piątek, 28 czerwca 2013

Złośliwe kakaowe makaroniki ;))



Złośliwe makaroniki dlatego, że mi popękały :(( Chwilkę dłużej się suszyły, bo o nich zapomniałam i już popękane, zmieniłam tez trochę ilości cukru, może to to. Chyba, że przez sok z wiśni, bo dodałam do nich łyżkę. Nie mam pojęcia, ale jak się ich odpowiednio nie dopieści to robią różne głupstwa :)))Tym razem wersja z kakao i tak jak pisałam łyżka domowego soku z wiśni, takiego gęstego. Wyszły bardzo smaczne, jak zwykle słodkie. Przełożyłam część nutellą i część marmoladą dla tych którzy wolą wersję mniej słodką :) Ciekawe jak mi wyjdą kolejnym razem he :)

Składniki:
  • 3 białka
  • 30 g drobnego cukru
  • 150 g cukru pudru
  • 120 g zmielonych migdałów
  • 2 - 3 łyżki kakao
  • 1 łyżka soku z wiśni
  • nutella lub marmolada do przełożenia

Białka na makaroniki trzeba rozdzielić przynajmniej dzień wcześniej. Ja poczytałam i większość pisała, żeby je zostawić w temperaturze pokojowej od 24 do 36 godzin. U mnie stały dobę. Chodzi o to żeby białka trochę wyschły - efekt końcowy podobno wtedy jest lepszy. 
Migdały zmieliłam, dodałam do nich cukier puder, oraz kakao i dokładnie wymieszałam. Białka ubijamy na sztywno ( nie mają się rwać), dodajemy 30 gram cukru i przez chwilkę miksujemy. Następnie wsypujemy migdały wymieszane z cukrem pudrem i kakao i lekko mieszamy łyżką, dodajemy sok wiśniowy. Mieszanka musi być na tyle rzadka, żeby makaroniki się nieco rozpłynęły, ale nie za bardzo bo będą za płaskie. Ja sprawdzałam wykładając troszkę masy na talerzyk ( po wstrząśnięciu talerzykiem masa ma się rozpłynąć na równiutkie, ale wypukłe kółko to jest ok., jeśli trzyma krzywy kształt to mieszamy jeszcze 2-3 razy). Makaroniki możemy piec na blaszce wyłożonej pergaminem lub na silikonowej formie. Musimy użyć końcówki do szprycowania. Do rękawa nakładamy masę i formujemy małe ciasteczka w dość dużych odstępach, bo powinny się jeszcze troszkę rozpłynąć i uformować. Odstawiamy na 1 godzinę, żeby ciasteczka troszkę nam się wysuszyły. Po godzinie pieczemy w 160 stopniach około 15 minut. Wyjmujemy i odstawiamy do wystygnięcia na około 10-15 minut. Dopiero po tym czasie możemy makaroniki odkleić, bo jak będą za ciepłe to mogą nam się rozwarstwić. Przekładamy :))


czwartek, 27 czerwca 2013

Pstrąg łososiowy :)



Łososia uwielbiam, ale pstrąga łososiowego jadłam pierwszy raz. Dla mnie jest dużo delikatniejszy niż łosoś w smaku, tylko ma troszkę więcej ości, ale da się je powyciągać i mamy pyszną rybkę :) Tu z porem, którego bardzo polubiłam, marchewką, kukurydzą i dużo natki pietruszki. Do tego troszkę wina białego półwytrawnego,śmietana 18 % i odrobinka mąki do zagęszczenia :))

Składniki:
  • około 400 g filetu z pstrąga łososiowego
  • por
  • marchewka
  • kukurydza z puszki ( kilka łyżek)
  • 100 ml białego półwytrawnego wina
  • 150 ml śmietany 18 %
  • łyżka mąki do zagęszczenia
  • 2 ząbki czosnku
  • pęczek natki pietruszki
  • sól
  • pieprz
  • ryż ( u mnie biały Britta)

