poniedziałek, 30 września 2013

Ciasto z masłem orzechowym i bananem :)



Witajcie :)) Dziś szybciutko, bo pędzę do pracy :) Na razie ziąb :( W Rzeszowie tylko 2 stopnie na plusie, aż mi się wychodzić nie chce :(( No cóż trzeba, nie ma wyjścia ;)) U mnie dziś ciacho, które sama wymyśliłam. Miało być połączenie smaków, które akurat przyszły nam do głowy he i wyszło bardzo pyszne ciasto. Delikatne z bananami i druga warstwa z śmietaną i masłem orzechowym :) Blaszka 29x36 Polecam i życzę miłego dnia :))

Składniki biszkopt:
  • 6 jajek
  • 1 szklanka cukru
  • 4 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 4 łyżki kakao
  • 4 łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 łyżki oleju
  • 1 łyżka wody

Białka ubić na sztywno, dodać cukier. Żółtka sól i olej wymieszać, dodać do białek i wymieszać, następnie dodać obie mąki wymieszane z proszkiem do pieczenia i ze sobą, na końcu kakao i łyżkę wody. Przełożyć do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w 180 stopniach 20-25 minut. Po upieczeniu wystudzić i przekroić na pół.

Masa bananowa:
  • 2 galaretki cytrynowe lub brzoskwiniowe
  • 1,5 kg bananów
  • 200 g masła
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 3 opakowania ciastek petitki

Galaretki rozpuścić w 500 ml wody (obie razem) i ostudzić. Banany obrać, zgnieść widelcem lub zbindować na gładką masę. Masło ubić z cukrem pudrem na puszystą masę, dodać banany i tężejące galaretki. Wymieszać i wyłożyć na ciasto. Na masę bananową wykładamy ciastka petitki.

Masa z masłem orzechowym:
  • 500 ml śmietany 30%
  • masło orzechowe
  • 2 łyżki żelatyny

Żelatynę rozpuścić. Śmietanę ubić na sztywno, dodać masło orzechowe (ilość wedle uznania) i rozpuszczoną żelatynę. Masę wyłożyć na petitki i przykryć drugim ciastem. Na wierch polałam rozpuszczoną czekoladą mleczną. Wstawić na około 2 godziny do lodówki.



piątek, 27 września 2013

Dyniowo - makaronowy zawrót głowy :)))



Witajcie :)) u mnie znowu dynia, ale obiecuję, że mi się już kończy, więc nie będę Was więcej nią męczyła ( chyba że kupię kolejną he he ) Wczoraj musiałam zrobić szybki obiad, bo wybieraliśmy się na mecz sparingowy naszych siatkarzy :)) Zapytałam mojego młodego co by zjadł na obiad, a on oczywiście coś z makaronem, więc na szybko został makaron, a że miałam ostatnią paczkę makarony Mamma Mia to nie trzeba było biegnąć do sklepu. Dynię i brokuła podgotowałam, a z resztą już poszło ekspresowo :)) Miłego i słonecznego weekendu Wam życzę :)))

Składniki:
  • makaron świderki Mamma Mia
  • 2 filety z kurczaka
  • dynia (ilość wedle uznania)
  • brokuł
  • 1 papryka
  • kukurydza 
  • 2 ząbki czosnku
  • śmietana 18%
  • bazylia
  • troszkę oregano
  • sól
  • oliwa do smażenia

Makaron ugotować według przepisu na opakowaniu. Dynię obrać i pokroić w małe kawałeczki i podgotować w wodzie do momentu, aż zrobi się miękka. Tak samo podgotowałam brokuła. Filety pokroić w kawałki i podsmażyć na oliwie, dodać paprykę i czosnek (przepuszczony przez praskę). Jak kurczak i papryka nam się już podsmażą dodajemy podgotowaną dynię i brokuła, następnie kukurydzę, przyprawy i troszkę śmietany, żeby zrobiła nam się sosik. Wrzucamy makaron i mieszamy. Smacznego :))

 

czwartek, 26 września 2013

Krem z dyni i nie tylko z dodatkiem curry :)



