Sycylijska Caponata

Sycylijska Caponata



Sycylijska Caponata to pyszne danie u nas na ciepło, ale może też podobno być na zimno. Idealne dla fanów bakłażana, wyraziste w smaku. Przepis znalazłam na stornie kuchni lidla. Polecam, warto zrobić, my na pewno będziemy do niej wracać :-) Miłego dnia :-)

Składniki:

  • 2 bakłażany
  • 5 łyżek oliwy z oliwek
  • 4 ząbki czosnku
  • 1 cebula
  • 400 g pomidorów krojonych w puszce
  • 3 łyżki octu winnego czerwonego
  • 2 łyżki kaparów
  • 2 łyżki czarnych oliwek
  • 2 łyżki zielonych oliwek
  • 50 g orzeszków Pini
  • sól
  • pieprz
  • świeże listki bazylii (garść)


1. Bakłażana kroimy w kostkę, tak samo cebulę. Na głębokiej patelni rozgrzewamy oliwę i wrzucamy na mocno rozgrzany tłuszcz pokrojone bakłażany. Smażymy 5 minut,jak będą miękkie i brązowe dorzucamy pokrojoną cebulę, chwilę przesmażamy i dorzucamy czosnek przepuszczony przez praskę. 
2. Następnie dodajemy pomidory z puszki, doprawiamy solą, pieprzem i octem winnym. Zmniejszamy ogień dodajemy oliwki czarne i zielone, oraz kapary. Dusimy pod przykryciem 15 minut.
3. W międzyczasie na suchej patelni prażymy orzeszki Pini, oraz przygotowujemy listki bazylii.
4. Na samym końcu dodajemy większą część listków bazylii, mieszamy. Nakładamy na talerze, posypujemy orzeszkami Pini i dekorujemy pozostałymi listkami bazylii :-) Smacznego :-)






"Czas wojny, czas miłości" Victoria Gische

"Czas wojny, czas miłości" Victoria Gische



Victoria Gische to historyk, autorka pięciu powieści łączących wątki historyczne z romansem. Mieszka z mężem i czterema kotami na śląsku. Jako pierwszy jej książki recenzuje mąż :-) Oczywiście pisze pod pseudonimem :-)

Seniorka rodu Róża von Goch z Sekułów herbu Nieczuja nie akceptuje małżeństwa swojego syna Henryka z Aleksandrą. Kością niezgody jest fakt, że może ona nie urodzić Henrykowi potomstwa, ale jak się później okazuje na świat przychodzą dwie dziewczynki Lena i Nora. Dla Róży i jej wnuczek nadchodzą ciężkie czasy, doświadczą brutalnej wojennej codzienności, muszą poradzić sobie ze stratą ukochanych osób oraz rozłąką. To nie jedyne problemy, bo jest jeszcze miłość ...

"Czas wojny, czas miłości" to książka, która mnie zaskoczyła. Czytała się sama, nie można było się od niej oderwać. Dawno nie miałam książki historyczno-obyczajowej z wątkami romansu, którą tak lekko się czytało, ale to nie wszystko. W książce odnajdziemy też troszkę wiedzy kucharskiej. Jest tu też cała gama emocji, którą przeżyjemy. Od radości przez gniew, po łzy. Bohaterowie bardzo dobrze wykreowani, są zróżnicowani, dobrzy i źli. Autorka bardzo realistycznie pokazała ich losy, perypetie miłosne i przeżycia. Oprócz tła histerycznego, wątek romantyczny jest tutaj mocno zaakcentowany.  Zakończenie trochę zaskakujące, pozostające na dłużej w pamięci. Książka to piękna opowieść o relacjach rodzinnych, trudnej miłości, oraz emocjach. Polecam :-)


Tytuł: "Czas wojny, czas miłości"
Autor: Victoria Quische
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Stron: 304
Cena okładkowa: 36,90 zł
Wydawnictwo: Kobiece
"Ratujmy zwierzęta" Jess French

"Ratujmy zwierzęta" Jess French



"Ratujmy zwierzęta" to książka z serii ważne. Ta niestety mimo tego iż pięknie wydana jest też smutna, ponieważ pokazuje nam zagrożone wyginięciem gatunki zwierząt. Autorka to doktor weterynarii i obrończynią przyrody, a także prezenterką telewizyjną. 


W książce autorka opisała niecałe 40 gatunków zwierząt, które mogą zniknąć z powierzchni ziemi. Niestety takich zagrożonych gatunków jest o wiele więcej. Tygrysy, orangutany, diabeł tasmański, nosorożec czarny, tuńczyk pospolity, szynszyla, niedźwiedź polarny, czy trzmiel ozdobny to tylko niektóre, które znajdziemy w tej cudnej książce. 

