czwartek, 22 lutego 2018

Suchy lód, domowe efekty specjalne




Dzień Dobry kochani :-) Dzisiaj wpis nietypowy, ale bardzo ciekawy :-) Dzięki uprzejmości sklepu Dry Ice Zone przez weekend mogłam w domu z moimi chłopakami porobić eksperymenty w suchym lodem. Mogłam w ogóle zobaczyć jak on działa, jaką fajną zadymę robi. 

 Suchy lód jest zestalonym dwutlenkiem węgla, który w procesie technologicznym zamieniany jest w ciało stałe o temperaturze -78,5°C. Poprzez sprężanie i prasowanie powstaje suchy lód w postaci bloków lub granulatu. Ze względu na swoje właściwości posiada on liczne zastosowania. Jego głównym atrybutem jest sublimacja, czyli bezpośrednie przejście z fazy stałej w gazową z pominięciem fazy ciekłej. Oznacza to, że nie pozostawia on żadnego śladu. Dokładnie tak jest, po kilku dniach styropianowe pudełko w którym dostałam lód zrobiło się puste i o dziwo suche. Czary mary :-)




Suchy lód ma szerokie zastosowanie m.in laboratoriach, chłodnictwie czy cateringu. Używamy jest do transportu próbek krwi, artykułów spożywczych i innych, które muszą być schłodzone i muszą mieć utrzymaną niską temperaturę. Jest też wykorzystywany do efektów dymnych np. coraz częściej na weselach, koncertach w teatrze, fotografii czy filmie. Na weselach używany jest do zadymienia parkietu, lub zdobienia napojów i potraw. Coraz częściej używany jest też do czyszczenia :-)


Jeśli chodzi o zostawanie w gastronomii to jest on używany do chłodzenia dań, do lodów owocowych i napojów, drinków. Jego dużym atutem jest hamowanie rozwoju bakterii oraz grzybów. Nie wpływa również na smak i zapach żywności. Choć dodany do soku, jego smaku nie zmienił, ale za to troszkę zrobił go gazowanym.

Ja suchego lodu użyłam do drinków, które dzięki niemu zostały schłodzone i można było cieszyć się fajnym efektem dymiącym :-). Smak i zapach nie został oczywiście zmieniony :-)

Mój ostatnio ulubiony drink to:
  • 50 ml Balentines 
  • 150 ml sprite
  • lód lub u mnie suchy lód


Do szklanki nalewamy Balentines , następnie sprite i dodajemy lód lub jak ktoś posiada suchy lód :-) 



Po zrobieniu i wypiciu drinków mój syn stwierdził, że teraz wypróbujemy jak działa na soki. Wzięliśmy dwa różne. Pomarańczowy był bardziej gęsty, a owocowy rzadszy. Tutaj było widać różnicę, bo przy tym bardziej gęstym wytwarzały się  bańki, które po chwili pękały i unosił się z nich dym. Zapach soków nie został zmieniony, zostały natomiast troszkę zagazowane :-)





Przy użyciu suchego lodu schłodziłam również kawę, nie taką wrzącą tylko letnią. Na niej też tworzyły się bańki, które pękały i unosił się dymek. Smak również nie został zmieniony :-)



Ostatni eksperyment to dodanie suchego lodu do wody i wytworzenie efektu zadymienia :-)


I krótki filmik :-)


Jeśli chcecie dowiedzieć się czegoś więcej na temat suchego lodu, lub go kupić zapraszam do ekspertów, którzy udzielą Wam wszystkich informacji na temat suchego lodu suchylod.net :-)


środa, 21 lutego 2018

Łosoś w sosie śmietanowym z bazylią, suszonym pomidorem i żurawiną



Dzień Dobry :-) Pyszny łosoś w sosie śmietanowym ze świeżą bazylią, suszonym pomidorem o żurawiną. Uwielbiam tak przygotowaną rybkę, w ogóle je bardzo lubię, mam nadzieję, że Wy też :-) U nas to tego była kasza orkiszowa. Miłej środy kochani :-)

Składniki:

  • 300-400 g filetu z łososia
  • 100 ml śmietanki 30%
  • 7-8 suszonych pomidorów
  • listki świeżej bazylii 
  • 1 szklanka żurawiny
  • sól
  • pieprz
  • kurkuma
  • olej do smażenia


1. Rybę myjemy, osuszamy ręcznikiem papierowym i oprószamy z obu stron solą i pieprzem. 
2. Pomidory kroimy w paseczki. Na patelni rozgrzewamy odrobinę oleju. Na rozgrzany olej kładziemy podzielonego na porcje łososia, podsmażamy z obu stron, dodajemy suszone pomidory, żurawinę, śmietankę, oraz kurkumę. Delikatnie mieszamy, żeby śmietanka połączyła się z kurkumą. Na końcu wrzucamy umyte listki bazylii. Jeśli trzeba doprawiamy solą i pieprzem. Podajemy z kaszą lub ryżem. Smacznego :-)





"365 sposobów na nudę" czyli zabawy z dzieckiem na cały rok




"365 sposobów na nudę" to księga pełna pomysłów na to jak zająć dzieci, gdy się nudzą, gdy są ferie, wakacje, lub w wolnym czasie po prostu. Pomysły i cierpliwość rodzicom też w pewnym momencie się kończą, wiadomo mamy lepsze lub gorsze dni, a tutaj mamy książkę pełną podpowiedzi jak sobie wtedy poradzić i wymyślić coś kreatywnego dla naszych pociech.

Dzieci poznają świat między innymi poprzez zabawę. Angażują przy tym wiele zmysłów, kształtując je i rozwijając. W książce znajdziemy propozycje zabaw i zadań edukacyjnych na cały rok, na wiosnę, lato, jesień i zimę. Są tu zajęcia plastyczne związane z daną porą roku, są też gry, ćwiczenia i różne pomysły na spędzenie z dziećmi miło i kreatywnie wolnego czasu. Wszystkie zajęcia wymagają mniejszego lub większego zaangażowania rodziców. Mają różny stopień trudności. 






Każda pora roku zaczyna się od zabaw dla maluszków, a kończy na zajęciach dla starszych dzieci. Ćwiczenia dla maluszków są ułożone w pewne cykle np. cykl "Opowiedz ..." ("Opowiedz co widzisz na obrazku"). Możemy dziecko pytać co widzi na obrazku, żeby poszukało nam jakieś zwierzątko, pokazało gdzie jest np. żabka, drzewo, rower itd. 

Dla starszych dzieci mamy więcej zajęć plastycznych, które związane są z daną porą roku, to gry i zabawy takie jak berek, podchody w które możemy bawić się latem. 

Wszystkie zabawy i zadania pobudzają różne rodzaje aktywności. Przy każdym zadaniu mamy umieszczony symbol, który pokazuje na jaką sferę rozwoju dziecka dana aktywność wpływa i jaką rozwija. Książka przy tym jest bardzo kolorowa, opatrzona zabawnymi, barwnymi obrazkami, oraz instrukcją jak mamy dane zadanie wykonać. Z książki możemy skorzystać w domu, czy przedszkolu lub szkole, zabrać ją na wakacje. Różnorodność zabaw pozwoli nam wybrać odpowiednią aktywność dla naszego dziecka i dostosować ją do jego zainteresowań. 









Tytuł: "365 sposobów na nudę"
Okładka: twarda
Stron: 320
Cena okładkowa: 49,90 zł
Wydawnictwo: Publicat

poniedziałek, 19 lutego 2018

Śniadaniowe sucharki zapiekane z serkiem, bananem i żurawiną




Dzień Dobry :-) Znowu mamy poniedziałek, niestety te weekendy tak szybko mijają. Na śniadanko mam dla Was pyszną propozycję dzisiaj. Sucharki delikatesowe extra zapiekane z serkiem, bananem i żurawiną. Pyszności powiem Wam. Dodatek serka sprawia, że sucharki robią się mięciutkie. Polecam i miłego dnia Wam życzę :-)

Składniki:

  • opakowanie Sucharków delikatesowych extra u mnie Mamut
  • 3 większe banany
  • 150 g żurawiny 


Masa serowa:

  • 200 g serka naturalnego
  • 150 g serka homogenizowanego 
  • 1 łyżka budyniu - proszku budyniowego u mnie śmietankowy (bez cukru)


Zalewa:

  • 150 ml śmietanki 30%
  • 1 jajko
  • 1 kopiata łyżka budyniu - proszku budyniowego u mnie śmietankowy (bez cukru) 


1. W naczyniu żaroodpornym układamy warstwę sucharków. W miseczce mieszamy serek z serkiem homogenizowanym i proszkiem budyniowym. Połowę wykładamy i rozsmarowujemy na sucharkach.
2. Banany kroimy w plasterki i układamy na warstwie serka, na banany wykładamy drugą połowę serka i na serek sucharki.
3. Na sucharki wysypujemy żurawinę. W miseczce mieszamy śmietankę z jajkiem i proszkiem budyniowym. Rozkładamy na wierzchu, troszkę wyrównujemy (śmietanka z jajkiem podczas pieczenia ładnie nam się rozpłynie).
4. Całość zapiekamy w 160 stopniach około 15-20 minut. Podajemy na ciepło :-) Smacznego :-)








niedziela, 18 lutego 2018

Czym zająć dziecko 2+, czyli "Puzzlowe przygody Misia Łasucha"



Na pewno każdy z rodziców szuka sposobu, zabawki, książeczki, którą jej dziecko będzie zainteresowane, będzie się bawiło, a rodzic będzie miał chwilę dla siebie :-) Tak ja też testuję, szukam i próbuję. Mój starszy syn zajęcie już sam sobie znajdzie, natomiast młodsza córa, która ma prawie dwa latka to trudny orzech do zgryzienia, jeśli chodzi o zabawki, którymi się zainteresuje. Interaktywne są na chwilkę, wszystko co gra i buczy według mnie tylko dziecko rozdrażnia, zamiast uspokajać i uczyć. Wszystko jest na chwilkę, a jak już weźmie coś do rąk, to tylko po to, żeby porozwalać, a jak posprzątam, to leci i rozwala znowu. Na próbę kupiłam puzzle, takie większe dla wieku 2+. Na początku zainteresowanie było średnie, ale jak siedliśmy z nią, pokazaliśmy o co chodzi, to teraz puzzle układa bardzo chętnie. Ma już kilka zestawów i jak rozsiądzie się z nimi na dywanie, to chwilę się zajmie :-)


Dziś chciałam Wam pokazać nowe puzzle Wydawnictwa Zielona Sowa, bardzo kolorowe i duże. Jest ich 12 w tym 2 początkowe, 8 środkowych i 2 końcowe. Można je dowolnie układać i tworzyć historyjkę, którą można opowiedzieć dziecku. Miś Łasuch może podbierać z ula miód, może pomóc pszczołom i zawiesić ich ul na drzewie. 




Oprócz układania historyjek możemy z dzieckiem pobawić się w znajdywanie kolorowych elementów, które znajdziemy na puzzlach. Puzzle odpowiednie są dla dzieci w wieku 2+ (z mniejszym dzieckiem możemy układać krótkie historyjki, poprosić, żeby znalazło np. zajączka, kwiatek, miód. Poprzez powtarzanie dziecko szybciej zapamięta dane słowo. Możemy bawić się nimi też ze starszymi dziećmi 4+, wtedy dziecko może układać dłuższe historie, opowiadać je. Kolorowe ilustracje zachęcają do spędzenia czasu z misiem i jego znajomymi. Zabawa z Misiem Łasuchem będzie fajnym zajęciem dla dzieci i rodziców, zamiast spędzać czas przed telewizorem na oglądaniu bajek, możemy w miły sposób poćwiczyć z dzieckiem spostrzegawczość, poopowiadać historyjki i przyjemnie spędzić chwilę z naszą pociechą :-)




Tytuł: "Puzzlowe przygody Misia Łasucha"
Autor ilustracji: Anna Gensler
Format: 260x225x50 
Cena: 29,90 zł
Wydawnictwo: Zielona Sowa

sobota, 17 lutego 2018

"Grzesznica" Petra Hammesfahr



W Canal+  można było obejrzeć serial oparty na fabule powieści z Jessicą Biel. Ja nie oglądałam, nawet nie słyszałam, że takowy jest, jak będę miała okazję, to teraz po przeczytaniu książki chętnie to zrobię. O książce jeszcze przed premierą było głośno, bardzo chciałam ją przeczytać. Książka ukazała się niedawno nakładem Wydawnictwa Otwarte. 