Witajcie :)) Sezon na zupy uważam za rozpoczęty :)) Bardzo lubię robić wszelkiego rodzaju zupy właśnie w sezonie jesienno-zimowym, wtedy z chęcią jemy  coś ciepłego a zupy są pod tym względem idealne :)) Ostatnio kupiłam dynię, więc teraz muszę ją zużyć i robię wszystko z jej udziałem :)) A co jak jest to trzeba korzystać, a moje dziecko również ją bardzo lubi więc wcina wszystko bez żadnego marudzenia :) Do tej dzisiejszej dodałam curry, trochę warzyw i dynie oczywiście. Miłego dnia :)) Taki zimny i deszczowy niestety :(( Składniki podaję tak na oko, u mnie zupy wystarczyło na 4 takie miseczki :)

Składniki:
  • bulion warzywny
  • woda
  • dynia
  • kilka marchewek (ja dałam 3 mniejsze)
  • pietruszka
  • 2 ziemniaki
  • 2 ząbki czosnku
  • gałka muszkatołowa 
  • curry
  • jogurt naturalny do zabarwienia
  • natka pietruszki do dekoracji

Wszystkie warzywa obieramy, kroimy ( nie muszą być małe kawałki) i gotujemy z wodą (ja dałam tyle, żeby tylko nakryła lekko warzywa) i dodatkiem bulionu. Jak będą już miękkie dodajemy curry i gałkę muszkatołową i miksujemy blenderem, aż powstania gładka masa. Próbujemy i jeśli trzeba jeszcze doprawić to doprawiamy wedle uznania. Przekładamy do miseczek, na środek dajemy łyżeczkę jogurtu i posypujemy natką pietruszki :)



wtorek, 24 września 2013

Pyszniutkie knedle ze śliwkami :)



Witajcie :)) W Rzeszowie dziś od rana pięknie świeci słoneczko :)) jak przyjemnie :)) Muszę wykorzystać ten fakt do zrobienia prania, miałam jeszcze brać się za mycie okien, ale poczekam jeszcze, bo mam nadzieję, że takich dni będzie jeszcze trochę :) U mnie na obiadek knedelki ze śliwkami. Moje ulubione :)) Mama częściej robiła z truskawkami, ale ja jakoś bardziej ulubiłam sobie śliwki i tak wczoraj z moim Eryczkiem robiliśmy oboje :)) Rękawy mojego syna całe były w mące i ciuchy nadawały się do prania, ale frajda była i knedle bardzo mu smakowały, aż się zdziwiłam że tak wsuwał he he :)) Nawet nie marudził, że dodałam troszkę cynamonu do roztopionego masełka z cukrem :) Miłego dnia wszystkim życzę :)

Składniki na około 25 sztuk:
  • 6 większych ugotowanych ziemniaków
  • około 1 szklanka mąki i troszkę do posypania
  • sól
  • 1 jajko

Dodatkowo:
  • śliwki wypestkowane
  • troszkę masła
  • cukier
  • cynamon

Ziemniaki ugotować, odcedzić i ostudzić. Ostudzone zemleć lub dobrze przecisnąć przez praskę. Do ziemniaków wbijamy jajko, dodajemy sól i mąkę (ja mąkę daję na oko, ale myślę, że jest jej tak ze szklanka, ciasto nie może się za bardzo lepić, a im je dłużej będziemy wyrabiać to właśnie takie będzie, wtedy dodajemy jeszcze mąkę, ale też nie za dużo, bo knedle mogą wyjść twarde) wyrabiamy ciasto. Ja potem urywam sobie po kawałku, formuję kulkę i palcami rozgniatam. Wkładam na środek śliwkę i zlepiam, potem jeszcze obtaczam w mące i w rękach formuję jeszcze raz, układam na desce posypanej mąką. Gdy ulepimy już wszystkie knedle w dużym garnku należy zagotować wodę, do której dodajemy troszkę soli. Jak woda zacznie się gotować wrzucamy delikatnie  knedle (nie wszystkie, bo w gotowaniu trochę nam jeszcze urosną). Jak wypłyną nam na wierzch to jeszcze z 5 minut trzeba pogotować. Ja wybieram je na sitko, przelewam troszkę zimną wodą i przekładam do rondelka w którym wcześniej roztopiłam masełko z cukrem i cynamonem. Mieszam. Po ugotowaniu kolejnej partii robię tak samo. Niektórzy do śliwek podczas lepienia dodają cukier, ale ja robię bez, ewentualnie już na talerzu jak są za kwaśne to wtedy każdy indywidualnie posypuje sobie jeszcze :)


poniedziałek, 23 września 2013

Zapiekanka z dynią, boczkiem i makaronem :)