Na początku książki znajdziemy legendę, która pokazuje na mapie zagrożone gatunki. Opis każdego z gatunków to cała rozkładówka, cudna po prostu. Mamy tutaj wiele faktów dotyczących gatunku, opisane gdzie występuje, co mu grozi i status zagrożenia ( zagrożony lub krytycznie zagrożony). Tekst prosty, odpowiedni dla młodych czytelników. każdy gatunek ciekawie opisany. 



Książka jest ślicznie wydana, ma twardą oprawę z wytłoczonym tytułem, większy format, no i środek, który zachwyca mnóstwem kolorów i pięknymi ilustracjami zwierząt. Dawno nie widziałam tak pięknej książki. Proste opisy i same fakty. To naprawdę ważna książka, dzięki której możemy uzmysłowić dziecku jak można pomóc i walczyć o te istoty, które są nam potrzebne, z którymi dzielimy naszą planetę. Książka idealna również dla dorosłych, ja sama przeczytałam z zapartym tchem, po mnie mąż i syn. Idealna na prezent. Polecamy bardzo :-)



Tytuł: "Ratujmy zwierzęta"
Autor: Jess French
Okładka: twarda
Stron: 64
Cena okładkowa: 39,99 zł
Wydawnictwo: Wilga




Kotleciki z tuńczyka z koperkiem

Kotleciki z tuńczyka z koperkiem



Dzień dobry :-) Moje dzieci polubiły kotleciki z tuńczyka. Szczególnie córka, która samego nie bardzo zje, ewentualnie w paście do kanapek. Tak więc przemycam ryby w inny sposób, choć nie powiem, paluszki rybne uwielbia. Wolimy zamiast kurczaka zjeść rybę, więc chce im urozmaicić, żeby się za szybko nie znudziła. Tym razem kotleciki zrobiłam z koperkiem. Wyszły pyszne, polecam i miłego dzionka życzę :-)

Składniki:

  • 2 puszki tuńczyka w sosie własnym
  • pęczek koperku
  • 1 mniejsza cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 jajka M+ 1 do panierki
  • 4 łyżki mąki pszennej 
  • sól
  • pieprz 
  • bułka tarta


1. Cebulę obieramy, kroimy w drobną kostkę i podsmażamy na odrobinie masła. Jak się nam zeszkli dodajemy przepuszczony przez praskę czosnek i smażymy jeszcze z minutę.
2. Tuńczyka odsączamy z zalewy, wrzucamy do miski, dodajemy posiekany koperek, jajka, naszą cebulę, mąkę i mieszamy, doprawiamy solą i pieprzem, mieszamy (soli musimy dać troszkę więcej).
3. Na jednym talerzyku widelcem roztrzepujemy jajko, na drugi dajemy bułkę tartą. Łyżką nabieramy porcje masy formujemy kotleta i najpierw panierujemy z jajku, a następnie w bułce. Smażymy na rozgrzanym oleju z obu stron na złoty kolor. Podajemy z ulubionymi dodatkami :-) Smacznego :-)




"#Polish beauty. Przewodnik naturalnego piękna dla Polek" Marta Krupińska

"#Polish beauty. Przewodnik naturalnego piękna dla Polek" Marta Krupińska



"#Polish beauty. Przewodnik naturalnego piękna dla Polek" otrzymałam z miłym dodatkiem, jakim były naturalne kosmetyki. Powiem szczerze, że bardzo się cieszę, bo większość okazała się rewelacyjna i gdyby nie ten dodatek, to nie wiem, czy kiedykolwiek bym je odkryła. 

Tak więc podczas czytania książki mogłam dodatkowo przetestować kosmetyki. Jestem mile zaskoczona, bo mam cerę mieszaną i raczej unikałam olei do twarzy, a tu okazuje się, że mogę je stosować i robią wiele dobrego dla mojej skóry. Moja skóra odzyskała blask, jest dobrze nawilżona, zawsze w okresie jesienno-zimowym miałam problem z lekkim łuszczeniem się jej, mimo tego iż jest mieszana, a teraz ten problem zniknął. 