Sara Bender to młoda kobieta, żona i matka. Pracuje w firmie teścia razem ze swoim mężem. Swoje obowiązki wykonuje sumiennie. Życie jakie prowadzi jest stabilne, a ona wydawałoby się powinna być szczęśliwa. Ma wspaniały dom, męża, kochanego syna i dobrą pracę. Wszystko układa się super, do pewnego momentu. Któregoś dnia słyszy pewną piosenkę, wracają koszmary z przeszłości z którymi nie potrafi sobie poradzić. Mąż jest w szoku widząc jak się zachowuje. Prosi ją, żeby poszła do lekarza, ale ona tego nie robi. Postanawia popełnić samobójstwo. Pierwsza próba się jej nie udaje, ale ona się nie poddaje. Namawia męża na wyjazd rodzinny nad jezioro i tam postanawia odebrać sobie życie. Gdy stwierdza, że to już, jej uwagę przyciąga mężczyzna, który siedzi na kocu obok, słyszy dobrze sobie znaną muzykę i nie wiadomo z jakiego powodu rzuca się na mężczyznę i zabija go nożykiem, którym obierała jabłko dla syna. Po całym zajściu poczuła się dumna i zadowolona z tego co zrobiła. 

Zostaje aresztowana, od razu przyznaje się do winy. Jest przy tym bardzo opanowana i spokojna. Nie chce tylko wyjawić prawdziwego motywu zbrodni. Rudlof Grovian, który prowadzi jej sprawę, nie wierzy w wersję, którą przedstawiła i uparcie prowadzi śledztwo. W końcu dociera do jej okropnych sekretów z dzieciństwa i młodości ...

Książka momentami trudna, przygnębiająca. Temat molestowania sprawia, że lektura nie jest łatwa. Nie da się jej przeczytać bez emocji. Trzyma za to w napięciu do samego końca. Trochę pokręcona, zagmatwana, ale na pewno watra przeczytania. Jest to mój pierwszy thriller psychologiczny, którego na pewno długo nie zapomnę :-)




Tytuł: "Grzesznica"
Autor: Petra Hammesfahr
Okładka: miękka ze skrzydełkami
Stron: 429
Cena okładkowa: 39,90 zł
Wydawnictwo: Otwarte

piątek, 16 lutego 2018

Babeczki jabłkowe z migdałami i cynamonem



Pyszne babeczki, tym razem z jabłkami, cynamonem i migdałami. Zawsze jak robię muffinki, to dwa rodzaje, bo mam kilku ich fanów w domu. Babeczki zawsze szybko znikają, dobrze, że się je szybko robi :-) Miłego piątku Wam życzę :-)

Składniki :

  • 300 g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 250 ml jogurtu naturalnego 
  • 150 g cukru trzcinowego 
  • 3 jajka
  • 125 g masła roztopionego
  • 1/2 łyżeczki masła
  • 3 większe jabłka 
  • około 70 g płatków migdałów


1. Jabłka obieramy, ścieramy na tarce na grubych oczkach. Masło roztapiamy, studzimy. 
2. Do jednej miski dajemy suche składniki, mieszamy. Do drugiej miski dajemy mokre składniki, mieszamy.
3. Do składników mokrych dajemy suche, mieszamy, dodajemy migdały i starte jabłka (jak są bardzo soczyste to możemy odcisnąć sok), mieszamy. Jeśli ciasto byłoby za rzadkie dodajemy trochę mąki.
4. Piekarnik nagrzewamy do 200 stopni. Do papilotek nakładamy ciasto tak do wysokości 3/4. Pieczemy około 20 minut. Sprawdzamy patyczkiem, czy upieczone. Po ostudzeniu możemy posypać cukrem pudrem :-) Smacznego :-)






LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...