Witajcie :) U mnie dziś zapiekankowo :) Wszyscy je lubią, świetne smakują i można łączyć składniki wedle uznania i zawsze jest ciekawie i inaczej :) Do zapiekanki użyłam makaronu Mamma Mia kolanka, sezon na dynie rozpoczął się na dobre, więc tez ją zakupiłam, bo lubię ją w daniach, do tego boczek dla moich mężczyzn, kukurydza, marchewka, bakłażan i jajka ( chciałam wypróbować jak skomponują się z zapiekanką, a pomysł od Oli :)), no i wyszła mi zółta zapiekanka he he :)), a zapomniałam, że na wierzch trochę startego sera mozzarella, który nadaje fajnego smaku zapiekankom i nie tylko :)

Składniki:
  • 30 dag boczku wędzonego
  • makaron kolanka Mamma Mia
  • kilka małych marchewek
  • 1/2 bakłażana
  • trochę startej na tarce dyni
  • kukurydza z puszki
  • 4 ugotowane jajka
  • estragon
  • oregano
  • oliwa z oliwek
  • mozzarella

Makaron ugotować według przepisu na opakowaniu. Marchewki umyć i pokroić (ja miałam takie malutkie i przekroiłam je tylko na pół) wrzucić do naczynia żaroodpornego natartego oliwą, na marchewkę dałam pokrojonego w plastry bakłażana, na niego boczek, ugotowany makaron, na to startą na tarce dynię, kukurydzę i przecięte na pół jajka. Całość posypałam oregano i estragonem i startym serem mozzarella. Zapiekłam w 180 stopniach przez 30 -35 minut.

piątek, 20 września 2013

Kasza jęczmienna z tuńczykiem i warzywami


Hej, jak tam u Was słoneczko świeci ?? W Rzeszowie bardzo słonecznie i przyjemnie tylko ten wiatr troszkę za duży. U mnie dziś danie z kaszą jęczmienną w roli głównej. Do niej dodałam, podsmażonego bakłażana, paprykę, kukurydzę, troszkę czosnku i przyprawy, no i zapomniałabym o tuńczyku. Postanowiłam sobie, że częściej będę robiła dania z udziałem kasz, bo raz są zdrowe, a dwa można z nich różne pyszności wyczarować :))

Składniki:
  • 2 torebki kaszy jęczmiennej mazurskiej Halina
  • bakłażan
  • mała papryka
  • kukurydza z puszki
  • 1 puszka tuńczyka w oleju lub sosie własnym
  • natka pietruszki
  • estragon
  • 2 ząbki czosnku
  • sól
  • pieprz 
  • oliwa

Kaszę ugotować według przepisu na opakowaniu. Bakłażana umyć, pokroić w plasterki i podsmażyć na oliwie, dodać pokrojoną paprykę i przeciśnięty przez praskę czosnek. Ja papryka i bakłażan będą już miękkie, dodajemy kukurydzę, odsączonego tuńczyka, natkę pietruszki i kaszę. Wszystko dokładnie mieszamy, doprawiamy i gotowe :)


czwartek, 19 września 2013

Udka pieczone z ziemniaczkami :)



Hej wszystkim :)) Dzisiaj u mnie mięsny post, coś dla panów i nie tylko. Nie chciało mi się długo stać przy kuchni, więc raz, dwa ziemniaczki umyłam, nawet nie obierałam ze skórki, pokroiłam na ćwiartki, do tego udka i cebulka fioletowa, to wszystko do piekarnika i chwilę pieczenia :) Czasem mam takiego lenia, że nic mi się nie chce, wena mnie opuszcza i nic ciekawego nie potrafię wymyślić, znowu w inny dzień mam tyle pomysłów, że nie zdążę ich ani zapisać, ani zrobić i mi uciekają. Też tak czasem macie??? To miłego i słonecznego dnia :)), bo u mnie właśnie słoneczko się rozświeciło :)))

Składniki dla 3 osób:
  • 3 udka z kurczaka
  • około 8 średnich ziemniaków
  • 2 cebule fioletowe
  • 2 ząbki czosnku
  • oliwa 
  • rozmaryn suszony
  • bazylia
  • papryka łagodna
  • troszkę estragonu

