Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kremy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kremy. Pokaż wszystkie posty
Nutella z kaszy jaglanej

Nutella z kaszy jaglanej



Hej :) Mój młody kocha wszystko co słodkie, jadłby słodycze na okrągło. Walczę z tym ile mogę i w domu jestem w stanie go przypilnować, tak w szkole niestety nie bardzo. Staram się mu dawać zdrowe rzeczy na drugie śniadanie, ale co z tego, że ja się staram, jak inne mamy swoim dzieciom pakują całe śniadaniówki słodyczy i chcąc nie chcąc mój też skorzysta. Trochę nie rozumiem rodziców, bo chyba są świadomi, że robią krzywdę swoim dzieciom. Taką zagorzałą przeciwniczką słodyczy i ja nie jestem, bo sama lubię czasem wszamać jakieś ciacho, czy dobrą czekoladkę, ale staram się z umiarem. Ostatnio u Kornika zobaczyłam nutellę z kaszy jaglanej, a mój młody wspominał o nutelli, więc przepis okazał się strzałem w dziesiątkę :))) Nutella jest delikatna, bardzo smaczna, jeśli ktoś woli wersję słodszą, to może dodać miód. U nas wersja bez miodu, według mnie i tak słodka. Nutella idealnie pasuje do naleśników i kanapek. Na tym kończę, bo już dużo się opisałam ;)) Dodam jeszcze tylko, że polecam :))))

Składniki na 1 słoiczek:

  • 1/2 szklanki suchej kaszy jaglanej
  • 1/2 szklanki mleka (może być roślinne) u mnie zwykłe 2 %
  • 50 g orzechów laskowych
  • 85 g gorzkiej czekolady
  • miód  - wedle uznania (ja nie dawałam)


Kaszę wsypujemy na sitko i płuczemy. Przesypujemy do rondelka i prażymy jakieś 2 minuty. Zalewamy 1 1/4 szklanki wody i gotujemy do momentu, aż kasza wchłonie całą wodę (często mieszamy, żeby kasza nam się nie przypaliła). Studzimy. Gorzką czekoladę roztapiamy w kąpieli wodnej, studzimy. 
Kaszę, orzechy, czekoladę i mleko miksujemy na jednolitą masę (mleko ja dodawałam stopniowo, żeby masa nie wyszła nam za rzadka). Przekładamy do słoiczka i wkładamy do lodówki, żeby nam się składniki przegryzły. 



Nutella z daktyli

Nutella z daktyli






Hej :)) Co tam u Was?? U mnie trochę lenistwo, jakoś weny brak. Ta pogoda mnie rozwala normalnie :( U Oli już kiedyś tam znalazłam przepis na zdrowy krem/nutellę z daktyli. Młody jęczy za nutellą, a ja tego świństwa sklepowego nie mam zamiaru mu kupować. Więc tak mu wymyślałam, aż w końcu zrobiliśmy. Krem wyszedł pyszny. Jest zdrowy, słodki, no po prostu mniam :)) Idealny na kanapki, do muffinek itd. Moi panowie większość zjedli z kanapkami. U mnie podwójna porcja wyszło tyle ile widać w słoiczku ;))

Składniki:

  • 200 g suszonych daktyli
  • 4 łyżki gorzkiego kakao
  • łyżeczka kopiata cynamonu (można bez, ale nam lepiej smakowała z )
  • mleko u mnie 2% ja dałam na oko, żeby krem nie była ani za rzadki, ani za gęsty
  • szczypta soli


Daktyle zalewamy gorącą wodą, mogą stać tak całą noc, u mnie stały jakieś 3 godziny i były już mięciutkie. Po tym czasie wodę zlewamy, daktyle umieszczamy w misie malaksera, dodajemy kakao, cynamon i sól, ja to wszystko zmiksowała, na końcu dodawałam mleko, miksowałam i sprawdzałam konsystencję. 





Lemon Curd

Lemon Curd



Hej :) No zrobiłam w końcu :) Moje dziecko tym razem nie chciało muffinek, tylko ciasteczka. Do zrobienia lemon curd zabierałam się już chyba z rok. Wiecie jak to jest z tym robieniem czegokolwiek, ale tym razem się zawzięłam i kupiłam potrzebne składniki. Inspirację znalazłam tutaj. Jest on w miarę szybki do zrobienia, w smaku słodkawo - kwaśny, cytryna w końcu. Krem pasuje do wszystkiego, bo można go wykorzystać do ciasteczek, naleśników, różnego rodzaju pieczywa (ja najpierw spróbowałam z waflami ryżowymi Britta) . Zastosowań jest wiele. Do przygotowania nie potrzeba też nie wiadomo ilu składników, bo masło, cytryny, cukier i jajka. 


Składniki na około 250 ml:

  • 2 cytryny
  • 2 jajka
  • 110 g cukru
  • 70 g masła



Cytryny umyć, osuszyć, zetrzeć skórkę na tarce i wycisnąć z nich sok. Sok i skórkę przekładamy do metalowej miseczki, gdzie dodajemy cukier i jajka. Roztrzepujemy wszystko trzepaczką. Dodajemy też masło pokrojone w kawałki. 
Do garnka wlewamy trochę wody (nie może ona dotykać miski, gdy nałożymy ją na garnek). Wodę musimy zagotować i potem zmniejszamy ogień do średniego. Na garnek nakładamy miskę, i mieszamy wszystko trzepaczką. Masło powinno się roztopić, ma powstać jednolita masa, którą dalej zostawiamy na gazie na jakieś 15 minut - ciągle mieszamy trzepaczką. Krem powinien nam zgęstnieć i mieć konsystencję podobną do konsystencji budyniu. Gotowy krem przecieramy przez sitko, aby był gładki. Przekładamy do słoiczka i jak ostygnie dajemy do lodówki. W lodówce krem nam zgęstnieje. Krem możemy przechowywać do 2 tygodni. 



Copyright © 2016 kruche babeczki , Blogger