Pora pokroić w paseczki, wrzucić na patelnię i podsmażyć na oleju lub oliwie. Dodać przepuszczony przez praskę czosnek, startą na tarce o grubych oczkach marchewkę. Pstrąga obrać ze skóry, usunąć ości, podzielić na kawałki. Do smażącego się pora i marchewki wlać wino, dodać kukurydzę, wlać śmietanę, dokładnie wymieszać i zagęścić mąką, doprawić. Dodać posiekaną natkę pietruszki. Pstrąga z obu stron oprószyć solą i pieprzem i usmażyć na oleju lub oliwie. Smażymy dokładnie tak samo jak łososia. Ryż ugotować według przepisu na opakowaniu :) Ja na talerz dawałam pstrąga, na niego pora z kukurydzą i marchewką i z boku ryż :)


wtorek, 25 czerwca 2013

Kurczak z curry i kremowym sosem



Jak dobrze, że trochę chłodniej :) nie lubię za bardzo upałów, bo mnie strasznie męczą niestety. Uroki lata, ale jakoś damy radę :)) Nie ma co narzekać. Dziś u mnie kurczak z porem, kukurydzą i marchewką w sosie śmietanowo-serowym i dodatkiem curry. Lubię takie połączenia. Na dodatek mizeria, bo mój synek uparł się na ogórka i tyle :) Nawet pasował do reszty. Danie z ryżem było by lepsze, ale ostatnio ziemniaki rzadko goszczą i mąż zaczął już marudzić, że zjadłby normalnego ziemniaka. Dwie zachcianki spełnione he he :)) Miłego dnia wszystkim :)))

Składniki:
  • 2 filety z kurczaka
  • 1/2 pora
  • 1 większa marchewka
  • kilka łyżek kukurydzy z puszki
  • olej do smażenia
  • curry
  • 2 ząbki czosnku
  • 150 ml śmietany 18%
  • 100 g serka topionego kremowego
  • sól
  • pieprz

Filety pokroić i podsmażyć, dodać pokrojonego pora i czosnek przepuszczony przez praskę. Następnie dodać marchewkę startą na tarce o dużych oczkach. Jak już wszystko ładnie nam się podsmaży, dodajemy kukurydzę i serek topiony, który ma się rozpuścić. Na końcu śmietana, curry i reszta przypraw. U mnie do tego ziemniaczki i mizeria :)


poniedziałek, 24 czerwca 2013

Makaron z serem



Uff w końcu troszkę chłodniej :) Te upały dały mi trochę popalić niestety :( chyba wszystkim. Nie chciało mi się nic, ani gotować, ani sprzątać, po prostu nic. Nawet jak człowiek siedział to się pocił :( masakra jakaś :((. Do jedzenia coś trzeba było zrobić, więc został makaron z serem ( żeby było szybko i jak najmniej używania kuchenki).  Dodatkowo pomidory i szczypiorek :)

Składniki:
  • makaron
  • 250 g sera białego
  • troszkę masełka
  • sól
  • pieprz
  • szczypior
  • pomidory

Makaron ugotować według przepisu na opakowaniu. Przełożyć na talerz, dodać troszkę masełka, rozdrobniony ser, pokrojone pomidory i szczypior. Doprawić i gotowe.


środa, 19 czerwca 2013

Spaghetti z mięsem mielonym, warzywami i orientalnym rabarbarem :)



Kolejny słoiczek od Luks pomady trafił do spaghetti z mięskiem mielonym z indyka, do tego cebula, marchewka, cukinia, kukurydza i dużo szczypiorku. Rabarbar ma słodkawo korzenny smak. Idealni dopasował się do mięsa z indyka. Miałam jeszcze jeden słoiczek rabarbaru, ale zjadł go mój mąż. Tak mu posmakował, że smarował nim raz bułkę, raz kromkę chleba i tak powoli zawartość zniknęła :)))) Polecam produkty naprawdę godne uwagi :))

Składniki:
  • 300 g mięsa mielonego z indyka
  • 1/2 małej cukinii
  • kilka łyżek kukurydzy z puszki
  • 1 marchewka
  • 1 cebula
  • pęczek szczypiorku
  • słoiczek orientalnego rabarbaru Luks pomada
  • 2 ząbki czosnku
  • olej do smażenia
  • makaron spaghetti