Ziemniaki dobrze wyszorować ( nie trzeba obierać skórki), podzielić na ćwiartki (ja je wrzuciłam do miski, nalałam troszkę oliwy, posypałam rozmarynem i wymieszałam, dopiero wtedy przesypałam do blaszki do pieczenia, do której na spód również dałam trochę oliwy ). Udka umyć, przyprawić papryką i bazylią i natrzeć oliwą ( w taki sam sposób je potraktowałam jak ziemniaki). Cebule pokroić w piórka. Do naczynia przekładamy udka i ziemniaki. Pieczemy w 180 stopniach około 50 minut. Tak z 10 minut przed końcem dorzucamy cebulę i pokrojony na drobno czosnek. Smacznego:))

środa, 18 września 2013

Łosoś ze szpinakiem, serem błękitnym w cieście francuskim :)



Hejka wszystkim :)) Czy u Was też tak pada i trochę zimno??? U mnie w Rzeszowie wrrr, odprowadzałam mojego młodego do przedszkola i oboje normalnie zmarzliśmy, a jego nawet dosyć grubo ubrałam i myślałam, że za grubo, a tu mu zimno normalnie było.Trzeba pozytywy wyciągnąć z pogody, bo przynajmniej grzybów będzie dużo, jeśli ktoś lubi, sama myślę jak tu skombinować trochę czasu i odwiedzić las w celu znalezienia choćby kilku, bo jakoś jak już tam wejdę, to żadnego nie widzę he he :)) Ostatnio to tylko jakieś robale ciągle mi się w oczy rzucały i zaskrońca to dostrzegłam wrrrr. Dobra teraz o daniu, ostatnio kupiłam z ciekawości ser blue, do pizzy i powiem Wam, że bardzo mi posmakował i będzie częstszym gościem w mojej kuchni. Dodałam go też właśnie do łososia, szpinaku i kukurydzy i do tego ciasto francuskie i był pyszny obiadek. Mieliśmy problem tylko, które wino wybrać czy do ryby, czy do sera he he, ale oba są rewelacyjne, więc wybraliśmy Celebro semi dry white Spain ;)))

Składniki:
  • ciasto francuskie
  • szpinak (u mnie świeży)
  • 2 ząbki czosnku
  • ser błękitny Lazur
  • kukurydza
  • oliwa z oliwek
  • około 400 g filetu z łososia
  • sól
  • pieprz

Szpinak umyć, pokroić i podsmażyć na oliwie, dodać czosnek przepuszczony przez praskę. Ciasto rozwinąć, ja je zawsze nacinam z obu stron, żeby potem ładnie mi się na wierzchu pozawijało. Na ciasto dajemy podsmażony szpinak, na niego pokrojonego w kawałki łososia, na to kukurydzę i pokrojony w drobną kostkę ser błękitny. Zawijamy pocięte paseczki na przemian. Pieczemy w 200 stopniach około 30 minut.


wtorek, 17 września 2013

Ciasto pijana śliwka :)



Witajcie :)) Dzisiaj ma dla Was przepis na ciekawe ciasto ze śliwkami moczonymi w alkoholu. Wersja miała być troszkę inna, ale czasem biszkopt lubi spłatać figla i nie urosnąć tak ja trzeba he he i mi nie urósł. Musiałam coś wymyślić, więc została ubita śmietana kremówka i do niej starta gorzka czekolada, żeby nie było za bardzo słodko i wyszło tak jak widać :)) Trzeba tylko pamiętać, żeby śliwki namoczyć w alkoholu dzień wcześniej :) To miłego dzionka :))

Składniki:
  • 6 jajek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3/4 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki oleju roślinnego
  • 3 łyżki kakao

Masa budyniowa:
  • 2,5 szklanki mleka
  • 3 żółtka
  • 1 budyń śmietankowy bez cukru
  • 1 łyżka mąki pszennej
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • cukier waniliowy
  • 1/2 szklanki cukru
  • 25 dag masła

Masa śmietanowa:
  • 500 ml śmietany 30%
  • 1/2 tabliczki gorzkiej czekolady
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 2 łyżki żelatyny

dodatkowo:
  • 40 dag suszonych śliwek
  • 1/2 szklanki wódki
  • woda do zagotowania śliwek
  • 2 łyżki cukru
  • czekolada do posypania wierzchu ciasta

Wodę z cukrem zagotować w garnku. Do gotującego się syropu dodać śliwki i gotować na małym ogniu około 6-8 minut. Trzeba uważać, żeby śliwki nam się nie rozgotowały - powinny być miękkie. Po ugotowaniu śliwki odcedzamy (płyn należy zostawić do nasączenia biszkoptu), przekładamy do pojemnika, który ma szczelne zamknięcie i zalewamy wódką. Pozostawiamy na 12 godzin.

