czwartek, 19 października 2017

Polędwiczki wieprzowe w sosie chrzanowym



Pyszne polędwiczki wieprzowe w sosie chrzanowym, taką propozycję obiadową mam dziś dla Was :-) Przepis znalazłam an blogu kwestia smaku. Jak dodatek kopytka z ziołami posypane startym parmezanem :-) Myślę, że na pewno Wam posmakuje :-) Miłego dnia Wam życzę :-)

Składniki:

  • 1 polędwiczka wieprzowa (moja ok. 600 g)
  • 1,5 łyżki oleju
  • 1/2 szklanki białego wytrawnego wina
  • 1,5 szklanki gorącej wody
  • 2-3 łyżki sosu sojowego
  • 2-3 łyżeczki tartego chrzanu
  • 100 ml śmietany 30%
  • 2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
  • natka pietruszki lub szczypiorek
  • sól
  • pieprz


1. Polędwiczki opłukać, osuszyć i pokroić w około 1 cm plasterki. ja je troszkę jeszcze rozbiłam. 
2. W szerokiej patelni lub garnku z grubym dnem rozgrzać olej, ułożyć polędwiczki i podsmażyć z obu stron. Doprawić solą. Następnie wlewamy wino i gotujemy około minuty. Wlewamy gorącą wodę, sos sojowy i gotujemy pod przykryciem ok. 25 minut. W międzyczasie co jakiś czas przewracamy polędwiczki. 
3. Pod koniec gotowania dodajemy chrzan, śmietanę, mieszamy i bezpośrednio na polędwiczki przesiewamy przez sitko mąkę ziemniaczaną. Jak by sos był za rzadki to dodajemy jeszcze mąkę. Mieszamy, jak mamy potrzebę to możemy doprawić solą lub pieprzem. Podajemy z ulubionymi dodatkami; ziemniakami, kaszą, makaronem, kopytkami itd. Po podaniu posypujemy natką pietruszki lub szczypiorkiem :-) Smacznego :-)






"Dania bez glutenu" Zdrowa kuchnia Siostra Maria - recenzja



Książka "Dania bez glutenu" Siostry Marii ukazała się w tym miesiącu nakładem Wydawnictwa Martel. Książka pełna zdrowych przepisów bez glutenu, dla osób chorych na celiakię, oraz tych, którzy nie chcą lub nie mogą glutenu spożywać. Z przepisów mogą skorzystać również osoby, które chcą przygotować sobie coś innego, dla odmiany, chcą spróbować dań bez glutenu. 

Potrawy zawarte w książce są łatwe w przygotowaniu, zdrowe i smaczne. Wypróbowałam jak na razie placuszki bez glutenu. Były bardzo smaczne, smakowały i dzieciom i nam. Wybrałam wiele przepisów, które przygotuję w najbliższym czasie. Nie unikamy glutenu, ale jak mogę przygotować coś zdrowego, innego to chętnie to robię. Przepisów jest mnóstwo, jest naprawdę w czym wybierać :-)

Książka to: placki, naleśniki, kluski ..., pieczywo, zupy, sałatki, ciasta i ciasteczka. Najbardziej rozbudowany jest rozdział pierwszy w którym możemy wypróbować pyszne tortille kukurydziane, wrapy, omlety, jest sporo bezglutenowych naleśników, placków, jest też pizza, gnocchi, kluski, makarony i kotleciki. Rozdział drugi - pieczywo to chleb gryczany, z siemieniem lnianym, ziemniaczany, z maślanką i wiele innych, oraz bułeczki. Zupy też są pyszne np. porowa z kaszą kukurydzianą i serem lub fasolowa z kurczakiem i tymiankiem. Na deser możemy zjeść też coś słodkiego np. ciasteczka ryżowe z migdałami, dla fanów serników jest przepis na bezglutenowy i wegański sernik bez pieczenia, ciasto zebra, czy sernik z jagodami, a to nie wszystko, bo słodkich propozycji też jest dużo :-) Wszystkie przepisy opatrzone zdjęciami gotowej już potrawy :-)












Tytuł: "Dania bez glutenu" Zdrowa kuchnia
Autor: Siostra Maria
Okładka: twarda
Stron: 288
Cena okładkowa: 37,99 zł
Wydawnictwo: Martel

