Zapiekanki z salami i rukolą

Zapiekanki z salami i rukolą



Dzień dobry :-) Zapiekanki każdy lubi, mam taką nadzieję. U mnie każdy, ostatnio zamarzyły się nam właśnie, ale syn nie chciał tradycyjnych, tylko żeby były jakieś dodatki. Więc zapiekanki zrobiłam z pieczarkami, serem, salami i rukolą. Bardzo nam smakowały, polecam i miłej niedzieli Wam życzę :-)

Składniki na 8 sztuk:

  • 4 pół bagietki 
  • 350 g pieczarek
  • 100 g startej mozzarelli
  • 12 plasterków salami u nas z pomidorami
  • świeża rukola
  • 1 czerwona cebula
  • 1 łyżka masła klarowanego
  • sól
  • ketchup, majonez lub ulubiony sos


1. Na patelni rozgrzewamy masło. Cebulę obieramy, kroimy w kosteczkę i wrzucamy na rozgrzane masło. Podsmażamy.
2. Pieczarki myjemy, kroimy na drobno i wrzucamy do cebuli, solimy i smażymy. 
3. Pół bagietki kroimy na pół. Plasterki salami kroimy również na pół.
4. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia, układamy na nim przekrojone bagietki. Na każdą dajemy usmażone pieczarki, po pieczarkach posypujemy serem i układamy na serze po 3 połówki salami. 
5. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni, wkładamy zapiekanki i pieczemy około 15 minut. Ser powinien się nam ładnie roztopić.
6. Wyjmujemy,  na bagietki dajemy majonez/ketchup lub sos, co kto lubi i dajemy umytą rukolę. Gotowe :-) Smacznego :-)






"Zmysłowa córka prezydenta" - recenzja

"Zmysłowa córka prezydenta" - recenzja


To już druga część książki z serii "Zmysłowa" tym razem jest to córka prezydenta USA. Książkę jak poprzednią czyta się szybko, jest lekko napisana i bardzo wciągająca :-)

Charlotte Daley to córka prezydenta USA. Młoda, trochę zagubiona dziewczyna, którą oderwano od przyjaciół i otoczenia w którym dorastała i zamknięto w Białym Domu. Charlotte chcąc zwrócić na siebie uwagę i zainteresowanie swą osobą rodziców ciągle pakuje się w kłopoty i nieodpowiednie towarzystwo. Jako córka prezydenta ma stałą ochronę agentów, którzy wyciągają ją z sytuacji jakie stwarza poprzez swoje nieodpowiednie zachowanie. 

Zane Parker  to agent, który ma zaufanie ojca Charlotte i chroni ją 24 godziny na dobę. Jest tez jedną z niewielu osób, które mają wpływ na młodą dwudziestoletnią dziewczynę. Z czasem jednak zaczyna ich coś łączyć więcej niż tylko relacje służbowe. Różne wydarzenia sprawiają, że rodzice  dziewczyny dowiadują się o potajemnym związku dwojga młodych i wcale nie są z tego faktu zadowoleni. 
Jak potoczą się losy młodych bohaterów których sięgają zakazy samego prezydenta i czy uda im się pokonać przeciwności losu? Czy miłość zwycięży, a rozłąka umocni ich uczucia?

Tak jak poprzednią książkę z tej serii, tak i tą bardzo przyjemnie się czyta i ciągle wzbudza zainteresowanie co dalej z głównymi bohaterami. Książka dla miłośniczek romansu połączonego z nutą erotyzmu i sensacji. Czytelnik znajdzie tu wszystkiego po trochu, jest miłość, są sceny erotyczne, namiętność, tajemnica i delikatne wątki sensacyjne. Świetna książka na wieczór, do poczytania z drugą połową ;-)


Tytuł: "Zmysłowa. Córka Prezydenta"
Autor: Meredith Wild, Mia Michelle
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Stron: 360
Cena okładkowa: 39,90 zł
Wydawnictwo: Edipresse Książki 


Kakaowe placuszki na maślance

Kakaowe placuszki na maślance



Dzień dobry :-) Placuszki na pewno lubią i dzieci i dorośli. Moje uwielbiają, ostatnio na śniadanie sobie zażyczyli kakaowe. Zrobiłam z dodatkiem maślanki, wyszły delikatne i smaczne. Dzieciaki zjadły z jogurtem i borówkami. Polecam, na pewno wszystkim posmakują :-) Miłego piątku :-)