Białka ubić na sztywno, dodawać stopniowo cukier, następnie po jednym żółtku. Mąki przesiać i połączyć z proszkiem do pieczenia, dodawać stopniowo do ciasta, delikatnie miksując. Dodać pozostałe składniki, wymieszać mikserem i przelać do blaszki wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w 180 stopniach około 30-35 minut.

Masa budyniowa:
2 szklanki mleka zagotować z cukrem i cukrem waniliowym. W pozostałym mleku rozpuścić budyń, dodać obie mąki, żółtka i dokładnie wymieszać. Wlać do gotującego się mleka i ugotować budyń. Pozostawić do ostudzenia. Jak budyń będzie ostygnie ubijamy go z kostką masła na puszystą masę. 

Masa  śmietanowa:
Żelatynę rozpuszczamy w wodzie. Śmietanę ubijamy na sztywno, dodajemy do niej cukier puder, startą czekoladę i na końcu żelatynę. Miksujemy, żeby wszystkie składniki ładnie nam się połączyły. 

Płynem, który pozostał nam z gotowania śliwek ponczujemy biszkopt. Następnie nakładamy masę budyniową, na nią układamy śliwki. Na śliwki nakładamy masę śmietanową i górę posypujemy startą czekoladą. Wstawiamy na kilka godzin do lodówki.




piątek, 13 września 2013

Muffinki z oreo :)



Witam :)) Dziś trochę późny wpis, ale nie miałam jakoś siły :(( Jeszcze trochę choroba mnie trzyma :( coś nie bardzo chce przejść. Słodki wpis z muffinkami i oreo, a do tego wino Celebro semi sweet rose, które jest zalecane do dań słodkich, deserów, tortów i lodów :) więcej informacji znajdziecie w klubie Celebro: https://www.facebook.com/KlubCelebro?fref=ts wino jest bardzo delikatne, orzeźwiające. Doskonałe jako aperitif :)

Składniki na 12 babeczek:
  • 1 opakowanie ciasteczek Oreo
  • 2 jajka
  • 125 ml oleju roślinnego
  • 250 g maki pszennej
  • 3-4 łyżki mleka 
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Suche składniki dajemy do jednej miski, mokre do drugiej. Dokładnie mieszamy te mokre ( żeby składniki się połączyły), łączymy z suchymi. Na dno papilotek wkładamy po jednym ciasteczku oreo i przykrywamy go ciastem. Pieczemy w 200 stopniach około 20-25 minut.











czwartek, 12 września 2013

Mamma Mia piórka z łososiem, bakłażanem i ...


Witajcie :)) Oto pierwsze danie z makaronem Mamma Mia piórka :) Miałam taką straszną ochotę na łososia, w domu miałam bakłażana, bo ostatnio przypadł mi bardzo do gustu i wykorzystuję go do czego tylko się da ;)))). Do tego wszystkiego kukurydza, pomidorki koktajlowe,mozzarella, bazylia i natka pietruszki i mój mąż i syn aż dokładkę brali :)) Ja się tez najadłam, aż wstyd ale porcja była konkretna :) Cóż czasem trzeba sobie pofolgować i sprawić przyjemność :)) Miłego dnia :)

Składniki:
  • makaron Mamma Mia piórka
  • około 400 g filetu z łososia
  • mały bakłażan
  • pomidorki koktajlowe
  • kukurydza z puszki
  • mozzarella ( u mnie małe kulki)
  • natka pietruszki
  • bazylia ( u mnie suszona)
  • 2 ząbki czosnku
  • oliwa do smażenia
  • sól

Makaron ugotować według przepisu na opakowaniu. Na oliwie podsmażyć pomidorki koktajlowe i 1 przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku. Smażymy tak około 5 minut i potem ja przełożyłam na  talerzyk. Bakłażana kroimy na plastry, zasalamy i odstawiamy na chwilę, żeby puścił sok. Następnie ja go opłukałam i smażyłam na oliwie. Jak zaczął robić się miękki dodałam drugi czosnek i łososia. Następnie posiekaną natkę pietruszki, kukurydzę, bazylię i wszystko wymieszałam. Na samym końcu dodałam pokrojoną w plasterki mozzarellę, wcześniej podsmażone pomidorki i makaron. Wszystko wymieszałam, doprawiłam solą i gotowe :))



