piątek, 28 października 2016

Domowy pasztet z indyka z czarnuszką i suszonym pomidorem



Hej :-) Piątek w końcu :-). Ja jakaś zmęczona tym tygodniem, ta pogoda raz taka, raz taka i człowiek nie może nadążyć. Ostatnio robiłam domowy pasztet. Zainspirowała mnie książka, która kończę czytać, recenzję przedstawię Wam niedługo. Zrobiłam go bardziej po swojemu, ale z dodatkiem czarnuszki i suszonych pomidorów wyszedł po prostu pyszny. Ostatnimi czasy ograniczyliśmy kupowanie wędlin w sklepie i tworzymy coś swojego, żeby choć troszkę było zdrowiej :-). Życzę Wam udanego weekendu :-).

Składniki:

  • 2 większe golonki z indyka
  • ok 400 g wątróbki z indyka
  • 2 większe marchewki
  • 1 większa pietruszka
  • kawałek selera
  • ok 2 łyżeczki czarnuszki
  • ok 8 sztuk suszonych pomidorów (suchych, nie w oleju)
  • 2 cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 kajzerki
  • sól
  • pieprz
  • 2 liście laurowe


Do większego garnka nalewam wodę, daję golonki, marchewkę, pietruszkę, selera, liście laurowe i gotuję. Jak mięso i warzywa będą miękkie, wyjmuję z rosołu, studzę. Mięso obieram. W  międzyczasie smażę na maśle klarowanym wątróbkę i cebulę. W szklance bulionu mączę 2 kajzerki. Wszystkie składniki musimy zmielić. Ja dawałam je na przemiennie, do mielenia dałam też suszone pomidory, czosnek i czarnuszkę. Po przemieleniu wszystko dokładnie mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem. Przekładamy do foremki (keksówki 14x32 cm) i pieczemy w 180 stopniach jakieś 60 minut. 



23 komentarze:

  1. Ja nie przepadam za pasztetami, ale taka domowa wersje wygląda smacznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kupnych pasztetów nie cierpie, ale domowe uwielbiam !

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny przepis. Uwielbiam pasztety. Nie kupuję natomiast sama robię. Z indyka nie robiłam ale chętnie bym taki zjadła :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam wielką słabość do domowych pasztetów:)

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie w miarę często robi się pasztet, ale nigdy nikt nie pomyślał o dodaniu suszonych pomidorów :P. Podsunę im ten pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  6. się ośliniłam... uwieeelbiam pasztet!! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. jaki kremowy.... widać że pyszny :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy został jeszcze plasterek dla mnie? Z pewnością się nie załapałam, wygląda super, przepis koniecznie do wypróbowania :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przypomina mi pasztet przygotowywany przez mojego dziadka. Ach jak ja tęsknie za tym smakiem ;) Cieszę się, że dzięki Twojemu przepisowi będę mogła sama wypróbować swoich możliwości w robieniu pasztetu. Najbardziej zachęca mnie ta czarnuszka w składzie i suszone pomidory, które uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Uwielbiam czarnuszkę więc Twój pasztet na pewno by mi posmakował :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Dobra alternatywa dla sklepowych wędlin, ale pasztetu jeszcze nie piekłam.

    OdpowiedzUsuń
  12. pyszności :) w sam raz na kolacyjkę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny ,ale bym go zrobiła,ale tak mi się nie chce i wątróbki brak...

    OdpowiedzUsuń
  14. Zjadłabym taki domowy pasztet, na pewno jest pyszny :))

    OdpowiedzUsuń
  15. Sklepowy pasztet nie kojarzy się dobrze, ale ten domowy to zupełnie co innego : ) Wiemy co jemy, składniki możemy dobierać według własnego smaku i mamy wpływ na ich jakość. Przepis nie wydaje się trudny, choć trzeba poświęcić trochę czasu na wykonanie. Natomiast skład bardzo do mnie przemawia, zwłaszcza że zawiera zdrowsze mięso indycze i ciekawe dodatki, jak choćby uwielbiane przeze mnie suszone pomidory. Co ważne, pasztet ładnie wygląda, można go podać na przystawkę lub do kanapek. Chętnie zrobię : )

    OdpowiedzUsuń
  16. Mmm...a ja już po kolacji, a ślinka mi cieknie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. jak ja dawno nie jadłam pasztetu! matulu!
    czas to zmienić ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wygląda pysznie. Sama jeszcze pasztetu nie robiłam.

    OdpowiedzUsuń
  19. domowy pasztet musi smakować wybornie :)

    OdpowiedzUsuń
  20. bardzo rzadko jem "kupne" pasztety...wolę zrobić sama :) podoba mi się ten przepis

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za odwiedziny, jest mi bardzo miło :)

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...