"#Polish beauty" podzielony jest na 10 rozdziałów w każdym mnóstwo wiedzy, po prostu mnóstwo. Dowiemy się tutaj jak powinno się odpowiednio usuwać makijaż. Jak się okazało robiłam to we właściwy sposób. Najpierw usuwałam go płynem micelarnym, potem powinnyśmy zmyć twarz jeszcze wodą lub tonikiem, żeby nie zostawiać tłustej warstwy. Ja po użyciu płynu myję twarz żelem i dopiero wtedy tonik. Nie wiedziałam, że oleje powinnyśmy zawsze nakładać na zwilżoną skórę, poznałam też oleje odpowiednie do mojej cery i w końcu zaczęłam je używać :-)



Czy wiecie na co zwracać uwagę w składzie kupując kosmetyki? Ja średnio, autorka dzieli się z nami wiedzą również na ten temat. Oprócz tego przeczytamy jakie czynniki wpływają źle na naszą cerę, jak zanieczyszczenie powietrza na nią działa. Autorka wyjaśnia nam też dlaczego powinnyśmy unikać niebieskiego światła. Podpowie co powinno się znaleźć w naszej kosmetyczce, jak możemy zrobić make-up no make-up w dziesięć minut, który podkreśli nasze naturalne atuty. Jest też coś dla panów, rozdział poświęcony właśnie nim :-) Możemy uświadomić im jak powinni dbać o swoją skórę. Myślę, że będą zadowoleni :-)



Czy warto sięgnąć po tą książkę, ja myślę, że tak. Dowiedziałam się z niej bardzo dużo, o niektórych rzeczach nie miałam nawet pojęcia. Pozaznaczałam sobie interesujące mnie zagadnienia i będę stosować porady autorki. Marta Krupińska stworzyła bardzo praktyczną książkę, która nie tylko pokazuje jak dbać o cerę i czego używać, ale pokazuje też co nie jest konieczne, co powinnyśmy sobie odpuścić i zwraca uwagę na nasze rodzime firmy, które mają w ofercie naprawdę dobre kosmetyki. Plusem jest że mają prosty, krótki skład i są naturalne. Pozycja dla nastolatek i kobiet dojrzałych, czyta się super, a ogrom wiedzy jaki tu jest przyda się każdej z nas. Autorka promuje naturalność, co jest mi bliskie. Książka idealna na prezent :-)


Tytuł: "#Polish beauty. Przewodnik naturalnego piękna dla Polek"
Autor: Marta Krupińska
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Stron: 280
Cena okładkowa: 44,90 zł
Wydawnictwo: Burda Książki 
Prosty makaron z ricottą i szynką parmeńską Donny Hay

Prosty makaron z ricottą i szynką parmeńską Donny Hay



Dzień dobry :-) Dziś proste i szybkie danie Donny Hay czyli makaron z ricottą o szynką parmeńską. Super sprawdzi się gdy nie ma się czasu na długie stanie przy gotowaniu.Smakowało nam bardzo więc polecam i miłego poniedziałku życzę :-)

Składniki na 2 porcje:

  • 200 g makaronu wstążki lub rurki
  • 2 łyżki oliwy
  • 4 ząbki czosnku, posiekane
  • 3/4 szklanki ricotty
  • 2 łyżki listków bazylii
  • 6 plasterków szynki parmeńskiej
  • drobno starty parmezan do posypania
  • sól
  • pieprz


1. Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu. Rondel w którym gotowaliśmy makaron stawiamy z powrotem na gaz, dodajemy oliwę, posiekany czosnek, sól i pieprz i smażymy 1 minutę.
2. Teraz wkładamy nasz makaron i mieszamy tak, żeby obtoczyć go w oliwie i czosnku.
3. Dzielimy, przekładamy na talerze. Na wierzchu układamy ricottę, szynkę parmeńską i bazylię. Całość posypujemy startym parmezanem. Smacznego :-)





"Obcy. 8 pasażer Nostromo" Alan Dean Foster

"Obcy. 8 pasażer Nostromo" Alan Dean Foster



Tego tytułu chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Minęło już sporo lat od premiery filmu "Obcy" Ridleya Scotta. Na podstawie scenariusza Alan Dean Foster stworzył wersję książkową. Niedawno książkę w nowej szacie graficznej odświeżyło Wydawnictwo Vesper. 

Film budzi we mnie przerażenie, może teraz już mniejsze, ale dreszczyk emocji jest i był. Holownik "Nostromo" w stanie hibernacji wraca na Ziemię. Jest sterowany przez komputer pokładowy o nazwie Matka. Po drodze komputer wykrywa tajemniczy sygnał SOS, który pochodzi z nieznanej planety. Wybudza załogę i ląduje, żeby przyjrzeć się wrakowi i planecie. Niestety jeden z członków załogi zostaje zaatakowany przez obcą formę życia. Postanawia szybko wrócić na statek, żeby ratować kolegów. Nie wiedzą oni co wniószą na ich bezpieczny statek. Za chwilę zaczyna się walka o przetrwanie. Napastnik chce dopaść całą załogę, a jest bardzo niebezpieczny...