Mamma Mia part 2 :)



We wtorek dotarła do mnie kolejna paczuszka z makaronami Mamma Mia :)) Tym razem świderki, kolanka i piórka ( penne ). Fajnie, cieszę się, bo makarony są naprawdę pyszne i godne uwagi :)) Jeśli chcecie poczytać coś o nich więcej to zapraszam na stronę odmakaroniarzy.pl, gdzie znajdziecie porady i dużo przepisów na dania z makaronami w roli głównej :) Oj ja to jestem takim makaroniarzem w sensie jedzenia ich :)) Mogłabym na okrągło :)) 


środa, 11 września 2013

Kurczak w sosie musztardowo - piwnym



Witajcie :)) Dziś coś z piwem :)) Powiem Wam, że bardzo lubię taką wersję kurczaka w słodko musztardowym sosiku. Robi się go naprawdę szybko, a smakuje wyśmienicie, do tego mój mąż wymyślił jako dodatek połączenie ogórka, pomidora i oliwek i odrobinka oliwy.  Byłam ciekawa jak to wszystko będzie smakowało z dodatkiem Radlera cytryna i limonka, ale dopasowało się super. Ja do piwa i musztardy dodałam jeszcze miód z mleczy, bo miałam akurat taki otwarty, ale może być oczywiście zwykły. 

Składniki:
  • 2 piersi z kurczaka
  • około 100 ml piwa radler ( ja dałam tyle, ale jak ktoś woli więcej to oczywiście można )
  • 3 łyżeczki musztardy francuskiej
  • miód u mnie z mleczy ( ilość wedle uznania)

Filety myjemy i kroimy na paski. Do miseczki wlewamy piwo, dodajemy musztardę i miód. Mieszamy, próbujemy w razie czego dodajemy jeszcze jednego ze składników. W naczyniu żaroodpornym układamy filety i zalewamy sosem. Pieczemy w piekarniku w 180 stopniach około 30-40 minut. Sosik fajnie nam zgęstnieje. U mnie podane z ziemniaczkami i sałatką :)



wtorek, 10 września 2013

Sałatka z tortellini :))



Witajcie :)) dziś szybki wpis, bo moja głowa od tych zatok, ani nie myśli, ani nic nie tworzy tylko boli :(( Nie cierpię tego wrrrrr. Sałatka taka na szybko, ale smaczna i sycąca przez dodatek tortellini. Ja w Biedronce kupiłam trójkolorowe z szynką ( te kolory jakieś takie wyblakłe trochę, ale tortellini smaczne), chciałam żeby sałatka była kolorowa, no i chyba w miarę jest :))) Miłego dnia :))

Składniki:
  • 1 opakowanie tortellini ( u mnie z szynką)
  • 1 puszka ananasa
  • 1 papryka czerwona
  • 1 puszka kukurydzy
  • 1 puszka fasolki czerwonej
  • natka pietruszki ( ilość wedle uznania)
  • estragon ( ilość wedle uznania)
  • 2 łyżki majonezu

Tortellini ugotować według przepisu na opakowaniu. Ananasa i paprykę pokroić, wsypać do miski, dodać odsączoną kukurydzę i fasolkę, ugotowane tortellini, pokrojoną natkę pietruszki i trochę estragonu, oraz 2 łyżki majonezu. Wymieszać i gotowe.


"Nalewki i wina domowe" Ewy Aszkiewicz - recenzja



Kolejna zaległa książka, ale w sumie na czasie, bo jeszcze sezon na robienie nalewek, czy innych alkoholowych trunków trwa :) Sama niedawno zrobiłam właśnie z przepisu z tej książki nalewkę z malin. Oj ciekawa jestem smaku i czy mi w ogóle wyszła, bo pierwszy raz robię coś takiego :)) Teraz o książce :))