środa, 18 października 2017

Szybkie ciasto z jabłkami



Ciasto tak w środku tygodnia, a dlaczego nie :-) Jak jest szybkie, to do kawusi można spokojnie zrobić. Przepis znalazłam tutaj (klik), ciasto puszyste, lekkie, smakuje bardzo dzieciom i nie tylko. Bardzo proste w wykonaniu, zamiast jabłek możecie dodać inne owoce. Polecam Wam bardzo i życzę miłego dnia :-)

Blaszka 23x33 cm

Składniki:

  • 4 jajka
  • 1 szklanka cukru trzcinowego 
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 3/4 szklanki oleju
  • 3/4 szklanki mleka
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 szklanki mąki
  • 1 łyżka kakao
  • 3 średnie jabłka lub inne owoce


1. Jabłka obieramy, kroimy w kostkę. Do misy miksera wbijamy jajka, dodajemy cukier, ekstrakt waniliowy i ubijamy na puszystą masę. Partiami dodajemy mąkę na przemian z mlekiem, ciągle miksujemy. Następnie wsypujemy proszek do pieczenia, miksujemy i na końcu dodajemy olej. 
2. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. Na spód wykładamy połowę ciasta. Do drugiej połowy dodajemy kakao i miksujemy, żeby połączyło się nam z ciastem. Ciasto ciemne wykładamy na ciasto jasne. Na wierzch dajemy pokrojone w kostkę jabłka, lekko wciskami je do ciasta.
3. Ciasto pieczemy w 180 stopniach u mnie piekło się około 40 minut. Czy upieczone sprawdzamy drewnianym patyczkiem. Po wyjęciu studzimy :-) Smacznego :-)






"Gorzka prawda o słodzikach" Dr Bruce Fife - recenzja



"Gorzka prawda o słodzikach" to książka, która pokazuje, że słodziki takie jak stewia wcale nie są zdrowe. Na pewno większość z nas kupowała/ kupuje stewię, ten biały proszek okazuje się może nam wyrządzić więcej złego niż dobrego. Dokładnie w książce opisuje to Dr Bruce Fife, który jest dietetykiem, napisał już ponad 20 książek o zdrowym żywieniu, jest założycielem "Ośrodka Badań na Kokosem", którego celem jest edukacja dotycząca zdrowego żywienia i medycznych aspektów kokosa. 

Jak wiadomo wszyscy lubią słodki smak, prawie każdy też wie, że cukier jest niezdrowy, Niektórzy się tym faktem nie przejmują, inni szukają produktów, które go zastąpią i będą jego zdrowym zamiennikiem. Ja sama kiedyś kupiłam jedno opakowanie białego proszku stewii, używam erytrolu i ksylitolu. Nie wiem jak dwa ostatnie, ale okazuje się, że produkty stewiowe wcale nie są  takie zdrowe. 

Popularna stewia wydaje się być słodzikiem idealnym. Jest bardzo słodka, a przy tym nie zawiera cukru i praktycznie żadnych kalorii. Błyskawicznie stała się popularna. Autor sam przyznaje się, że ją stosował i polecał znajomym, ale do pewnego momentu. Z czasem zaczął zauważać skutki uboczne. Pierwszy efekt to było uzależnienie się od niej, bo uzależnia tak samo jak cukier. Kolejny to trudności w zrzuceniu wagi. Tych efektów było coraz więcej i wtedy zaczął czytać dostępne publikacje medyczne na jej temat, szukał badań i wtedy przestał całkowicie jej używać. Okazało się, że to co kupujemy w sklepie i stosujemy to ekstrakt ze stewii wysoce przetworzony i chemicznie rafinowany. Jest to kompozycja czystych glikozydów i rebuadiozyd A, który wykazuje największe słodkie właściwości (warto o nim poczytać). Liście stewiowe zawierają mieszaninę witamin, minerałów karotenoidów, flawonoidów i innych substancji z których wiele ma właściwości odżywcze, a słodziki stewiowe pozbawione są wszelakich substancji odżywczych. 

W książce poczytamy jak słodziki stewiowe wpływają na nasz organizm i jaką krzywdę mogą nam wyrządzić. Jak potrafią zaburzyć funkcje trawienne i powodują insulino odporność. Mogą prowadzić do powstania problemów  zdrowotnych takich jak cukrzyca i choroba Alzheimera, a także podnoszą ryzyko wystąpienia chorób wątroby, nerek i serca i innych, które opisane są w książce.

