piątek, 29 lipca 2016

Indyk z fasolką szparagową, marchewką, cukinią i ryżem pełnoziarnistym



Hej :)) Pada deszczyk dziś w Rzeszowie, tak spokojnie, piszę spokojnie, bo wczoraj przeszła burza, tak padało, że nic nie było widać, połamało moje pomidorki, które hoduję sobie na balkonie :(. Szkoda :(. Dzisiaj mam dla Was ryż pełnoziarnisty z indykiem, fasolką szparagową, cukinią i marchewką. Do tego troszkę kurkumy, zioła prowansalskie, sól i pieprz. Tak lekko, bo jeść się średnio chce :). To udanego piątku Wam życzę i weekendu oczywiście :). Ja mam zamiar robić ogórki w musztardzie i curry, ale zobaczymy co z tego mojego zamiaru wyjdzie ;)).

Składniki:
około 300 g filetu z indyka
3 marchewki
mała cukinia
fasolka szparagowa
cebulka razem z zieloną częścią
ząbek czosnku
kurkuma
zioła prowansalskie
sól
pieprz
2 torebki ryżu (u mnie pełnoziarnisty)
masło klarowane do smażenia

Ryż gotuję według przepisu na opakowaniu. Fasolkę gotuję. Na patelni rozgrzewam masło klarowane, wrzucam pokrojoną w plasterki marchewkę, cukinię i cebulkę, dorzucam pokrojonego w plasterki indyka. Chwilę smażę, dodaję pokrojony na drobno czosnek, doprawiam kurkumą, ziołami, solą i pieprzem. Dorzucam ugotowaną wcześniej fasolkę, smażę jakieś dwie minuty, dodaję ryż, dokładnie mieszam, jeśli trzeba to doprawiam. Przekładam do miseczek. 




czwartek, 28 lipca 2016

Cukinia faszerowana kaszą jaglaną i kiełbasą



Uff jak gorąco :((. Ja to się nie nadaję na taką pogodę, no muszę sobie trochę ponarzekać he ;)). Ostatnio wiele przepisów z udziałem cukinii, no ja ją uwielbiam z resztą nie tylko ja. Dla mnie jest ona tak wdzięcznym warzywem, które pasuje i do ciasta na słodko i na wytrawnie, dopasuje się prawie do wszystkiego. Teraz sezon więc trzeba korzystać :-)). Tym razem zrobiłam faszerowaną kaszą jaglaną, do tego kiełbaska (dla moich panów), przyprawy, cebula, czosnek i natka pietruszki. Lubię tak :-))). Miłego dzionka :-))

Składniki:

  • 2 cukinie
  • 1 szklanka kaszy jaglanej
  • 3 kiełbaski śląskie
  • natka pietruszki
  • 1 cebula szalotka
  • 2 ząbki czosnku
  • wędzona papryka
  • sól
  • pieprz
  • oliwa do posmarowania cukinii


Cukinię myję, wydrążam środek (ja zawsze trochę z tego środka, tam gdzie nie ma pestek kroję i dodaję do farszu), oprószam solą i pieprzem i odstawiam na jakieś 30 minut. W tym czasie gotuję kaszę (na jedną szklankę kaszy - dwie szklanki wody). Na patelni podsmażam pokrojoną cebulkę, dorzucam do niej pokrojona w kosteczkę kiełbasę, czosnek, ugotowaną kaszę, natkę pietruszki i wszystko dokładnie mieszam, dodaję przyprawy. na blaszkę wykładam papier do pieczenia, cukinię smaruję z zewnątrz oliwą, układam na papierze i nakładam farsz. Piekę w 180 stopniach jakieś 40 minut (cukinia musi być miękka). Po wyjęciu posypuję jeszcze natką pietruszki.