Składniki:

  • 400 g maślanki
  • 2 jajka
  • 3 łyżki miodu
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 3-4 łyżeczki kakao (jeśli wolicie bardziej kakaowe, to więcej)
  • olej do smażenia


1. Jajka wbijamy do misy miksera i ubijamy na puszystą masą. Zmniejszamy obroty i dodajemy miód oraz maślankę, miksujemy żeby składniki się połączyły. 
2. Mąkę razem z proszkiem, sodą i kakao przesiewamy i dodajemy do masy. Miksujemy do połączenia się składników. Jak by ciasto było bardzo rzadkie, to możemy dodać ciut mąki, ale nie dużo, bo ciasto ma być lejące.  
3. Na patelni rozgrzewamy odrobinę oleju, łyżką nabieramy porcje ciasta i na patelni formujemy placuszki. Smażymy z obu stron do zrumienienia się :-)
Podajemy z owocami, dżemem, jogurtem, sosem owocowym. Smacznego :-)





Statki, łodzie, motorówki - recenzja

Statki, łodzie, motorówki - recenzja


Niedawno pisałam o książce "Jedziemy na wycieczkę" teraz druga książka z serii książek obrazkowych, gdzie dzieci mogą tworzyć swoje własne historyjki. Tym razem coś chyba dla chłopaków "Statki, łodzie, motorówki" 

Z książką możemy wyruszyć w rejs po rzece, gdzie panuje duży ruch i gwar. Dziecko może wybrać statek, którym chce podróżować. Ma do wyboru motorówkę, żaglówkę, barkę, kuter, prom, ponton, statek pasażerski i nawet łódź policyjną. Możemy odwiedzić park wodny, stocznię, lodziarnię, nadbrzeżną kawiarnię, ogromny port i tawernę.Można też podróżować lądem, są auta osobowe i ciężarowe, traktory, motory, skutery i rowery jest nawet segway. Nic tylko ruszać po przygody.



Bardzo fajna kolorowa książeczka, która rozwija dziecięcą wyobraźnię. Jest bardzo kolorowa, pięknie wydana. Każda rozkładówka to kolorowa panorama pełna ciekawych przygód. Taka książka zaciekawi każde dziecko nawet najmłodsze, które przyciągną kolorowe szczegóły. Bardzo fajna książeczka do zabrania w podróż, żeby zająć czymś dziecko. 


Tytuł: "Statki, łodzie, motorówki "
Autor: Doro Gobel, Peter Knorr
Okładka: całokartonowa
Stron: 14
Cena okładkowa: 32,00 zł
Wydawnictwo: Babryba
"Gdyby nasze ciało potrafiło mówić" - recenzja

"Gdyby nasze ciało potrafiło mówić" - recenzja


Na książkę zwróciłam uwagę, bo lubię ciekawostki, ot po prostu. Stwierdziłam, że może być ciekawie i tak też w trakcie lektury było :-) Na pewno gdyby nasze ciało potrafiło mówić, było by nam łatwiej, a tak na pewno mówi po swojemu a resztę możemy tylko poczytać co chciałoby nam powiedzieć :-)

Książka zawiera mnóstwo pytań i odpowiedzi na nie, czasem są one śmieszne, czasem absurdalne, a niektóre z nich możemy bez problemu znaleźć w internecie. Ludzie zadają przedziwne pytania, na które autor książki postanowił odpowiedzieć. Część pytań słyszał od swoich pacjentów, czy znajomych. Spisał je wszystkie w książce, opatrzył zabawnymi niekiedy rysunkami i wykresami. Pisząc książkę trzymał się faktów, ale i też podowcipkował trochę. Dlatego też książkę tak dobrze się czyta, bo oprócz fachowej wiedzy jaką tu znajdziemy, znajdziemy też trochę humoru :-) Autor często dowcipkuje, czy śmieje się sam z siebie, bo w wielu przypadkach sam siebie stawiał jako obiekt badań.
Książka podzielona na sześć części: Wygląd. To co widać, Postrzeganie. To, co czujemy. Jedzenie. To, co nas trzyma przy życiu. Picie. To, co nas nawadnia. Relacje. Seksualność. i Trawienie. To, co umiera. 