Cebulę obieramy, kroimy i podsmażamy na oleju, następnie dodajemy mięso, startą na tarce marchewkę, pokrojoną cukinię, czosnek. Jak marchewka i cukinia nam zmiękną, dodajemy kukurydzę, pokrojony szczypiorek i kilka łyżek orientalnego rabarbaru. Całość mieszamy. Makaron gotujemy według przepisu na opakowaniu.
Na makaron wykładamy mięsko z warzywami. ja posypałam jeszcze startym serem żółtym :)

 

wtorek, 18 czerwca 2013

Budyń i truskawki połączenie idealne :)



Orzeźwiający, szybki i bardzo smaczny deserek. Budyń waniliowy, zmiksowane z cukrem truskawki, chwilkę w lodówce i gotowe. Idealny również dla dzieci. Mój synek przepada za deserami z budyniem :)
Miłego tego słonecznego dnia wszystkim życzę :)))))

Składniki na 4 porcje:
  • 1 budyń waniliowy słodzony
  • mleko
  • truskawki
  • cukier

Mleko wlać do rondelka, odlać 1 szklankę w której rozpuścić proszek budyniowy - ugotować według przepisu na opakowaniu. Ciepły budyń przekładamy do pucharków, które układamy w taki sposób, żeby budyń był na 1 ściance pucharka ( ja wlałam budyń i pucharki ułożyłam w blaszce). Czekamy, aż budyń nam się ostudzi. Truskawki blendujemy na mus, dodajmy cukier ( ilość wedle uznania). Wylewamy na budyń i wkładamy do wystudzenia do lodówki. 


poniedziałek, 17 czerwca 2013

Rolada z masą truskawkową :)



Przy okazji robienia rolady wypróbowałam nowy przepis na ciasto, który znalazłam tutaj. Zaintrygował mnie dodatek octu i to, że rolada nie pęka. Ciasto jest bardzo puszyste i nie pękło mi to fakt. Zobaczymy jak będzie przy następnej roladzie :)) Miałam taka straszną ochotę na roladę właśnie z truskawkami, trzeba korzystać póki są :) Masa to serek mascarpone, śmietana kremówka i truskawki :)

Składniki na ciasto:
  • 4 jajka
  • 1 szklanka cukru ( ja dałam mniej)
  • 1 szklanka mąki
  • 1/4 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 2 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżka octu

Białka ubić na sztywną pianę, dodać cukier i dalej miksować. Żółtka mieszamy z octem i dodajemy do ciasta. Mąki mieszamy z proszkiem do pieczenia i dodajemy do reszty. Mieszamy. Dużą blachę z piekarnika wykładamy papierem do pieczenia. Rozprowadzamy na całości ciasto i pieczemy w 180 stopniach 10-15 minut. Przygotowujemy sobie ściereczkę, którą rozkładamy i posypujemy cukrem pudrem. Ciepłe ciasto przekładamy delikatnie na ściereczkę, zdejmujemy papier i zawijamy w ściereczkę. Czekamy aż przestygnie.

Masa truskawkowa:
  • 250 g serka mascarpone
  • truskawki
  • cukier
  • 200 ml śmietany kremówki 30%

Truskawki zmiksować z cukrem (ilość wedle uznania). Śmietanę kremówkę ubić, dodać do ubitej serek mascarpone. Miksować aż śmietana z serkiem się połączy. Na końcu dodać truskawki. Wymieszać. Chłodne ciasto rozwijamy delikatnie ze szmatki, smarujemy przygotowaną masą. Zwijamy i wstawiamy do lodówki.



piątek, 14 czerwca 2013

"Słodka kuchnia polska" Ewy Aszkiewicz - recenzja




Tą giga książkę otrzymałam już jakiś czas temu od Grupy wydawniczej Publicat. Piszę giga, bo jest ona wielka to raz, ciężka to dwa. Ma aż 528 stron. We wstępie mamy informację, że autorka w swoich przepisach korzystała z rodzinnych książek i albumów pisanych przez Babcię, oraz Ciocię Godziszewską. Reszta przepisów, to zebrane i uzyskane przepisy od zaprzyjaźnionych z nimi pań. Autorka te przepisy pieczołowicie przechowywała przez lata. Książka ta to dziedzictwo rodzinne kilku pokoleń miłośników poleskiej kuchni pełniej słodyczy. Jest ich tu mnóstwo. 