Oprócz stewii autor w książce opisał też inne słodziki, które ze zdrowymi nie mają nic wspólnego: sacharyna, cyklaminian, acesulfam potasowy, aspatram, sukraloza, neotam, adwantam. 

Powiem Wam szczerze, że aż strach się bać. Człowiek idzie do sklepu, kupuje coś co ma być zdrowe, wszyscy dookoła krzyczą wręcz, że jest zdrowe, a potem okazuje się, że niestety takie nie jest :-(
Autor książki bardzo dokładnie opisuje działanie słodzików i słodzików stweiowych, wiec jeśli ten temat Was interesuje zachęcam, do przeczytania książki, ja tylko w skrócie napisałam jak to wygląda, w wszystkie fakty poparte badaniami to książka. Polecam warto przeczytać :-)

Tytuł: "Gorzka prawda o słodzikach"
Autor: Dr Bruce Fife
Okładka: miękka
Stron: 230
Cena okładkowa: 39,90 zł 
Wydawnictwo: Vital 

wtorek, 17 października 2017

Papryka faszerowana kaszą orkiszową i tuńczykiem



Bardzo dawno nie było faszerowanej papryki. Tym razem z kaszą orkiszową, tuńczykiem, do tego starta na tarce dynia, oliwki zielone i suszone pomidory. Całość posypana żółtym serem i zapieczona. Uwielbiam faszerowaną paprykę, tak samo jak cukinię. Można nadziać czym się lubi, zapiec i obiadek gotowy :-) Miłego dnia :-)

Składniki:

  • 4 papryki czerwone
  • 100 g kaszy orkiszowej
  • 1 puszka tuńczyka w sosie własnym
  • kilka suszonych pomidorów
  • kilka zielonych oliwek
  • kawałek startej na tarce dyni Hokkaido
  • zioła prowansalskie
  • sól
  • pieprz
  • oliwa do natarcia papryk
  • ser żółty


1. Tak z godzinę wcześniej papryki umyć, przekroić na pół, wydrążyć środek, natrzeć oliwą i oprószyć solą i pieprzem. Kaszę ugotować według przepisu na opakowaniu.
2. Dynię zetrzeć na tarce, pomidory kroimy w drobną kostkę, oliwki w plasterki, tuńczyka odsączamy z zalewy. Ugotowaną kaszę przekładamy do miski, dodajemy resztę składników, mieszamy, dodajemy zioła i doprawiamy. Ponownie mieszamy. 
3. Tak przygotowany farsz nakładamy do papryk, które wkładamy do naczynia żaroodpornego. Wierzch posypujemy startym serem. Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni. Papryki zapiekamy około 40 minut. Smacznego :-)








"Ratunku! Moje dziecko mnie wykończy" Poradnik dla zmęczonych rodziców. - recenzja



Witajcie :-) Dziś mam recenzję książki dla rodziców dzieci w wieku 2 - 4 lata. Autorka Bunmi Laditan napisała już kilka humorystycznych poradników dla rodziców. Jest też twórczynią popularnego fanpage'a Honest Toddler łączącego wszystkich zmęczonych rodziców. Wychodzi ona z założenia, że lepiej ten trudny okres dziecka przeżyć z humorem. 

Taka właśnie jest ta książka. Czytając ją uśmiałam się tak jak bym czytała dobrą komedię. Mój mąż jak zobaczył tą książkę, zapytał czyś Ty oszalała po co ci ona i jak Ty ją opiszesz, a potem siadł wziął w rękę i tylko chichrał pod nosem :-) 

Wszystkie sytuacje są po prostu z życia wzięte. Każdy na pewno miał do czynienia z dzieckiem, które robi sceny w sklepie, wpada w histerie, wciera jedzenie w dywan, wstaje rano i chce pizze, nie słucha jak się mu tłumaczy, że tak nie wolno. Z większością przypadków i ja miałam do czynienia z pierwszym dzieckiem jak było w tym wieku i już widzę, że drugie zbliża się do tegoż wieku i już zaczyna swoje pokazywać. 

Autorka w sposób humorystyczny pokazuje nam czego możemy się spodziewać, jak do tego podejść, jak przetrwać i podaje rady, które mogą nam pomóc. 