środa, 27 lipca 2016

Makaron z boczkiem, cukinią i pestkami dyni w sosie śmietanowym



Hej :-)) Jak tam upały u Was ?? Macie już dość, czy lubicie?? No ja nie lubię już wiecie, u mnie wiatrak w domu pomaga, okna pozasuwane roletami i dajemy radę :-). Gorzej trochę z gotowaniem, ale coś na szybko się zrobi. Tym razem z tego co miałam w domu, a cukinii zawsze mam zapas, boczek kupiłam o tak, może się przyda, natka była, reszta też i tak powstał makaron z boczkiem , cukinią i pestkami dyni, do tego natka pietruszki i śmietanka. Miłego dzionka Wam życzę :-)).

Składniki:

  • 1 opakowanie boczku w plasterkach (u mnie było 6 plastrów)
  • mała cukinia
  • pestki dyni (2 garście)
  • natka pietruszki
  • wędzona papryka
  • 1/2 szklanki śmietany 30%
  • suszone pomidory z czosnkiem niedźwiedzim i czarnuszką
  • sól
  • makaron 


Makaron gotuję według przepisu na opakowaniu. Boczek kroję w paseczki, wrzucam na rozgrzaną patelnię, podsmażam, dorzucam pokrojoną w plasterki a potem na ćwiartki cukinię, pestki dyni, solę. Dodaje natkę pietruszki, wędzoną paprykę, suszone pomidory z czosnkiem niedźwiedzim i czarnuszką, wlewam śmietanę i chwilę duszę. Śmietanka powinna troszkę się zagęścić. Wrzucam makaron, wszytko mieszam i gotowe :-))




wtorek, 26 lipca 2016

Shake z borówką amerykańską



Hej :-)) Na upały, dla ochłody, oj dla mnie idealny :-)). Miałam w domu borówkę, lody, więc zrobiłam przyjemność sobie i moim panom, zrobiłam shake jagodowy :-). Polecam na to gorąco :-)). Miłego dnia :-)


Składniki na 3 porcje:

  • 1,5 -2 szklanki mleka
  • około 300 g lodów śmietankowych
  • borówka amerykańska


Do misy blendera wlewam mleko, dodaję lody i jagody, miksuję blenderem. Przelewam do wysokich szklanek, dekoruję borówkami i gotowe :-))





poniedziałek, 25 lipca 2016

Placuszki z cukinii i marchewki



Hej :-)) Jak tam po cieplutkim weekendzie ??? Odpoczęliście ? Ja tak średnio, sobota jakaś ciężka ogólnie była, a wczoraj poleniuchowałam trochę w końcu :-)). Teraz o placuszkach, naszło mnie, bo bardzo lubię, miałam cukinię, marchewkę, więc tym razem takie. Oprócz tego czosnek, cebulka i dużo natki pietruszki :-). Można jakiś sosik, ale u nas były buraczki i ziemniaczki. Ja dałam do placuszków jedną średnią cukinię i wyszło około 12 szt. Udanego poniedziałku :-))

Składniki:

  • 1 średnia cukinia
  • 1-2 marchewki
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 cebula szalotka
  • natka pietruszki
  • sól różowa
  • pieprz
  • troszkę kurkumy
  • 2 jajka
  • 6 łyżek mąki
  • olej kokosowy lub rzepakowy do smażenia


Cukinię jak jest młoda, myje i ścieram na tarce na małych oczkach. Oprószam solą i odstawiam na jakieś 30 minut, żeby puściła wodę. Po tym czasie odciskam mocno nadmiar wody, dodaje startą na małych oczkach marchewkę, pokrojoną na drobno cebulę, czosnek i natkę pietruszki, wbijam całe jajka, dodaję mąkę, kurkumę, sól i pieprz. Dokładnie mieszam. Na patelni rozgrzewam odrobinę oleju, cukinię nabieram łyżką, daję na patelnię i formuję placuszki. Smażę do momentu, aż placuszki nabiorą złotawego koloru. 



piątek, 22 lipca 2016

Ciasto Świętego Jakuba



Hej :-) Dziś kolejne ciasto, mam trochę zaległości jeśli o nie chodzi ;-). Jest pyszne, nie za słodkie, ale trochę pracochłonne. Potem smak wynagradza wszystko, więc warto zrobić :) Blaszka 24x34 cm. Udanego weekendu Wam życzę :-))