W książce znajdziemy przepisy na:
  • ciasta drożdżowe
  • ciasta biszkoptowe
  • ciasta piaskowe
  • ciasta i ciasteczka kruche
  • ciasta piernikowe
  • szarlotki i jabłeczniki
  • serniki
  • torty
  • serniki, torty bez pieczenia
  • ciasta świąteczne
  • desery świąteczne
  • desery ze świeżych owoców
  • musy i kremy
  • desery z kaszy manny i ryżu
  • leguminy
  • galaretki
  • budynie
  • kisiele
  • desery lodowe
  • desery na gorąco
  • desery błyskawiczne
  • desery i ciasta różne

Książka jest bardzo przejrzysta. Każda propozycja ma podaną liczbę porcji, czas przygotowania, stopień trudności, kaloryczność i koszt przygotowania. Opisy nie są długie, ale bardzo czytelne. Każdy przepis jest opatrzony zdjęciem, co jeszcze bardziej zachęca do zrobienia danego ciasta, czy deseru. Przepisów jest bardzo dużo, dla całej rodziny, dzieci, ale znajdziemy też propozycje tylko dla dorosłych np. kruche ciasto z rodzynkami z dodatkiem wina, tort cytrynowy z truskawkowym kremem, który zawiera spiritus, czy desery z dodatkiem wina, likierów, brandy, koniaku, rumu. Deserów dla dorosłych jest wiele. 

Książka jest pięknie wydana, według mnie idealna na prezent. Mnie się wydaje, że bardziej  dla kogoś, kto zaczyna przygodę z pieczeniem. Dla zaawansowanych już piekarek jest ona za prosta (przepisy), mnie do zaawansowanej jeszcze daleko, ale z większością przepisów się już spotkałam, choć znalazłam kilka propozycji, które na pewno zrobię, lub których nie znałam. Fajnie mieć w takiej książce zbiór wielu przepisów, które w każdej chwili możemy zrobić.



Autor: Ewa Aszkiewicz
Tytuł:
"Słodka Kuchnia Polska"
Wydawnictwo:
Publicat
Stron:
528
Okładka:
twarda
Format:
230x370 mm
Cena:
79.oo zł

Za książkę serdecznie dziękuję: 

Podpłomyki jogurtowo-brzoskwiniowe z marmoladą :)




W paczce, którą dostałam jakiś czas temu od Kupca były również podpłomyki. Jest to kolejna ulubiona przegryzka mojego synka. Szczególnie jeśli zostaną one posmarowane marmoladą lub dżemem, nie wspomnę o bitej śmietanie. Zamiast robić wafla, można schrupać taką wersję :) Podpłomyki nie zawierają środków konserwujących, aromatów, ani sztucznych barwników. Są wypiekane bez drożdży w temperaturze 150 - 180 stopni przez około 3 minuty, dzięki temu mają długi okres przydatności do spożycia, bo 9 miesięcy.




czwartek, 13 czerwca 2013

Kotleciki mielone z kaszą jęczmnienną, młodą kapustką i kalafiorem



W końcu słoneczko :)) Wczoraj był koszmarny dzień, normalnie spałam na siedząco ( oczy mi się same zamykały), ani kawa, ani druga kawa nic nie pomogły. Po 21 już spałam, aż wstyd, ale to było silniejsze ode mnie. Na obiadek kotleciki mielone z kapustką, którą uwielbiam. Zawsze jak tylko pojawiła się młoda kapustka, to mama zaraz nam ją właśnie tak robiła. Pyszności :)) Zamiast ziemniaków użyłam kaszę jęczmienną perłową, którą dostałam od Kupca do przetestowania. Kasze bardzo lubimy, do dania pasowała idealnie. Kasza ta jest bardzo wartościowym produktem zbożowym. Jedząc kasze dostarczamy organizmowi cenne białko roślinne, a także witaminy (głównie z grupy B) i składniki mineralne (żelazo, miedź, potas i fosfor). Kasza jęczmienna jest nie tylko pożywna, ale i bardzo smaczna. 

