcjami mąkę naprzemiennie z mlekiem. Jak uzyskam odpowiednią konsystencję, to naleśniki smażę na małej ilości oleju. 
2. Gotuję budyń według przepisu na opakowaniu. Lekko studzę. 
3. Na usmażonym naleśniku rozsmarowuję porcję budyniu, dodaję owoce i składam. Robię tak samo z kolejnymi naleśnikami. Przed podaniem polewam polewą czekoladową i dekoruje dodatkowo owocami :-) Smacznego :-)




Copyright © 2016 kruche babeczki , Blogger