Książka jest naprawdę super napisana, ciekawa i zabawna. W książce na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Możemy wybrać sobie interesujące nas tematy, nie musimy czytać wszystkiego po kolei. Rysunki i wykresy dodają jej smaku, urozmaicają, są po prostu świetne. Ciekawostki są krótkie i konkretne, więc nie znudzimy się podczas czytania. Pytania, jeśli chodzi o nie oto kilka z nich: Dlaczego mężczyźni mają sutki ? Dlaczego burczy nam w brzuchu? Czy od wyciśnięcia pryszcza można umrzeć? Są też tematy na czasie np. Czym jest gluten? Czy probiotyki są skuteczne? Dlaczego drapanie jest takie przyjemne? Ile trzeba spać? Dlaczego nie istnieje viagra dla kobiet? Co to jest swędzenie? Czy kofeina przedłuża życie? Jak bardzo niebezpieczne jest noszenie obcisłych spodni? Cały wachlarz pytań od tych absurdalnych, po te poważne, naprawdę ciekawe, takie które wywołają uśmiech na naszej twarzy i takie, które nas zadziwią. Autor odpowiada też na ważne pytanie "Na czym polega uzdrawiająca moc śmiechu?"

A kim jest dr James Hamblin autor książki ? To lekarz i dziennikarz, tłumaczy zawiłości anatomii i fizjologii, demaskuje marketingowe oszustwa producentów suplementów i zdrowej żywności. Został okrzyknięty przez BuxxxFeed "najcudowniejszym lekarzem w historii". Z kolei magazyn "Time" zachęca do oglądania jego konta na Twitterze, doktor był nominowany do Webby, prestiżowej nagrody dla twórców internetowych, a od 2014 roku przygotowuje się dla prestiżowego pisma "The Atlantic" cykl filmów i artykułów w których odpowiada na pytania związane ze zdrowiem :-)




Tytuł: "Gdyby nasze ciało potrafiło mówić"
Autor: Dr James Hamblin
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Stron: 432
Cena okładkowa: 49,90 zł
Wydawnictwo: Marginesy



Indyk z suszonym pomidorem, oliwkami i żurawiną w sosie

Indyk z suszonym pomidorem, oliwkami i żurawiną w sosie



Dzień dobry :-) Już środek tygodnia dzisiaj mamy, leci ten czas strasznie. Ciepełko daje się we znaki, no cóż wakacje ;-). Szybką propozycję na obiad mam dla Was. Indyk z suszonym pomidorem, oliwkami zielonymi, żurawiną i sosem śmietanowym. Do tego u mnie ryż i świeża rukola. Lubię takie obiady, jak muszę szybko coś wyczarować, a wszyscy chcą żeby było smacznie. Mam nadzieję, że i Wam przypadnie do gustu :-) Miłego dnia :-)

Składniki:

  • 2 polędwiczki z indyka (około 500 g)
  • kilka suszonych pomidorów z oleju
  • kilka zielonych oliwek
  • szklanka żurawiny
  • 1 czerwona cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 1/2 szklanki śmietanki 30%
  • 1/2 łyżeczki ziół prowansalskich
  • 1/2 łyżeczki słodkiej papryki
  • 1/3 łyżeczki kurkumy
  • sól
  • pieprz
  • świeża dymka lub natka pietruszki


1. Na patelni rozgrzewam olej z suszonych pomidorów (tak 2 łyżki), wrzucam pokrojoną w kostkę czerwoną cebulę, pokrojone w paski mięso i czosnek przepuszczony przez praskę. Dodaję również zioła prowansalskie, paprykę i kurkumę. Podsmażam, aż mięso będzie usmażone.
2. Suszone pomidory kroję w paski, oliwki w plasterki i dorzucam do reszty na patelnię, dodaję też żurawinę, podsmażam około 2 minuty i dodaję śmietankę (jeśli ktoś woli więcej sosu, to śmietanki śmiało można dodać więcej), mieszam, doprawiam solą i pieprzem, mieszam. Sos powinien nam troszkę zgęstnieć i gotowe. Podajemy z kaszą, ryżem, ulubioną sałatką. Smacznego :-)






"Farba" Wojtek Miłoszewski - recenzja

"Farba" Wojtek Miłoszewski - recenzja



Najnowsza powieść Wojtak Miłoszewskiego "Farba" to kontynuacja "Inwazji", której niedawno recenzja była na blogu. Książka tak jak poprzednia przeraża swoją wizją i mam nadzieję, tak jak pisałam o poprzedniej, że taki scenariusz nigdy się nie wydarzy, choć książka świetna.