Składniki na kotlety:
  • 500 g mięsa mielonego z indyka
  • bułka tarta
  • 1 jajko
  • świeży koperek
  • rozmaryn
  • starta gałka muszkatołowa

Mięso przełożyć do miski, dodać trochę bułki tartej ( ja zawsze dodaję na oko), jajko, przyprawy i posiekany koperek. Wymieszać dokładnie. Formować kotleciki, które dodatkowo ja obtoczyłam w bułce tartej. Usmażyć.

Składniki na kapustkę:
  • koperek świeży
  • 1 młoda mała kapusta
  • kostka rosołowa warzywna
  • 1 łyżka mąki
  • śmietana 18% do zabielenia
  • sól
  • pieprz
  • ja dodałam troszkę przyprawy maggi
  • woda

Kapustę kroimy, wkładamy do garnka, zalewamy wodą, solimy i gotujemy, aż zrobi się miękka. Wodę odcedzamy. Dolewamy troszkę świeżej, dodajemy kostkę rosołową i ponownie gotujemy na wolnym ogniu ( kostka musi nam się rozpuścić). Przyprawiamy, dodajemy posiekany koperek, zagęszczamy mąką i śmietaną. Ja dodałam jeszcze kilka kropelek Maggi. 

Dodatkowo:
  • 1/2 kalafiora
  • kasza jęczmienna perłowa
Kaszę ugotować według przepisu na opakowaniu. Kalafiora również ugotować.




środa, 12 czerwca 2013

Panna Cotta truskawkowa :))



Chwilowa przerwa, niestety brak czasu. Czasem człowiek ma tyle na głowie, że zakrętu nie może złapać :( i ta pogoda mnie dobija, kawa nie, działa nic nie działa, spać się tylko chce :(. Zimno źle, gorąco źle nie dogodzi he he :))) Zrobiłam swoją pierwszą panna cotte. Przepis już bardzo dawno znalazłam w jakiejś gazecie i zapisałam na karteczce i czekał. Tak mnie już nachodziło, no i w końcu kupiłam truskawki ( mogłabym je jeść na okrągło :)). Warto ten pyszny deserek zrobić samemu w domu, a nie kupować w torebkach z chemią. Jest naprawdę łatwy w zrobieniu. Troszkę trzeba poczekać żeby stężała, ale dla takiego smaku warto :)) U mnie składniki na 3 porcje z dodatkiem musu z truskawek - truskawkowy szał czas zacząć :))))

Składniki:
  • 150 ml śmietany 30%
  • 150 ml mleka
  • 10-12 g żelatyny
  • 15-30 dag cukru ( w zależności od słodkości owoców i tego jakie sami chcemy słodkie)
  • zmiksowane truskawki z cukrem
Śmietanę i mleko  wlewamy do rondelka, gotujemy. Dodajemy cukier i czekamy aż wszystko się na zagotuje. Żelatynę rozpuszczamy w 2 łyżkach wody ( musi napęcznieć) Jak mleko i śmietana się nam zagotują ściągamy z ognia, dodajemy żelatynę i mieszamy do momentu aż się na rozpuści, dodajemy zmiksowane truskawki z cukrem ( ja dałam 6 łyżek) Przelewamy do miseczek, czekamy aż się na ostudzi i wstawiamy do lodówki do stężenia. Ja po wyjęciu z miseczek polałam jeszcze zmiksowanymi truskawkami z cukrem. Pyszności :)))



Pyszne wafelki ryżowe do chrupania Kupiec



Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię sobie je chrupać :) Nie ma ulubionych, bo jem wszystkie. Można z dodatkami, ale mnie i mojemu synkowi smakują najlepiej same jako po prostu przekąska. Miałam okazję spróbować tych marki Kupiec. Dostałam jedne z solą morską i naturalne. Produkt ten jest z natury bezglutenowy i jest źródłem błonnika. Wafle są wypiekane z całych ziaren brązowego ryżu, stanowią bogate źródło magnezu, żelaza i witamin A i E oraz naturalnego błonnika: nawet do 8 g w 100 g produktu gotowego (w zależności od rodzaju wafli). Posiadają wysokie walory dietetyczne (zalecane przy cukrzycy, miażdżycy, chorobie wrzodowej żołądka i dwunastnicy, nadciśnieniu tętniczym). Polecane dla osób odchudzających się i dla tych, którzy po prostu je lubią :)))



piątek, 7 czerwca 2013

Sałatka z makaronem i tuńczykiem :))