Książka podzielona jest na cztery działy:
nalewki
likiery
kremy 
wina



Każda pozycja opatrzona jest pięknym zdjęciem, dokładnym opisem co mamy robić  ile czasu nam stworzenie danego trunku zajmie :)) Tu jeden minus, bo kilka prezentowanych nalewek według porad autorki musi długo stać (wytrawiać się), ale na efekt na pewno warto poczekać. Książka zawiera ponad 100 przepisów, więc myślę, że każdy znajdzie w niej coś dla siebie lub sprawi nią przyjemność innej osobie, która lubi robić domowe alkohole. Praktyczne porady ułatwia nam przygotowanie napojów, jak również dopasowanie ich do odpowiednich potraw. Ja na razie zrobiłam tak jak pisałam wcześniej nalewkę z malin, ale zdjęcia trunków bardzo kuszą więc może się jeszcze na coś skuszę, na pewno urzekł mnie krem kawowy, wiec niedługo zrobię i jego, bo takie kremy uwielbiam :) Fanką alkoholi nie jestem, ale popróbować a i owszem lubię :))) Zrobienie czegoś samemu, na domowy sposób to chyba dodatkowy plus, więc książkę polecam :)) Mnie sprawiło dużą przyjemność zrobienie nalewki, jeszcze nie znam efektu końcowego, ale mam nadzieję, że będzie dobry he he :))



Autor: Ewa Aszkiewicz
Tytuł:
"Nalewki i wina domowe"
Wydawnictwo:
Publicat
Stron:
127
Okładka:
twarda
Format:
170x247 mm
Cena:
24,90 zł
 

Za książkę dziękuję:

poniedziałek, 9 września 2013

Ciasto straciatella z malinami :)



Witam wszystkich. U mnie dziś trochę chorobowo, bo dopadły mnie zatoki i głowa mi pęka :((( Masakra jakaś :( Dawno tak nie miałam. Dobra teraz do rzeczy :) Powyższe ciasto robiłam już chwilę temu. Inspirację znalazłam tutaj. Nie miałam niestety czasu, żeby go tak pięknie przyozdobić, ale i tak wyszło pyszne. Ciasto jest na prawdę po prostu pyszne. Dodatek do ciasta kawy i potem malin do masy łamie całą słodycz i dla mnie jest ona idealna. Polecam i życzę miłego dnia, a ja biegnę do lekarza.

Składniki na ciasto blaszka 33x23:
  • 5 jajek,
  • 200g mąki pszennej,
  • 150g margaryny lub masła,
  • 250g brązowego cukru,
  • 2 łyżki kakao,
  • 75g gorzkiej czekolady,
  • 60ml mocnej zaparzonej kawy,
  • szczypta soli,
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej,
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia,
  • 3 łyżki mleka,
  • 100g śmietany 18%.
Margarynę stopić, dodać połamaną na kawałki czekoladę. Mieszać, aż całkowicie się rozpuści. Lekko przestudzić. Całe jajka ubić z cukrem - około 7minut. Dodać stopioną czekoladę. Kakao zmieszać z przecedzoną kawą, śmietaną i mlekiem. Dodać do jajek. Na koniec wsypać przesianą mąkę zmieszaną ze solą, proszkiem i sodą oczyszczoną. Dokładnie wymieszać szpatułką.Piec w 180 stopniach około 30 minut. 
Ostudzić i przekroić na 2 części.

Masa:
  • 250g serka mascarpone,
  • 600ml śmietanki 30%,
  • 60g mlecznej czekolady,
  • 60g gorzkiej czekolady,
  • 3 łyżki cukru pudru,
  • 600g świeżych malin
 
Śmietankę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodając cukier puder. Dodać serek mascarpone, chwilę ucierać, do połączenia się składników. Dodać 50g gorzkiej i 50g mlecznej czekolady- startych na drobnych oczkach. Dokładnie wymieszać.
Na pierwszy blat ciasta wyłożyć 1/3 kremu, rozłożyć 3/4 malin, posmarować znowu 1/3 kremu i przykryć drugim blatem ciasta. Na wierzchu rozsmarować resztę kremu i ja posypałam resztą startej czekolady mlecznej i gorzkiej :))



"Smaczna i zdrowa kuchnia włoska" Gino D'Acampo - recenzja



Jakiś czas temu ta książka już do mnie dotarła, odłożyłam ja na półkę i zapomniałam o niej po prostu. Byłam ciekawa przepisów w niej zawartych, podoba mi się kuchnia włoska, a jak ma być smaczna i do tego zdrowa to już w ogóle duży plus. Co prawda są w niej dodatkowo ćwiczenia i program, który zapewnia utrzymanie zgrabnej sylwetki, ale mnie najbardziej interesują przepisy :)

