środa, 26 lipca 2017

Cukinia marynowana w zalewie curry



Witajcie :-) Przepis na tą cukinię pochodzi z książki "Wielka księga słoików" . Pisałam wtedy, że przepis mnie zaciekawił i będę robić, więc zrobiłam i dzielę się z Wami. Cukinię możemy wykorzystać do sałatek, podawać do dań kuchni indyjskiej lub jako ciepły dodatek. Na pewno jest aromatyczna, bo mamy tutaj połączenie curry, kminu rzymskiego, cynamonu i limonki. Z przepisu wychodzi cztery półlitrowe słoiki. Polecam i zachęcam do próbowania :-)

Składniki:

  • 2,25 kg cukinii nie możne być duża
  • 50 ml soli do przetworów
  • 2 łyżeczki curry w proszku
  • 1/2 łyżeczki kminu rzymskiego (nasiona)
  • 175 ml cukru
  • 1/8 łyżeczki cynamonu mielonego
  • 340 ml octu spirytusowego 10%
  • 640 ml wody
  • 75 ml świeżo wyciśniętego soku z limonki


1. Cukinię myjemy dokładnie, osuszamy ręcznikiem, odcinamy końcówki i kroimy w plastry tak około 2-3 milimetry. W dużej misce układamy warstwami cukinię, każdą warstwę posypujemy solą. Tak ułożone cukinię przyciskamy talerzem i odstawiamy na 3 godzimy. Cukinia w tym czasie zmięknie i puści sok.
2. Po upływie trzech godzin za pomocą durszlaka odcedzamy cukinię i dokładnie płuczemy. Możemy ponownie rozłożyć plasterki, żeby do końca woda odciekła. Ja zostawiłam dłużej na durszlaku.
3. Na małej patelni ustawionej na średnim ogniu prażymy curry i kmin rzymski. Robimy to bez tłuszczu, cały czas mieszając przez 30 sekund lub do momentu w którym nabiorą ciemniejszej barwy. Odstawiamy i studzimy.
4. Do dużego garnka wlewamy wodę, ocet i dodajemy cukier, prażone przyprawy oraz cynamon. Całość doprowadzamy do wrzenia na średnim ogniu często mieszając, aż do momentu, w którym cukier się rozpuści. Gotujemy jeszcze przez minutę. Dodajemy sok z limonki i cukinię. Ponownie doprowadzamy do wrzenia, gotujemy przez minutę. Następnie zmniejszamy ogień i dusimy przez 10 minut. Zdejmujemy z ognia.
5. Łyżką cedzakową nakładamy gorącą cukinię do umytych słoików. Następnie zalewamy zalewą, która została nam w garnku po wyjęciu cukinii. Mocno zakręcamy. 
6. Następnie słoiki pasteryzujemy przez 10 minut. 





"Sekrety Sztokholmu" Hanna Lindberg



Witajcie :-) Dziś mam dla Was recenzję kolejnego thrillera "Sekrety Sztokholmu" Hanny Lindberg.  Jest to debiutancka powieść autorki, pełna akcji, którą bardzo szybko się czyta :-)

Lennie Lee kieruje popularnym magazynem dla mężczyzn, jest na topie, mieszka w luksusowym apartamencie, ma pieniądze, sławę, piękne kobiety, nic mu nie brakuje. Nagle to wszystko się kończy. Dobra passa mija, nakład gazety leci w dół, nagle odwracają się od niego przyjaciele, ubywa pieniędzy. Gdy już wydaje się, że to koniec pojawia się światełko w tunelu. Znajomy biznesmen zleca mu zorganizowanie imprezy stulecia za 5 milionów dolarów. Wydaje się, że jest to dla Lenniego wybawienie. Niestety życie lubi płatać figle. Pojawia się młoda dziennikarka, która szuka sensacji i popełnia karygodny błąd. Traci pracę, jest zdesperowana. Solveig Berg zrobi wszystko, żeby wrócić do gry. Dziwnym trafem dochodzi do wielu wstrząsających zdarzeń. Zostaje zamordowana znana modelka i blogerka Jennifer Leone, drogi Lenniego i Solveig przecinają się.

Akcja powieści rozgrywa się w bogatych restauracjach z wyższej półki i w redakcji, która przeżywa kryzys. Książka opowiada o pogoni za uznaniem i miłością, oraz zadaje pytanie, komu tak naprawdę można zaufać w grze bez reguł, która rozgrywa się w świecie w którym rządzi pieniądz i bogactwo. Czy w takich kręgach są prawdziwi przyjaciele, czy tylko tacy, którzy są jak jesteśmy na szczycie ?

 Tytuł: "Sekrety Sztokholmu"
Autor: Hanna Lindberg
Okładka: miękka
Stron: 324
Cena okładkowa: 39,90 zł 
Wydawnictwo: Edipresse Książki

poniedziałek, 24 lipca 2017

Bataty faszerowane



Witajcie :-) Dziś przepis na faszerowane bataty. Powiem Wam, że są rewelacyjne. Naprawdę super smaczne z dodatkiem sosu czosnkowego, w środku suszone pomidory, oliwki, kulki mozzarelli z chili, szynka prosciutto i świeża bazylia. Przepis wypatrzyłam tutaj - klik, troszkę zmieniłam, bo nie miałam wszystkich składników w domu. Na pewno będę robić kolejne, ale to jak się chłodniej zrobi ;-). Miłego poniedziałku Wam życzę :-)

Składniki:

  • 4 bataty
  • 1 opakowanie kulek mozzarelli z chili (u mnie Zotarella)
  • 10 kawałków suszonym pomidorów
  • 12 sztuk czarnych oliwek
  • 8 plasterków szynki prosciutto
  • kilkanaście listków świeżej bazylii
  • sól
  • pieprz


Sos czosnkowy:

  • 2 ząbki czosnku
  • 200 ml jogurtu naturalnego
  • 3 - 4 łyżki majonezu
  • sól
  • pieprz


1. Bataty myjemy, osuszamy ręcznikiem papierowym i przekrawamy na pół. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia, układamy na niej połówki batatów, wierzch solimy. Pieczemy w 200 stopniach 40 minut.
2. Teraz możemy sobie przygotować farsz: oliwki, suszone pomidory kroimy, tak samo kulki mozzarelli (ja pokroiłam w drobną kosteczkę), świeżą bazylię umyłam i porwałam na drobniejsze kawałki, szynkę pokroiłam w paseczki. Wszystko wrzuciłam do miski (oprócz mozzarelli) i odstawiłam.
3. Jak bataty się nam upieką to za pomocą łyżki wydrążamy miąższ ze środka zostawiając trochę po bokach. Ten wydrążony miąższ ja pokroiłam również w drobną kosteczkę, dodałam do reszty farszu, wymieszałam, dodałam mozzarellę, doprawiłam solą i pieprzem. 
4. Tak przygotowanym farszem wypełniamy wydrążone łódeczki w batatach. Wstawiamy do piekarnika i zapiekamy około 15 minut.


5. W tym czasie przygotowujemy sos: do miseczki dajemy jogurt, przepuszczone przez praskę ząbki czosnku, majonez, sól i pieprz. Wszystko mieszamy, jeśli trzeba doprawiamy :-)
6. Bataty podajemy polane sosem czosnkowym i możemy dodać jeszcze świeże listki bazylii. Pycha :-) Smacznego :-)






LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...