Książka podzielona jest na 16 rozdziałów: Kim jest kilkulatek? I kilka innych często zadawanych pytań, Teoria ewolucji małego człowieka, Pielęgnacja małego goblina, Pora posiłku, czy istne piekło, Twoje nieuporządkowane życie, Co zrobić, żeby dzieciak się od Ciebie odczepił, Najgorsze typy rodziców, Co zrobić, żeby dziecko Cię słuchało (ha, ha), Jak nie umrzeć w środku, Jak nie mieć poczucia winy posyłając dziecko do żłobka lub przedszkola, Wieczorne dramaty, Nauka korzystania z nocnika, czyli gówniana sytuacja, Poradnik świąteczny, Twoje nieistniejące życie erotyczne, Obrzędy przejścia, Na zakończenia :-)



Tytuł: "Ratunku! Moje dziecko mnie wykończy" Poradnik dla zmęczonych rodziców.
Autor: Bunmi Laditan
Okładka: miękka
Stron: 167
Cena okładkowa: 34,90 zł 
Wydawnictwo: Sensus

poniedziałek, 16 października 2017

Placuszki bezglutenowe z bananem i miodem



Witajcie :-) Jeśli lubicie na śniadanie placuszki, to mam dla Was taką zdrową propozycję. Placuszki są bezglutenowe i bez cukru. Jako dodatek banany i miód, żeby choć troszkę je osłodzić. Mojej córci nie przeszkadzał brak cukru, jadła same bez dodatków. Przepis pochodzi z najnowszej książki Siostry Marii "Dania bez glutenu" (recenzja niedługo). Polecam wypróbować i życzę udanego poniedziałku :-)

Składniki:

  • 3 jajka
  • 3/4 szklanki mleka ja dałam 2%
  • 70 g maki ryżowej
  • 60 g maki kukurydzianej 
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 3 łyżki oleju


1. Mąki przesiać do miski razem z sodą oczyszczoną, wymieszać. Do drugiej miski wbić jajka i zmiksować je razem z mlekiem i olejem. Następnie cały czas miksując dodawać stopniowo mąki. Ciasto powinno być gładkie, płynne. 
2. Patelnię rozgrzać. Łyżką nabierać porcje ciasta i formować na patelni placuszki. Smażymy je bez dodatku tłuszczu. Placuszki smażymy z obu stron, powinny się nam ładnie zarumienić. Ciepłe układamy na talerzu, polewamy miodem i dodajemy pokrojone w plasterki banany :-) Smacznego :-)






"Z miłości do lokalności" Tomasz Jakubiak - recenzja


Tomasz Jakubiaka oglądałam i jak tylko mam okazję oglądam w telewizji kuchnia+ gdzie jest gospodarzem programu "Jakubiak w sezonie". Podoba mi się jak prowadzi program, na luzie, ogląda się go bardzo przyjemnie, widać, że to co robi, robi z ogromną przyjemnością. W programie promuje on produkty regionalne i sezonowe. Promuje to co nasze i dobre. 

Niedawno nakładem Wydawnictwa Edipresse Książki ukazała się jego książka "Z miłości do lokalności" Tradycyjne dania w nowej odsłonie. Autor w książce pokazuje nam jak dobre, zdrowe i smaczne są nasze lokalne wyroby produkowane w lokalnych małych gospodarstwach i firmach. Zabiera nas w podróż po Polsce, pokazuje historie kilku rodzin, dowiecie się jak wyglądała ich droga do sukcesu i jak udało się im utrzymać wielopokoleniowe firmy. W programie i w książce stara się nam uświadomić jak ważne dla naszego zdrowia i samopoczucia są lokalne produkty, zachęca, żeby odwiedzać lokalne bazarki, żeby pytać i dowiadywać się skąd jest dany produkt, żeby przede wszystkim czytać etykiety. Nie chodzi tu o to, żeby produkt miał naklejkę "bio" czy "eko", bo jeśli kupujemy go od lokalnego rolnika jest tak samo wartościowy. 