Inspiracja: klik

Składniki ciasto:

  • 3,5 szklanki maki pszennej
  • 250 g masła
  • 6 żółtek
  • 1 szklanka kwaśniej śmietany 18%
  • 3/4 szklanki cukru pudru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia


Beza:

  • 6 białek
  • 3 opakowania kisielu wiśniowego
  • 6 łyżek cukru
  • 2 litrowe słoiki wiśni w kompocie (wydrylowanych)


Krem:

  • 1 litr mleka
  • 3 opakowania budyniu śmietankowego
  • 4 łyżki cukru
  • 200 g masła


Składniki na ciasto zagniatamy, dzielimy na 6 równych części. każdą musimy rozwałkować na osobnym papierze do pieczenia na prostokąty tej samej wielkości. Białka ubijamy  z cukrem w dużej, wysokiej misce na sztywną pianę. Pod koniec ubijania wsypujemy po kolei kisiele i dokładnie mieszamy. Wiśnie musimy odsączyć od soku. Piane kisielową dzielimy na 3 części i rozkładamy na trzech płatach ciasta. Na masę rozkładamy wiśnie, przykrywamy następnymi płatami ciasta, odwracając je papierem do góry i delikatnie go zdejmując. Ma być trzy placki : ciasto kruche - pianka wiśniowa - ciasto kruche.Wstawić do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i piec około 20 minut (można piec razem lub osobno). Budynie i cukier rozmieszać w połowie mleka i ugotować na pozostałym mleku gesty budyń. Wystudzić. Miękkie masło utrzeć z zimnym budyniem. Masę podzielić na pół i przekładać placki. Przed podaniem schłodzić chwilę w lodówce.


czwartek, 21 lipca 2016

Ciasto pianka cytrynowa



Hej :-) Dzisiaj przepis na pyszne ciasto z pianką cytrynową i brzoskwiniami. Ciasto piekła moja siostra, ale wzięłam przepis, żeby go Wam zaprezentować, bo jest bardzo smaczne. Blaszka jak zwykle 24x34 cm. Miłego dzionka :-)

Składniki ciasto:

  • 7 jajek
  • 1 szklanka drobnego cukru
  • 2 budynie waniliowe
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 szklanka mąki krupczatki
  • 1 łyżeczka kakao


Krem:

  • 1 puszka brzoskwiń
  • 2 budynie śmietankowe 0,75 g
  • 2 galaretki cytrynowe
  • 200 g masła lub margaryny
  • starta czekolada do ozdobienia  


Białka ubić na sztywno, dodać cukier i dalej ubijać, następnie dodajemy po jednym żółtko, ciągle miksujemy, budynie mieszamy z mąką, kakao i proszkiem do pieczenia. Dodajemy do reszty, mieszamy. Blaszkę wykładamy papierem do pieczenia, przelewamy ciasto. Pieczemy w 180 stopniach około 35 minut. Do tzw."suchego patyczka". Po wyjęciu studzimy i kroimy na pół.

Krem: Brzoskwinie odcedzamy i kroimy w kosteczkę, do soku z brzoskwiń dodajemy wodę (ma razem z sokiem być litr) i gotujemy na nim budynie. Zdejmujemy z ognia i wsypujemy do ugotowanego budyniu galaretki, dokładnie mieszamy. Masło lub margarynę ucieramy i dodajemy po łyżce przestudzonej masy (masa musi być jeszcze ciepła, bo inaczej się zetnie). Odkładamy jakieś 5 łyżek masy, żeby posmarować wierzch ciasta. Do reszty dodajemy pokrojone brzoskwinie i mieszamy. Masę nakładamy na ciasto, przykrywamy drugim, wierzch smarujemy odłożoną masą i posypujemy startą czekoladą. Wkładamy na chwilę do lodówki.