Książka idealnie oddaje to co jest w filmie. Ten mroczny klimat, wstrząsające sceny i charaktery bohaterów. Mimo tego iż film znałam, oglądałam, to książka momentami skutecznie trzymała w napięciu. Lektura dostarczyła mi emocji, momentami bawiła, ale i przeraziła. Nie wiem czy książka jest tutaj lepsza do filmu, na pewno inaczej działa w tym przypadku nasza wyobraźnia i inaczej dobieramy to co czytamy od tego co oglądamy. Fani filmu książką będą na pewno zachwyceni. Wydawnictwo Vesper zadbało, żeby było ono wyjątkowe. W książce znajdziemy kilka scen znanych tylko z reżyserskiej wersji i takie, które wyadły z niego podczas montażu lub w ogóle nie zostały zrealizowane choć były ujęte w oryginalnym scenariuszu Dana O'Bannona. Jest też obszerne posłowie autorstwa Piotra Goćka . Jest to bardzo klimatyczne wydanie, które czyta się z zapartym tchem. 


Tytuł: "Obcy. O pasażer Nostromo"
Autor: Alan Dean Foster
Okładka: twarda
Stron: 316
Cena okładkowa: 39,90 zł
Wydawnictwo: Vesper
"Poza kontrolą" Kathryn Croft

"Poza kontrolą" Kathryn Croft



"Poza kontrolą" Kathryn Croft to książka z serii na jeden wieczór. Z autorką spotykam się po raz pierwszy i na pewno nie ostatni, choć miałam nadzieję, że książka będzie mocnym thrillerem, a nie do końca taka była, ale miała to coś, co nie pozwoliło na odłożenie jej na później. Na pewno super skonstruowana pod względem psychologicznym, trzymająca w napięciu i ciekawa. 

Callie to młoda dziewczyna, który marzy o tym, żeby zostać matką. Kiedy wychodzi za mąż za Jamesa wydaje jej się, że w końcu jej marzenie się spełni i będzie świetną matką dla jego dwóch synów. Rzeczywistość pokazuje jej, że tak nie jest. Chłopcy skutecznie uprzykrzają jej życie i na każdym kroku dają do zrozumienia, że nie zastąpi im zmarłej niedawno matki. Mimo wszystko z Jamesem tworzą udane małżeństwo. Wszystko zaczyna się psuć, gdy w ich życiu pojawia się Rhys kolega starszego syna Jamesa Dillona. Dodatkowo Callie zaczyna podejrzewać, że mąż ma romans ze swoją współpracownicą Tabithą ... 

"Poza kontrolą" jest książką, która na pewno Was zaskoczy, mnie zakończenie zaskoczyło bardzo. Czyta się super, książka jest nieodkładalna. Autorka bardzo umiejętnie bawi się z nami w  kotka i myszkę. Jak już nam się wydaje, że coś wiemy, to zaraz okazuje się, że nie, nie, tak się nam tylko wydawało ;-) Pokazuje jak łatwo doprowadzić swoje życie do ruiny, gdy nie mówi się prawdy. Jak wydawałoby się małe kłamstwo może pociągnąć za sobą lawinę dramatycznych wydarzeń, nad którymi w końcu już nie panujemy. Napięcie mamy tutaj cały czas, od samego początku do końca. Tak jak pisałam na początku zabrakło i trochę dreszczyku, ale mimo tego jest to super powieść, którą polecam Wam bardzo. Ja zabieram się za nadrabianie zaległości i pozostałe książki autorki. Mam nadzieję, że będą równie wciągające jak ta :-)


Tytuł: "Poza kontrolą "
Autor: Kathryn Croft
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Stron: 386
Cena okładkowa: 39,90 zł
Wydawnictwo: Burda Książki

Bataty pieczone z pesto rukoli, fetą i płatkami migdałów

Bataty pieczone z pesto rukoli, fetą i płatkami migdałów



Dzień dobry :-) Jeśli lubicie dania bez mięsa i bataty to polecam Wam ten przepis. Pomysł na te bataty znalazłam tutaj (klik), od siebie dodałam płatki migdałów, szkoda tylko, że ich nie podprażyłam, bo smak byłby jeszcze lepszy. Nasze bataty bardzo proste w przygotowaniu, a smakują rewelacyjnie. U nas na obiad były tylko one, bo są naprawdę syte. Polecam i miłego dnia życzę :-)