Książka została podzielona na pięć części. Pierwsza to zupy i jest tu rosół z kapłona z domowym makaronem jajecznym, rumpuć, czyli gęsta zupa jarzynowa z mięsem lub botwinka ze smażonymi ziemniakami, rabarbarem i słodką śmietaną. Część druga to dania główne i mięsne i tutaj znajdziemy gołąbki z kaszą mazurską i szarpanym duszonym mięsem i lubczykiem, kurczak w szałwii i białym winie, kluski szagówki ze smażoną kapustą kiszoną. Są też pierożki z białą kiełbasą ze świni złotnickiej od Nowickiego. Część trzecia to dania wegetariańskie i tutaj naleśniki starokornickie, ziołowe pulpety z kaszy jaglanej, kopytka z masłem palonym, pesto szczawiowym i kozim serem. Kolejne są dania z ryb i tutaj pyszne propozycje z nimi w roli głównej, kolejna część to kanapki, przekąski sałatki. Pomiędzy rozdziałami w przepisami znajdziemy wspomniane wyżej opowiadania, anegdoty, czyli coś przyjemnego i ciekawego do poczytania :-)

Książka jest cudownie wydana, opatrzona pięknymi zdjęciami potraw i nie tylko. Idealna na prezent. Przepisy naprawdę ciekawe, ja zaznaczyłam już sporo takich do wypróbowania. Na pewno zrobię naleśniki starokornickie,  placuszki jogurtowe z bananami w sosie z gorzkiej czekolady, zaznaczyłam kilka dań z rybami, kurczaka, pierogi z nadzieniem z bobu (poczekają jak będzie świeży bób), ziołowe pulpety z kaszy jaglanej i wiele innych propozycji, bo jest naprawdę w czym wybierać :-)










Tytuł: "Z miłości do lokalności" Tradycyjne dania w nowej odsłonie.
Autor: Tomasz Jakubiak
Okładka: zintegrowana
Stron: 224
Cena okładkowa: 49,90 zł 
Wydawnictwo: Edipresse Książki


piątek, 13 października 2017

Pieczone pierożki krucho - drożdżowe z marmoladą lub nutellą



Witajcie w piątek :-)) Weekend przed nami więc trzeba przygotować coś pysznego na słodko :-) Proponuję takie krucho - drożdżowe pierożki u mnie połowa z marmoladą różaną, a druga połowa z nutellą. Przepis znalazłam tutaj (klik). Ciasteczek wychodzi dużo, (ja wykrawałam szklanką o średnicy 6,5 cm) bo około 50 sztuk, robi się je bardzo łatwo, tylko wadą jest to, że za szybko znikają :-) Polecam wypróbowanie przepisu i życzę miłego piątku :-)

Składniki ciasto:

  • 15 g świeżych drożdży
  • 16 g cukru waniliowego
  • 1 łyżka cukru
  • 100 g jogurtu naturalnego
  • 1 jajko rozmiar L
  • 100 g zimnego masła
  • 300 g mąki pszennej


Dodatkowo:

  • cukier trzcinowy do posypania
  • marmolada, nutella, świeże owoce 
  • cukier puder do posypania
  • 1 łyżka mleka
  • 1 jajko do posmarowania ciasteczek


1. Drożdże wkruszamy do miski zasypujemy cukrem i cukrem waniliowym, mieszamy, żeby nam się rozpuściły. Następnie dodajemy do nich jogurt naturalny i jajko. Całość mieszamy widelcem. Na koniec dodajemy mąkę pszenną i zimne masło pokrojone na drobniejsze kawałki. Zagniatamy rękami, żeby ciasto zrobiło się nam jednolite i wkładamy na 30 minut do lodówki. 
2. Schłodzone ciasto ja dzieliłam na porcje. Ciasto musimy cienko rozwałkować na stolnicy oprószonej lekka mąką. Szklanką ( u mnie średnica 6,5 cm) wykrawamy koła. Na każde koło dajemy marmoladę lub nutellę i zlepiamy jak tradycyjnego pieroga. Ja składałam i dociskałam końcówkę widelcem. 
3. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia. W kubku roztrzepujemy jajko z jedną łyżką mleka. Na blaszce układamy ciasteczka, smarujemy jajkiem i posypujemy po wierzchu cukrem trzcinowym. 
4. Pieczmy w 180 stopniach około 15 minut. Ciasteczka powinny się nam ładnie zarumienić. Po upieczeniu studzimy, możemy posypać ostudzone cukrem pudrem :-) Smacznego :-)






LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...