środa, 20 lipca 2016

Miruna z mozzarellą, pomidorami, żurawiną i frytkami z batatów



Hej :-) Taka rybkę dziś prezentuję. Jest to miruna, dodałam do niej mozzarellę, suszone pomidory i żurawinę, jako dodatek frytki z batatów. Rybka wyszła bardzo smaczna, a frytki z batatów uwielbiam :-). Ja idę wypić z litr kawy, bo śpię na siedząco, a Wam życzę miłego dnia :-).

Składniki:

  • miruna (ilość wedle uznania u nas jakieś 500 g, możne być inna ryba)
  • suszone pomidory
  • suszona żurawina
  • 1 duża kula mozzarelli
  • natka pietruszki
  • sól
  • pieprz
  • suszone pomidory z bazylia i czosnkiem (przyprawa)
  • bataty


Rybę wcześniej z obu stron oprószam solą i pieprzem, odstawiam na jakąś godzinkę. Bataty obieram kroję, wrzucam do naczynia żaroodpornego, dodaję skraplam dosłownie troszeczkę oliwą, oprószam, solą i pieprzem. Rybę myję, dzielę na 3 porcje. Również układam w drugim naczyniu żaroodpornym,  polewam troszeczkę olejem z suszonych pomidorów, nakładam pokrojoną w plastry mozzarellę (plastrów z jednej kuli wyszło mi 6 sztuk), na mozzarellę daję pokrojone w paski pomidory, żurawinę i całość posypuję dodatkowo przyprawą z suszonymi pomidorami. Piekarnik rozgrzewam do 180 stopni, najpierw włożyłam bataty, a za jakieś 15 minut rybę. Piekę wszystko około 30-35 minut. Po wyjęciu rybę posypuję natką pietruszki. 




wtorek, 19 lipca 2016

Ciasto maślankowe z malinami, wanilią i białą czekoladą




Hej :-) W sobotę przywiozłam sobie od siostry trochę malin, moim chłopakom posmakowało ciasto z maślanką i owocami, więc takie sobie zażyczyli, dla mnie tez bomba, bo szybko się go robi :-). Ciasto robiłam wcześniej z jagodami i bez czekolady, tym razem dodałam do ciasta jeszcze białą czekoladę. Ciasto wyszło naprawdę bardzo smaczne, choć maliny do takich wypieków nadają się średnio, bo są według mnie za delikatne. Udanego dzionka :-)

Składniki na blaszkę 24x34 cm:

  • 2,5 szklanki mąki pszennej
  • 1 szklanka maślanki
  • 1 szklanka cukru
  • 0,5 szklanki oleju rzepakowego
  • 3 jajka L
  • 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 laski wanilii
  • 100 g białej czekolady
  • maliny


Kruszonka:

  • 3 łyżki cukru
  • 5 łyżek mąki
  • 50 g masła


Mąkę przesiewamy do miski, laski wanilii rozcinamy, wyjmujemy ziarenka i wcieramy w make, która potem mieszamy z cukrem, proszkiem do pieczenia i startą na drobnych oczkach białą czekoladą.  W drugiej misce mieszamy wszystkie składniki mokre, dodajemy do nich suche  i mieszamy. Blaszkę wykładamy papierem, wykładamy ciasto, na ciasto układamy owoce i przygotowujemy kruszonkę. W miseczce zagniatamy masło z cukrem i mąką. Posypujemy nią owoce. Pieczemy w 180 stopniach około 50 minut. Do suchego patyczka. 




"Malowanki z duszą " Beaty Pawlikowskiej



Hej :-) Dzisiaj mam oprócz przepisu dla Was jeszcze książkę, malowankę, kolorowankę, jak kto woli, taką przy której można się zrelaksować i powtórzyć przy okazji język angielski :-). Autorka przygotowała krótkie lekcje języka angielskiego, proste ćwiczenia i przydatne wyrażenia. W przygotowaniu kolejne malowanki.
Wszystkie ilustracje w książce zostały narysowane odręcznie, piórem wiecznym na prawdziwym papierze, na wiosnę, kiedy za oknem śpiewały ptaki. 

