wtorek, 27 września 2016

Pulled pork, czyli rwana wieprzowina



Hej :-). Robiliście, próbowaliście ??? My mieliśmy okazję zrobić, ta rwana wieprzowina jest rewelacyjna, delikatna, miękka, bardzo smaczna. Można używać jej do kanapek lub po prostu do obiadu. Super doprawiona, no idealna. Powiem Wam, że lepszego mięsa pieczonego nie jadłam. W przygotowaniu jest bardzo prosta, niestety trzeba ją długo marynować, a potem piec, ale smak nam wszystko wynagrodzi. Polecam, warto zrobić :-)

Inspiracja: klik

Składniki:

  • 2 kg łopatki wieprzowej ( u nas około 1,5)


Marynata:

  • 2 łyżki oleju
  • 2 łyżki musztardy
  • 1 łyżka ketchupu
  • 5 łyżek brązowego cukru
  • 5 ząbków czosnku
  • 2 łyżki soli
  • 1 łyżeczka pieprzu
  • 1 łyżka papryki wędzonej słodkiej
  • 1 łyżka papryki mielonej ostrej (ja nie dałam)
  • 1 łyżka majeranku


Mięso myjemy, osuszamy. Do miseczki przeciskamy czosnek przez prasę, dajemy resztę składników, mieszamy i tak przygotowaną marynatą nacieramy porządnie mięso. Wkładamy do naczynia żaroodpornego, w którym później będzie pieczone, owijamy naczynie folią spożywczą i wkładamy do lodówki na 12 godzin. Po tym czasie wyjmujemy, zdejmujemy folię spożywczą i przykrywamy naczynie folią aluminiową. Pieczemy w 150 stopniach (ja tak piekłam) 6 godzin, następnie zdejmujemy folię aluminiową zwiększamy temperaturę do 170 stopni i bez folii pieczemy jeszcze 1 godzinkę lub troszkę dłużej, żeby zrobiłam nam się chrupiąca skórka na wierzchu. Po wyjęciu odstawiamy mięso, żeby nam przestygło i później za pomocą widelca rozdzielamy na włókna :-)




poniedziałek, 26 września 2016

Ciasto Salceson



Hej :-)) Heh uśmiałam się trochę z nazwy ciasta, bo salceson kojarzy mi się z dziwnym mięsem w galarecie, czy czymś tam, którego to nie wiedzieć dlaczego lubił i czasem dalej zjada, czyli dalej lubi mój tato. Może to ja jestem wybredna i się nie znam, ale dla mnie porywająco i smacznie taki salceson nie wygląda. Ciasto za to smaczne jest, nawet bardzo, z jabłkami i orzechami. Przepis miałam od dawna zapisany w zeszycie, nie chciało mi się nie wiem jak kombinować i w końcu przyszła kolej na niego :-). Polecam, śmiało można robić, ten kusi smakiem i wyglądem he he :-). Blaszka jak zwykle 24x34 cm. Udanego poniedziałku :-))

Składniki:

  • 5 dużych jabłek
  • 5 jajek L
  • 3 szklanki mąki tortowej
  • 3 czubate łyżki kakao
  • 3 czubate łyżki jogurtu naturalnego
  • 1 szklanka cukru trzcinowego
  • 1 szklanka oleju rzepakowego
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 szklanka pokrojonych orzechów


Jabłka obieramy, kroimy w mniejszą kostkę. Orzechy siekamy na drobniejsze kawałki. W misce miksujemy jajka (razem białka i żółtka)na puszystą masę, stopniowo dodajemy cukier trzcinowy. Wlewamy olej i dodajemy jogurt. Miksujemy na mniejszych obrotach. W misce mieszamy mąkę z kakao, cynamonem, proszkiem do pieczenia i sodą. Dodajemy do masy. Miksując na mniejszych obrotach. na końcu dodajemy orzechy i jabłka. Całość mieszamy drewnianą łyżką. Przekładamy do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczmy w 180 stopniach około 40-45 minut. Do tzw "suchego patyczka". Po ostudzeniu możemy zrobić polewę z czekolady roztopionej w kąpieli wodnej lub posypać cukrem pudrem.




piątek, 23 września 2016

Panna Cotta z białą czekoladą



Hej :-). Jakiś czas temu robiłam już panna cottę, ale w wersji bardziej dla dorosłych, bo z dodatkiem kawy - klik. Mój młody ze smaku nie był za bardzo zadowolony, bo kawa, to nie dla niego i dopominał się takiej dla dzieci, bo jak to z kawą ???. No i trzeba było zrobić, jak zapytałam z czym chce, to oczywiście z białą czekoladą. Wszystko by jadł z białą czekoladą więc zaskoczenia nie było, a, że jada rzadko, stwierdziłam, niech mu będzie, zrobię. Deser wyszedł pyszny. Jest bardzo prosty, bo tylko śmietanka, żelatyna i czekolada, więc bez napinki, a smakuje hmmm mniam :-))))). Udanego weekendu Wam życzę :-))))

Składniki:

  • 300 ml śmietany 30%
  • 80-90 g białej czekolady
  • 2 łyżeczki żelatyny 
  • woda


Żelatynę rozpuszczam w małej ilości wody, odstawiam, żeby napęczniała. W rondelku gotuję śmietanę, dodaję do niej połamaną białą czekoladę. Jak wszystko zacznie się nam leciutko gotować, to zdejmuję z gazu, dodaję żelatynę, mieszam, dopóki się nie rozpuści. odstawiam do przestudzenia. Przelewam do foremek/filiżanek i wstawiam najlepiej na noc do lodówki :-))). Podaję ze startą białą czekoladą :-)



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...