We wprowadzeniu możemy przeczytać, że książka to poradnik dietetyczny niepodobny do innych tego typu książek. Mamy tez zapewnienie, że nie musimy rezygnować z ulubionych i smacznych potraw aby schudnąć i że potrawy zawarte w książce nie mają wyszukanych składników. Chodzi o to, żeby odżywiać się jak prawdziwy Włoch. Dieta Dolce polega na spożywaniu większej ilości pewnych składników - warzyw, owoców, fasoli, soczewicy oraz owoców morza. Włosi spożywają mnóstwo różnorodnych warzyw typowych dla kuchni śródziemnomorskiej , takich jak pomidory, bakłażany, papryka, cukinia i czerwona cebula, ryby i owoce morza. Na co dzień używają w kuchni oliwy, a nie korzystają zazwyczaj z masła. Wymyślne i ekstremalne diety odchudzające po prostu nie są skuteczne, odstawienie wszelkich smakowitych pokarmów szybko doprowadzi do tego, że tak będzie nam ich brakować, że w końcu zaczniemy objadać się kalorycznymi zamiennikami. Może coś w tym jest ?? Nie wiem, bo nigdy nie stosowałam jakiejś drastycznej diety, ale jak miałabym się nagle przestawić i nie jeść rzeczywiście ulubionych potraw to byłoby ciężko :(( 

Gino D'Acampo ot mistrz nowoczesnej kuchni włoskiej.  Jest to jego trzecia książka. Wcześniejsze to: Dieta italiana i Włoskie dania makaronowe (tą chętnie bym przejrzała he he ). Jego książki są wysoko cenione przez wielbicieli dobrego jedzenia.  Jest on dyplomowanym kucharzem. 



Książka jest podzielona na działy:
Śniadania
Lunch na wynos
Przekąski dodające energii
Szybkie dania
Kolacje dla dwojga
Dania jednogarnkowe
Przyjmowanie gości
Desery

Na końcu mamy tez ćwiczenia trenerki Nicki Waterman.



Książka ma przepiękne zdjęcia, które bardzo a to bardzo zachęcają do zrobienia danej potrawy. Od samego patrzenia ślinka cieknie :)) Przy każdej potrawie mamy podaną liczbę kalorii, ilość tłuszczu, tłuszczu nasyconego, cukry, oraz zawartość soli.  Każdy przepis zawiera krótki i przejrzysty opis sposobu wykonania. Jest jednak kilka składników, które są rzadziej spotykane, ale z reszta nie powinno być problemu. Książka świetna dla wielbicieli kuchni włoskiej,lubiących dobrze i smacznie zjeść oraz fajna propozycja jako prezent. Zdjęcia dodatkowo zachęcają do zrobienia danej potrawy co dla mnie jest dużym plusem. 

Autor: Gino D'Acampo
Tytuł:
"Smaczna i zdrowa kuchnia włoska"
Wydawnictwo:
G+J
Stron:
191
Okładka:
miękka
Format:
189x234 mm
Cena:
49,90 zł
 


Za książkę dziękuję:



piątek, 6 września 2013

Ryż, kurczak, warzywa i mozzarella :))


Miał być kalafior bolognese, którym kusiła ostatnio Ola, ale chciałam troszkę posprzątać lodówkę i wyszło mi coś takiego :)) Bardzo smaczne, delikatne i szybkie, no i w końcu z moim ulubionym kalafiorem :)) W domu miałam ryz Britta parboiled&dziki, który jest bardzo smaczny i ciekawie wygląda w daniach, do tego jak widać kalafior, kurczak, papryka, cukinia, natka pietruszki, starta mozzarella i przyprawy :) Mam nadzieję, że się Wam podoba :)) Życzę miłego i bardzo słonecznego weekendu :))

Składniki:
  • kalafior
  • 2 filety z kurczaka
  • 1 papryka
  • mała cukinia
  • ryż Britta parboiled&dziki
  • natka pietruszki
  • słodka papryka w proszku
  • curry
  • starta mozzarella
  • 2 ząbki czosnku
  • oliwa

Ryż gotujemy według przepisu na opakowaniu. Kalafiora również gotujemy. Na oliwie podsmażamy filety (pocięte w kawałki), dodajemy czosnek przepuszczony przez praskę, pokrojoną paprykę, oraz cukinię. Jak warzywa zrobią się miękkie dodajemy ugotowany ryż, kalafiora, paprykę w proszku oraz curry. Wszystko dokładnie mieszamy, dodajemy natkę pietruszki, posypujemy mozzarellą i mieszamy. Jeśli jest mało doprawione to oczywiście doprawiamy ;)) i gotowe :)



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...