Teraz zachęta od autora ;-)

Zostaw na chwilę cały świat.
Niech pędzi, gna za czymś, co wiecznie ucieka
i co jest w gruncie rzeczy nieistotne.

To co jest naprawdę ważne
to jest TERAZ.

Weź kredki.
Usiądź w spokojnym miejscu, 
daj się porwać wyobraźni,
i nowym kolorom swojego życia.

Malowanie to coś więcej niż zabawa kolorami.

Malowanie cudownie oczyszcza duszę,
przywraca wewnętrzną równowagę,
karmi nadzieją i nową siłą.

W książce znajdziemy 74 kolorowanki i tyle samo ćwiczeń z języka angielskiego. Każde ćwiczenia zawierają zestaw najważniejszych słówek, w nawiasach poprawna wymowa. Wszystko dokładnie wyjaśnione. Książka jest na pewno świetną propozycją na prezent :))






Wydawnictwo: Edipresse Książki
Okładka: twarda
Cena: 39,90 zł.

poniedziałek, 18 lipca 2016

Tarta z łososiem i brokułem



Hej :-) Jak tam po deszczowym weekendzie ?? Ja trochę odetchnęłam po upałach, młoda troszkę dłużej pospała, bo pogoda temu sprzyjała. Sobota upłynęłam na odwiedzinach u siostry, wczorajszy dzień to, obiadek, potem mroziłam wiśnie, robiłam ciasto z malinami - przywieźliśmy trochę i tego i tego. Nawet nie spojrzałam i był koniec dnia :( tak to strasznie wszystko leci. Na tarte miałam ochotę już dosyć długo, ale zawsze tak na szybko coś robię, bo przy małym brzdącu czasu brak, ten większy tez potrzebuje uwagi i tak człowiek na wariackich papierach he he. Tarta pyszna jest, łosoś, brokuł czego chcieć więcej :-))). Miłego poniedziałku :-))

Inspiracja: klik

Składniki na formę 26 cm:

  • 230 g maki pszennej
  • 150 g ziemnego masła
  • 2 łyżki zimnej wody
  • 1 łyżeczka soli


Nadzienie:

  • 1/2 brokuła
  • około 300 g łososia
  • 3 jajka
  • 150 g śmietany u mnie 18%
  • garść startej mozzarelli
  • sól
  • pieprz
  • suszone pomidory z bazylią i czosnkiem


Masło siekamy z mąką i solą. Dodajemy wodę i lekko zagniatamy do połączenia się składników. Zawijamy w folię i wkładamy na 30 minut do lodówki. Wyjmujemy, musimy rozwałkować, wyłożyć nim formę do tarty i spód po nakłuwać widelcem. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na jakieś 15 minut. W międzyczasie kroimy w kosteczkę łososia, rozkładamy brokuła na mniejsze różyczki, w miseczce mieszamy jajka ze śmietaną i mozzarella, dodajemy sól, pieprz i suszone pomidory z bazylią i czosnkiem. Po wyjęciu tarty piekarnik schładzamy do 160 stopni. Na ciasto wykładamy różyczki brokuła, pokrojonego łososia, całość zalewamy mieszanką z jajek, śmietany i sera. Pieczemy jeszcze około 40 minut. Brokuła można wcześniej podgotować, bo pomimo pieczenia do tyle czasu był twardawy. Po wyjęciu czekamy kilka minut, żeby tarta troszeczkę przestygła, wtedy będzie nam się lepiej kroić :-)



sobota, 16 lipca 2016

Torcik na zimno z jagodami i 4 urodziny bloga



Hej :-). Na weekendach raczej nie robię wpisów, ale tym razem wyjątek, bo blog obchodzi 4 urodziny. Ola  przypominam Ci o Twoich :-)))))))). Z tej okazji dziękuję wszystkim, że jesteście, że do mnie zaglądacie, komentujecie, jest mi bardzo miło :-). Ja bardzo lubię prowadzić tego bloga, to co robię, daje mi ogromną przyjemność, mam nadzieję, że będę miała chęci i siłę, żeby dalej to robić :-)). Udanego weekendu Wam życzę :-)))