Szybka i smaczna sałatka u mnie na śniadanie :) Makaron gwiazdeczki, tuńczyk, papryka czerwona, kukurydz, szczypiorek i pomidory :)) Mniam :) Bardzo a to bardzo lubię sałatki. Uczę je jeść mojego czterolatka, ale jak mu się nie zwidzi, to nie będzie jadł i tyle. Je mi w miarę wszystko, tylko te sałatki jakoś na niego nie działają :)) Słoneczko dziś ładnie u nas wygląda, może już zostanie na dłużej :))) 

Składniki:
  • makaron gwiazdki ( u mnie międzybrodzki)
  • tuńczyk w sosie własnym
  • 1/2 puszki kukurydzy
  • 1 mała papryka
  • 1/2 puszki ananasa
  • 2 średnie pomidory
  • 3 łyżki majonezu
  • szczypiorek
  • sól
  • pieprz

Makaron ugotować, paprykę, pomidory i ananasa pokroić. Wsypać do miski, dodać makaron, kukurydzę, tuńczyka, pokrojoną paprykę, ananasa i pomidory. Wymieszać, dodać majonez, przyprawy i szczypiorek. Wymieszać i gotowe :))


czwartek, 6 czerwca 2013

Roladki z indyka z rukolą, serem feta i kukurydzą :))



Szybki i prosty obiadek :) Indyk, ser feta, rukola i kukurydza. Do tego pieczone ziemniaczki i pomidor z kukurydzą, szczypiorkiem i olejem z pestek dyni. Jak do roladek użyłam gotowych sznycelków z indyka, ale można samemu uciąć sobie z fileta. Jak tam u Was pogoda dziś wygląda ?? W Rzeszowie szaro i buro niestety :(( Aż energii człowiekowi brak do czegokolwiek :(( Miłego dnia wszystkim życzę :))

Składniki na 5 roladek:
  • 5 sznycelków z indyka
  • świeża rukola
  • ser feta
  • kukurydza z puszki
  • suszone pomidory z bazylią i czosnkiem

U mnie dodatkowo:
  • 2 większe pomidory
  • 2 łyżki kukurydzy
  • szczypiorek
  • olej z pestek dyni
  • sól
  • pieprz

Sznycelki doprawić, ser feta pokroiłam w grubsze paski i włożyłam na sznycelka, do tego rukola i łyżeczka kukurydzy. Zawinąć i spiąć wykałaczkami. Ja roladki piekłam w naczyniu żaroodpornym w piekarniku. Najpierw włożyłam ziemniaczki, które piekły się dłużej, a potem dołożyłam roladki. 180 stopni około 20-25 minut, ziemniaczki z 15-20 minut dłużej - przynajmniej moje. Pomidory sparzyć, obrać ze skórki, pokroić, dodać kukurydzę, pokrojony szczypiorek i olej z pestek dyni. Doprawić solą i pieprzem. Wymieszać :)


środa, 5 czerwca 2013

Łosoś na kukurydzianej salsie wg Agaty Jędraszczak :)



Tak jak pisałam przy recenzji książki Agaty Jędraszczak znajduje się w niej wiele ciekawych przepisów, które mam zamiar wykorzystać :) Zaczęłam od łososia, którego uwielbiamy. Mimo tego iż, książka nosi tytuł "Dieta Agaty" ja jej w ten sposób nie traktuję. Fanką diet nie jestem, lubię dobrze i smacznie zjeść. Nie jestem osobą, która dla figury będzie przez cały dzień jadła tylko jabłka i jogurty lub kaszki ( choć je bardzo lubię i je jem :)). Nie będę się katowała, jestem ciekawa smaków, lubię poznawać to co nowe. Nie mówię, żeby zajadać się fast foodami ( chyba że ktoś lubi, jego wola, nikogo nie myślę krytykować :)). Po prostu według mnie życie jest za krótkie na to żeby sobie odmawiać tego co dobre i być na ciągłej diecie. Wolę się więcej poruszać :))))) nie wiem czy dobrze to napisałam. Tak mnie na jakieś wywody naszło :)) Każdy ma swoje zdanie na dany temat :) Dobra teraz przechodzę już do dania. Było naprawdę pyszne, troszkę przepis zmieniłam :) Polecam wypróbować :))) Życzę wszystkim miłego i w końcu choć trochę słonecznego dnia :)))