Składniki:

  • 3 średnie bataty
  • 100 g sera feta
  • rukola
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 1 papryczka chilli
  • oliwa z oliwek
  • orzeszki nerkowca
  • starty ser garna padano
  • sok z połowy cytryny
  • sól
  • pieprz
  • płatki migdałów


1. Bataty dobrze myjemy, osuszamy ręcznikiem. Każdego kroimy na 3 plastry, smarujemy oliwą, oprószamy solą i pieprzem i pieczemy w 200 stopniach na termoobiegu jakieś 30-35 minut. Bataty po wbiciu widelca powinny być miękkie.
2. W międzyczasie przygotowujemy pesto: do misy blendera wrzucamy umytą rukolę, dodajemy oliwę, starty ser, orzeszki, chilli i sok z cytryny. Miksujemy za pomocą blendera. Płatki migdałów możemy podprażyć na suchej patelni. Fetę kroimy w kostkę.
3. Na gorące, upieczone bataty nakładamy porcje pesto, na nie rozgniatamy kostki fety i posypujemy płatkami migdałów. Gotowe :-) Smacznego :-)






"Klub poszukiwaczy przygód" Agnieszka Stelmaszyk

"Klub poszukiwaczy przygód" Agnieszka Stelmaszyk



Niektórzy już na pewno znają, Ci co nie, to przedstawiam Wam serię książek Agnieszki Stelmaszyk "Klub poszukiwaczy przygód" Tym razem mam dla Was dwie "Zmora Doktora Melchiora" oraz "Tajemnica starej kamienicy" 


W ramach zajęć pozalekcyjnych Przemek Więcławski razem z kolegami Rodzynkiem, Bazylem i Muffinem zakładają Klub poszukiwaczy przygód. Zamiast uczęszczać na dodatkowe zajęcia, na które chcieli ich zapisać rodzice, postanowili, że wolą czas spędzać właśnie tak. Do klubu później dołączają też dwie dziewczynki Miśka i Tola. Na pierwszą przygodę i rozwiązanie zagadki nie musieli długo czekać. Włączyli się do poszukiwań skradzionych z muzeum obrazów. Jak się okazuje, rozwiązali zagadkę szybciej niż stróże prawa, ale od tego momentu policja zaczyna mieć ich na oku ... "Zmora Doktora Melchiora" to pierwsza książka z serii"

" Tajemnica starej kamienicy" to najnowsza pozycja z serii. Klub naszych szkolnych kolegów i koleżanek już na pewno znacie. Przy okazji rozwiązywania zagadek wplątują się oni w niezłe tarapaty, nieźle się przy tym bawiąc. Tak czy siak, zawsze udaje się im wyjść z tego cało, a przy tym mają dużo zabawy. Po mieście krążą opowieści o kolekcji zabytkowych przedmiotów i skradzionym diamencie. Wszystkie znaki prowadzą do starej kamienicy Pod Łabędziem. Oczywiście nasi bohaterowie od razu zabierają się za wyjaśnienie i tej zagadki. Tym bardziej, że jak się okazuje w kamienicy dzieją się dziwne rzeczy, pojawia się nawet duch jego dawnego właściciela. Oj będzie się działo !!!!

Książki Agnieszki Stelmaszyk u nas nie należą do nowości. Mamy tytułów tej autorki już kilka. Mój syn uwielbia je czytać, bo są ciekawe, lekko i przyjemnie napisane oraz z dużą dozą humoru. Tak samo jest i z tymi pozycjami. Jest akcja, dzieje się dużo, jest śmiesznie, momentami ciut strasznie. Książki czyta się szybciutko, zagadki są bardzo ciekawe i wciągają w czytanie. Bohaterowie książki są sympatyczni, od razu przypadają do gustu. Mają mnóstwo pomysłów, każdy lubi coś innego i ma inny talent, ale uzupełniają się idealnie :-) Książeczki idealne na prezent dla chłopców i dziewczynek, zainteresują również rodziców. Przeznaczone dla dzieci w wieku 9+. Na pewno czytając je nie będziecie się nudzić i bardzo przyjemnie spędzicie czas :-) Polecamy :-)


Tytuł: "Klub poszukiwaczy przygód"
"Zmora Doktora Melchiora" i " Tajemnica starej kamienicy"
Autor: Agnieszka Stelmaszyk
Okładka: miękka 
Stron: 200 i 192
Cena okładkowa: 19,99 zł każda
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Copyright © 2016 kruche babeczki , Blogger