Składniki na tortownicę 26 cm:

  • 60 g gorzkiej czekolady
  • 50 g masła
  • 50 g cukru
  • 50 g mąki
  • 2 duże jajka
  • szczypta soli
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia


Czekoladę topie w kąpieli wodnej. Studzę. W misce ucieram masło z cukrem, na puszystą, jasną masę. Dodaje przestudzoną gorzką czekoladę. Białka oddzielam od żółtek, po jednym żółtku dodaję do masy, białka ubijam na sztywną piane ze szczyptą soli. Make mieszam z proszkiem do pieczenia, dodaję do masy, mieszam, na końcu dodaję ubite białka. Mieszam, przelewam do tortownicy, której spód wykładam papierem do pieczenia. Piekę w 180 stopniach przez około 15 minut do tzw. "suchego patyczka". Studzę.

Masa :

  • 500 ml śmietany kremówki 30%
  • 250 g serka mascarpone
  • 2 białe czekolady
  • 3 - 4 łyżeczki żelatyny
  • jagody


Żelatynę zalać odrobiną wody, poczekać aż napęcznieje, postawić na gaz, mieszać, ma się całkowicie rozpuścić, ale nie zagotować. Zdjąć z ognia, przestudzić. Śmietanę ubić, dodać serek mascarpone, roztopioną w kąpieli wodnej białą czekoladę (można tez zetrzeć ją na tarce na małych oczkach i dodać do śmietany). Delikatnie wymieszać, na końcu dodać letnią żelatynę. Chwilę wstawić do lodówki. Jak masa zacznie nam się siadać, odebrać trochę (niekoniecznie), do reszty dodać jagody, wymieszać. Warstwę z jagodami wyłożyć na ciasto, na nią warstwę z odłożonej części śmietany. Wstawić do lodówki, najlepiej na całą noc.



piątek, 15 lipca 2016

Kurki w śmietanie z marchewką, natką pietruszki i makaronem maccheroni




Hej :)) Kupiłam, zrobiłam, wypróbowałam, dobre :-). Tak kupiłam w końcu kurki, od roku chyba robię je właśnie w śmietanie i nie mogę zrobić. W końcu nie miałam pomysłu na obiad, brak weny, przegrzanie nie wiem co, ale pomyślałam właśnie o nich i był to strzał w dziesiątkę. Za grzybami średnio przepadam, wolę je zbierać jakoś i ewentualnie te uzbierane podsmażyć na masełku i zjeść, o takie to chętnie, a kurki no z tą śmietaną smakuję super, musiałam przemycić jeszcze marchewkę, bo młody kurek zjadł chyba trzy sztuki, a tak miał tą marchewkę i nie marudził, tylko zjadł ze smakiem, bo marchewka w śmietanie też super smakuję :-)). Do tego cebulka u mnie czerwona, bo nie miałam białej, a do sklepu mi się nie chciało iść. Przynajmniej kolorowo wyszło he he :-). Udanego dnia :-)

Składniki na 3 porcje:

  • 300 g kurek
  • duża czerwona cebula
  • 2 większe marchewki niekoniecznie
  • pęczek natki pietruszki
  • 2 większe ząbki czosnku
  • sól
  • pieprz
  • 100 - 150 ml śmietanki 30%
  • masło klarowane do smażenia
  • makaron u mnie maccheroni Barilla


Makaron gotuję według przepisu na opakowaniu. Marchewkę ścieram na tarce o dużych oczkach, cebulę kroje w kostkę, czosnek siekam jak najdrobniej się da. Na patelni rozgrzewam niedużą ilość masła klarowanego (mała łyżeczka). Wrzucam cebulę, marchewkę i czosnek. Smażę, jak marchewka zacznie robić się miękka, wrzucam umyte kurki. Smażę około 15 - 20 minut, wlewam śmietankę, doprawiam solą i pieprzem, dodaję pokrojoną natkę pietruszki i mieszam. Duszę do momentu, aż śmietana nam zgęstnieje. Dorzucam makaron, mieszam i gorące przekładam na talerze :-)