Składniki na 3 porcje:
  • około 400 gram filetu z łososia
  • sól
  • pieprz
  • 1/2 puszki kukurydzy ( nie miałam świeżej)
  • 1 czerwona papryka
  • 1 cebula
  • oliwa
  • ryż parboiled & dziki Britta

Łososia obrać ze skóry, osolić i oprószyć pieprzem. Cebulę obrać i podsmażyć na oliwie, dodać pokrojoną w drobną kosteczkę i dodać do smażącej się cebuli, następnie dodać kukurydzę. Wszystko chwilkę poddusić. Łososia podzielić na porcje i usmażyć. Agata w przepisie łososia smaży na osobnej patelni, mnie się po prostu nie chciało i usmażyłam razem z warzywami ( zsunęłam je na bok patelni i zrobiłam miejsce łososiowi). W międzyczasie ugotować ryż.  Na talerz wykładamy salsę na nią łososia i z boku ryż :) Tak było u mnie :)) Smacznego :)


wtorek, 4 czerwca 2013

Tarta z kurczakiem, cukinią, papryką oraz szparagami :)



Tartę miałam zamiar robić już kilka razy, ale jest trochę pracochłonna i mi się po prostu nie chciało. Chodzi za mną jeszcze wersja na słodko, ale na razie przez tą pogodę nie mogę kupić truskawek i tak mi schodzi. Nie mogę już tego deszczu :(( pada i pada i końca nie widać :(( Ta wersja ze szparagami, które tez ciężko było kupić, ale w końcu dopadłam. Przy okazji robienia ciasta w końcu miałam okazję przetestować silikonową stolnicę od Emako. Ciasto robi się na niej super, nic się nie przykleja, dla mnie super. Mata może służyć również do pieczenia w piekarniku :)


Składniki na ciasto:

  • 1/2 kostki margaryny
  • 2 łyżki kwaśnej śmietany (u mnie 12%),
  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 1 jajko,
  • szczypta soli


Wszystkie składniki ugniatać do powstania jednolitej masy. Ciasto troszkę rozwałkować, rozprowadzić w formie do tarty lekko wysmarowanej masłem. Widelcem po nakłuwać ciasto, wyspać na nią najlepiej fasolę, żeby ciasto obciążyć. Wstawić do piekarnika nagrzanego do 180 stopni podpiekać około 15 minut. 



Składniki na farsz:
  • 3 ugotowane szparagi
  • 1/2 małej cukinii
  • 2 filety z kurczaka
  • przyprawa kebab-gyros
  • 1/2 czerwonej papryki 
  • cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • olej do smażenia

Szparagi obieramy i gotujemy w osolonej wodzie około 5 minut. Kurczaka kroimy w kawałki, podsmażamy, doprawiamy przyprawą kebab-gyros. Do kurczaka dodajemy pokrojoną cebulę, cukinię, oraz paprykę. Wszystko razem dusimy. Warzywa muszą troszkę zmięknąć. Na podpieczone ciasto wykładamy cały farsz, pokrojone szparagi i przygotowujemy sos.

Składniki na sos:
  • 3 jajka
  • około 15 dkg sera żółtego 
  • około 100 ml śmietanki 18%

Jajka roztrzepujemy w miseczce, dodajemy śmietanę i starty na tarce ser. Dokładnie mieszamy i wylewamy na tartę. Ciasto wkładamy do piekarnika. Pieczemy w 180 - 200 stopni około 15-20 minut :)






Paczka od Kupca nr 2



W zeszłym tygodniu otrzymałam kolejną paczuszkę do testowania od marki Kupiec. Najbardziej zadowolony z zawartości był mój synek, który uwielbia wafelki ryżowe, podpłomyki i wszelkiego rodzaju owsianki i kaszki manny :) 