Akcja toczy się w roku 2018, kilka miesięcy wcześniej Rosjanie napadli na Polskę, jest wojna. Sojuszników brak, wszyscy odwrócili się od zajętego przez wroga kraju, władza uciekła, opuściła kraj. Putin zostaje obwołany Carem i rządzi na całego. Życie ludzi staje się prawdziwą udręką, drożyzna, strach, kolaboranci, rusyfikacja, polskie szkoły pod nadzorem rosyjskim, nie ma polskiej historii, zablokowany internet. Ludzie mają dość, chcieliby po prosu spokojnie żyć. Michał nauczyciel historii, którego poznajemy w "Inwazji" pracuje na budowie, ciężko, za marne pieniądze, za które musi utrzymać siebie i syna. Nie wie co dzieje się z jego żoną i córką, które zostały odesłane w głąb Rosji. Pewnego dnia dostaje propozycję pracy w szkole, ale jest w szoku, kiedy musi uczyć historii zgodnie z rosyjskimi wytycznymi. Dostaje w zamian mieszkanie, telefon i wysoką pensję, ale czy jest zadowolony? Polska jednak to waleczny kraj i waleczni ludzie. Tytułowa Farba to tajna organizacja, która powstaje w podziemiu, która walczy o wolność kraju. Czy uda się jej wyzwolić kraj? 

"Farba" to świetna książka, przerażająca, ale pokazująca też zachowania ludzi w trudnym momencie. Autor pokazuje życie/ losy zwykłych ludzi, których niespodziewanie zastała wojna. Stracili wszystko. Z drugiej strony są Ci, którzy na krzywdzie innych dorabiają się, współpracują z okupantem. Smutne jest to, że Polska zostaje sama, że znowu opuszczają nas nasi niby sojusznicy, że władza zamiast walczyć ucieka. Książka trzyma w napięciu, jest dobrze napisana. Sceneria polskich miast Warszawy czy Katowic jest przedstawiona bardzo realistycznie, postacie te pozytywne i negatywne super nakreśleni przez autora. Książkę dobrze i sprawnie się czyta, choć tak jak poprzednia przeraża realizmem i mam nadzieję, że taki scenariusz nigdy nie będzie miał miejsca. Zakończenie daje do myślenia, nie jest oczywiste, więc czekamy z niecierpliwością na kolejną część, którą chętnie, ale z lekką obawą przeczytam :-)



Tytuł: "Farba"
Autor: Wojtek Miłoszewski
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Stron: 447
Cena okładkowa: 39,99 zł
Wydawnictwo: Wab
Koktajl zielona moc

Koktajl zielona moc



Dzień dobry :-) Mam nadzieje, że lubicie koktajle? Ja przemycam w nich różności dla dzieci np. jarmuż, awokado czy kurkumę, tak jak w tym. Dodatkowo są w nim jabłka, melon miodowy i banany. Smak super, jarmużu, awokado i kurkumy prawie w ogóle nie czuć, dzieci piły z dokładką nawet :-) Jak wiemy jarmuż ma właściwości antynowotworowe, zawiera karotenoidy, przeciwutleniacze, które hamują szkodliwe procesy oksydacyjne, ma sporo witaminy K, C, A, B6, kwas foliowy, niacynę, ryboflawinę, tiaminę, oraz minerały takie jak wapń, żelazo, magnez, fosfor, potas, sód, cynk. Kurkuma również zawiera sporo minerałów, witamin i kwasów tłuszczowych. Reguluje trawienie, usprawnia pracę serca, podnosi odporność, zwalcza infekcje. Ja dodaje ją do czego tylko mogę, albo taką w proszku, albo jak uda mi się kupić świeżą. Polecam i miłego dnia życzę :-)

Składniki:

  • 1/2 opakowania jarmużu
  • 2 banany
  • 5 większych jabłek
  • 1 duże awokado
  • 3 gałązki świeżej kurkumy
  • 1/2 melona miodowego


1. Owoce i warzywa myjemy, z jabłek usuwamy gniazda nasienne, melona obieramy, awokado tak samo, banany również. Dzielimy wszystko na mniejsze kawałki.
2. Wszystko wrzucamy do blendera i miksujemy aż do uzyskania gładkiego shake'a. Przelewamy do szklanek i gotowe :-) Smacznego :-) 

Ja potraktowałam koktajl jako kolację, możecie go spokojnie zrobić na śniadanie lub drugie śniadanie :-)





Copyright © 2016 kruche babeczki , Blogger