czwartek, 14 lipca 2016

Zapiekanka z tortellini, indykiem, żurawiną, cukinią i czarnymi oliwkami



Hej :)) W biedronce kolejny raz można kupić świeże tortellini. Powiem Wam, że ja je lubię, bo gotuje się je błyskawicznie, są w trzech smakach i dla mnie idealne do zapiekanki. Mój młody stał się fanem zapiekanek właśnie z tymi pierożkami, tylko niestety można je kupić tylko przy okazji gazetki tematycznej. Tym razem kupiłam z prosciutto i serem. Dodałam do nich indyka, cukinię i czarne oliwki, całość posypałam startą mozzarellą. Ja wszystko przed zapieczeniem podsmażyłam, bo nie miałam niestety czasu na dłuższe pieczenie w piekarniku, ale spokojnie można zapiec, ciut dłużej i będzie na pewno zdrowiej :-). Miłego dzionka :-))

Składniki:

  • 1 opakowanie tortellini (u mnie świeże z prosciutto i serem)
  • cukinia
  • oliwki
  • żurawina
  • 300 g filetu z indyka
  • kukurydza
  • suszone pomidory z bazylią i czosnkiem
  • kurkuma
  • starta mozzarella
  • natka pietruszki
  • olej do smażenia
  • sól
  • pieprz


Pierożki gotuję według przepisu na opakowaniu. Indyka wcześniej zalewam oliwą, dorzucam żurawinę i marynuję około 1 godziny, kroję, wrzucam na rozgrzany olej, oprószam solą i pieprzem, dodaję pokrojona w plasterki cukinię, kurkumę i smażę, na koniec dorzucam pokrojone oliwki, pokrojoną natkę pietruszki, kukurydzę, suszone pomidory z bazylią i czosnkiem. Wszystko przekładam do naczynia żaroodpornego, dodaje pierożki tortellini, mieszam delikatnie drewnianą łyżką, posypuję startą mozzarellą i wkładam do rozgrzanego piekarnika. Piekę w 180 stopniach około 25 minut.



środa, 13 lipca 2016

Tortilla z indykiem, pomidorem, oliwkami i sałatą




Hej :)) Na przekąskę, żeby było smacznie, bez nudy, coś innego. Zawsze można z tortilli przygotować coś na szybko na wiele sposobów i na obiad i na kolację, na imprezę. U mnie dzisiaj w wersji z indykiem, pomidorem suszonym i zwykłym, do tego czarne oliwki, sałata, wszystko przyprawione kurkumą, solą i pieprzem. Można dołożyć sos czosnkowy lub inny, jaki kto woli :). Miłego dnia :-))

Składniki:

  • opakowanie tortilli ( u mnie było 6 szt. tortille pełnoziarniste)
  • około 300 - 400 g filetu z indyka
  • czarne oliwki
  • suszone pomidory
  • 2 pomidory (u mnie malinowe)
  • sałata
  • kurkuma
  • sól
  • pieprz
  • olej kokosowy do smażenia


Sos czosnkowy:

  • 2 ząbki czosnku
  • jogurt naturalny 400 g
  • 1 łyżka majonezu
  • sól
  • pieprz


Indyka i suszone pomidory kroję w paseczki. Indyka wrzucam na rozgrzany olej. Smażę, pod koniec smażenia dodaje pokrojone suszone pomidory i oliwki. Doprawiam kurkumą, solą i pieprzem. Do miseczki daje jogurt, czosnek przepuszczony przez praskę, majonez, sól i pierz, mieszam, jeśli trzeba to jeszcze doprawiam. Pomidory myję, kroję. Na tortillę nakładam sałatę (teraz można sos czosnkowy lub zrobić bez, a potem sobie go nakładać ile kto lubi ), z jednej strony indyka z pomidorem suszonym, oliwkami i pomidorem malinowym. Zawijam i kroję na 3 części. Tak robię z każdym plackiem. Smacznego :))





LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...