W paczuszce były:
wafle ryżowe naturalne
maca z ziołami prowansalskimi
owsianka truskawkowa
kaszka manna waniliowa
podpłomyki
kasza jęczmienna perłowa

Kaszka manna waniliowa została skonsumowana od razu. Jak ją tylko ujrzało moje dziecko, to nic tylko mama zrób i tyle. Była naprawdę pyszna. Spróbowałam łyżkę, bo o większej ilości nie było mowy :)) Dodałam do niej rodzynki :)) Kaszkę zalewamy wrzątkiem, mieszamy i po 3 minutach jest gotowa :)



poniedziałek, 3 czerwca 2013

Makaroniki kawowe zrobiłam i ja :))))



Chodziły za mną już długo, ale trochę bałam się je robić. Zainspirowała mnie Małgosia . Zakupiłam sprzęt i w końcu postanowiłam są. Nie wiedziałam czy mi wyjdą i nie robiłam zdjęć w trakcie, żeby Wam pokazać jak to po kolei wszystko wygląda, ale następnym razem na pewno zrobię :)). Na pewno ich wykonanie jest czasochłonne, bo najpierw białka muszą odstać swoje od 24 do 36 godzin, potem trzeba odpowiednio dobrze zamieszać, żeby ciasto nie wyszło za bardzo rzadkie, albo za bardzo gęste, jak się je już wyleje za pomocą szprycy na formę to trzeba odczekać godzinkę, żeby trochę się wysuszyły. Tak więc trochę to czasu zabiera, ale efekt jest potem rewelacyjny. Ze względu na to, że są bardzo słodkie, a nie miałam nic innego w domu, to przełożyłam je po prostu marmoladą wieloowocową. Mój synek Eryczek tylko biegał i podkradał po jednym tak mu posmakowały :))


Składniki mnie wyszło 48 sztuk już złożonych makaroników:
  • 3 białka
  • 40 g drobnego cukru
  • 200 g cukru pudru
  • 120 g zmielonych migdałów
  • 1 łyżka kawy mielonej lub rozpuszczalnej
  • marmolada owocowa na nadzienie

Białka na makaroniki trzeba rozdzielić przynajmniej dzień wcześniej. Ja poczytałam i większość pisała, żeby je zostawić w temperaturze pokojowej od 24 do 36 godzin. U mnie stały dobę. Chodzi o to żeby białka trochę wyschły - efekt końcowy podobno wtedy jest lepszy. 

Migdały zmieliłam, dodałam do nich cukier puder i kawę i dokładnie wymieszałam. Białka ubijamy na sztywno ( nie mają się rwać), dodajemy 40 gram cukru i przez chwilkę miksujemy. Następnie wsypujemy migdały wymieszane z cukrem pudrem i kawą i lekko mieszamy łyżką. Tu zaczynają się schody, bo musimy uchwycić właściwy moment. Mieszanka musi być na tyle rzadka, żeby makaroniki się nieco rozpłynęły, ale nie za bardzo bo będą za płaskie. Ja sprawdzałam tak jak zasugerowała Małgosia wykładając troszkę masy na talerzyk ( po wstrząśnięciu talerzykiem masa ma się rozpłynąć na równiutkie, ale wypukłe kółko to jest ok., jeśli trzyma krzywy kształt to mieszamy jeszcze 2-3 razy). Następnym razem pokażę to na zdjęciu :)
Makaroniki możemy piec na blaszce wyłożonej pergaminem lub na silikonowej formie. Musimy użyć końcówki do szprycowania. Do rękawa nakładamy masę i formujemy małe ciasteczka w dość dużych odstępach, bo powinny się jeszcze troszkę rozpłynąć i uformować. Odstawiamy na 1 godzinę, żeby ciasteczka troszkę nam się wysuszyły. Po godzinie pieczemy w 160 stopniach około 15 minut. Wyjmujemy i odstawiamy do wystygnięcia na około 10-15 minut. Dopiero po tym czasie możemy makaroniki odkleić, bo jak będą za ciepłe to mogą nam się rozwarstwić. Przekładamy :)) Uf ale się opisałam :))




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...